
Minister gospodarki Hiszpanii Nadia Calvino oświadczyła, że nie ma wątpliwości, że krajowy sektor bankowy “musi płacić klientom więcej za ich oszczędności” oraz dzielić się tym, co “zyskali dzięki wyższym stopom procentowym”.
“Nie mam wątpliwości co do tego, że hiszpański sektor bankowy musi zacząć adaptować wzrost stóp procentowych tak, by wychodziło to na korzyść klientów i obywateli Hiszpanii” - zaznaczyła.
Banki korzystają na jastrzębiej polityce EBC
Krajowe banki zwiększyły marżę, ponieważ ich główna działalność kredytowa skorzystała na zaostrzeniu polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny i podniesieniu stopy depozytowej do 3,5 proc., czyli najwyższego poziomu od dwóch dekad.
Tymczasem większość pożyczkodawców zdecydowała się nie przenosić znacznej części tego wzrostu na oprocentowanie depozytów wypłacanych klientom detalicznym, co jest jedną z najpopularniejszych opcji oszczędzania w Hiszpanii.
Mniejsze banki płacą za depozyty klientów
Większe banki, takie jak Santander, BBV, czy CaixaBank nie rozpoczęły masowych kampanii płacenia za depozyty klientów. Robią to za to ich mniejsi konkurenci, bo chcą zdobyć udział w rynku. W ubiegłym tygodniu ING uruchomiło program trzymiesięcznych lokat w Hiszpanii oferując roczne wynagrodzenie w wysokości 2,5 proc. dla nawet 100 tys. EUR nowych kont oszczędnościowych.
