Hoist ma chrapkę na aktywa GetBacku

Kamil Kosiński
opublikowano: 25-10-2018, 22:00

Wypłacalny i spełniający warunki formalne, ale żaden gigant. Tak można scharakteryzować chętnego na aktywa polskiego windykatora.

Ujawnił się jeden z trzech inwestorów, których zainteresowanie aktywami GetBacku doprowadziło do odroczenia głosowania nad propozycjami układowymi windykatora. 25 października 2018 r. szwedzki Hoist Finance opublikował raport za trzeci kwartał. Przy okazji poinformował, że zamierza złożyć wiążącą ofertę na aktywa GetBacku.

Od strony formalnej z ich przejęciem na pewno nie będzie miał problemów. 23 października 2018 r. KNF opublikowała stanowisko w sprawie podmiotów zarządzających wierzytelnościamizgromadzonymi w funduszach sekurytyzacyjnych. Przypomniała w nim, że TFI może zawrzeć umowę na zarządzanie częścią lub całością portfela takiego funduszu wyłącznie z podmiotem posiadającym zezwolenie KNF na taką działalność. Właśnie w funduszach są zgromadzone aktywa GetBacku.

— Komunikat nie ma związku z żadną konkretną sprawą. Jest wyrazem oceny organu nadzoru co do konieczności zapewnienia funkcji nadzoru wewnętrznego w każdym podmiocie wykonującym funkcję serwisera, z uwagi na różne formy spółek wykonujących tę działalność — zapewnia Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

W komunikacie jest jednak wzmianka o firmach zagranicznych, a 9 października 2018 r. sąd upadłościowy ujawnił, że oferty na zakup aktywów GetBacku pochodzą od takich firm. Hoist, choć zagraniczny, jest już obecny w Polsce i również gromadzi wierzytelności w funduszach.

— Hoist ma licencję. Jeśli ktoś chce dostać nową, to do tej pory czekał na to 9-12 miesięcy. Ale na rynku są „czyste licencje” do kupienia — informuje znawca tematu.

Jasna sytuacja formalna pozwoliłaby Hoistowi szybko sfinalizować transakcję zakupu aktywów GetBacku, gdyby tzw. wariant z inwestorem zwyciężył w głosowaniu układowym. Nie wiadomo, kiedy się ono odbędzie. Sąd czeka na wariant z inwestorem do 6 listopada 2018 r. Do tego czasu inwestor ma też wpłacić na specjalny rachunek bankowy 30 mln zł jako rękojmię poważnego podejścia do sprawy.

Hoist ma zezwolenie KNF, bo już teraz Polska jest jednym z czterech najważniejszych rynków dla szwedzkiej spółki. Pozostałe to Wielka Brytania, Włochy i Niemcy. Tylko w trzecim kwartale 2018 r. polski biznes przyniósł Hoistowi 82 mln SEK zysku przed opodatkowaniem (34 mln zł). Jednak kwartał wcześniej było to ledwie 17 mln SEK (7 mln zł). Wartość bilansowa portfeli długów jakie ma spółka w Polsce przekracza 1,1 mld zł, ale jeszcze na koniec pierwszego kwartału było to około 300 mln zł mniej.

— Jest kilku zagranicznych graczy, którzy kupili w Polsce jakieś portfele, by przekonać się jak ten biznesu u nas działa. Nie zwiększali jednak skali gdyż GetBack kupował wszystko. Teraz się aktywizują — mówi osoba znająca sytuację.

Na koniec czerwca 2018 r., Get- Back oszacował swoje portfele wierzytelności na 1,4 mld zł. Przejęcie tych aktywów pozwoliłoby więc Hoistowi skokowo zwiększyć skalę biznesu nad Wisłą.

— Sytuacja GetBacku jest taka, że trudno stwierdzić jak faktycznie wyglądają jego aktywa i jak ktokolwiek sobie z nimi poradzi — komentuje osoba z branży.

— Zważywszy na historię i brak przejrzystości jaki występował w GetBacku, pozytywnie postrzegamy, iż renomowana grupa windykacyjna rozważa uporządkowania stanu jaki pozostawił po sobie poprzedni zarząd GetBacku. Rozumiemy skalę przedsięwzięcia i wiemy, że tylko bardzo duża organizacja może mieć szanse, aby podołać temu wyzwaniu — komentuje Przemysław Cichoń, dyrektor inwestycyjny Ultimo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Hoist ma chrapkę na aktywa GetBacku