Niepokój budziła aukcja obligacji skarbowych w Hiszpanii, która zakończyła się ustaleniem najwyższej rentowności 5-latek od maja 2008 r. Wyniosła ponad 3,5 proc.. Agencja ratingowa Mooody’s przestrzegła natomiast przed negatywnym wpływem kryzysu finansów publicznych na kondycję banków w Portugalii, Hiszpanii, Irlandii, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. W efekcie koszty ubezpieczenia obligacji europejskich banków przed bankructwem emitentów podniosły się do najwyższego poziomu od 13 miesięcy.
Rytm rynkom finansowym wyznaczała kondycja euro. Wpatrzone są w nią oczy inwestorów zarówno handlujących akcjami, jak surowcami i walutami z rynków wschodzących. Po przełamaniu bariery 1,29 USD za wspólną walutę w środę, naturalny był dalszy ruch w dół. Tak też się stało i doszło do zniżki poniżej 1,27 USD. W konsekwencji pojawiły się objawy paniki na rynku złotego. Frank szwajcarski sięgnął w czwartek wieczorem 3 zł. Ciekawe było przy tym to, że gwałtowna zniżka dotknęła również EUR/CHF. Kurs tej pary spadł z ponad 1,43 do poniżej 1,41.
W takiej atmosferze maleje znaczenie dzisiejszego raportu z rynku pracy w USA za kwiecień. Jednak na dłuższą metę warto się przyjrzeć, jak postępuje poprawa sytuacji. Istotna będzie też informacja o zmianie wartości kredytów konsumpcyjnych w Stanach Zjednoczonych.
Pojawiają się głosy, że ceny domów w Chinach mogą pójść w dół nawet o 30% jeśli zostaną wprowadzone w życie pomysły na chłodzenie rynku nieruchomości. W minionym tygodniu sprzedaż domów runęła o 40% w 15 największych chińskich miastach. Przypomnijmy, że 2 maja po raz trzeci w tym roku została podwyższona stopa rezerwy obowiązkowej dla banków.
Nic dziwnego, że w takich warunkach inwestorzy unikają nie tylko akcji
chińskich firm działających na rynku budowlanym, ale generalnie wycofują się z
tamtejszej giełdy. Boom kredytowy był kołem zamachowym ożywienia gospodarczego w
ubiegłym roku. Teraz, ograniczanie dostępności kredytów zagraża
ożywieniu.
Dziś poznamy kolejne dane z brytyjskiego rynku nieruchomości.
Opublikowany zostanie indeks cen Halifax. Opiera się na danych związanych
z kredytami hipotecznymi. W kwietniu oczekiwany jest wzrost o 0,5% w skali
miesiąca. W marcu zwyżka wyniosła 1,1 proc.
Katarzyna Siwek
Home Broker