Homeopatia ponownie na cenzurowanym

  • Alina Treptow
opublikowano: 12-05-2014, 00:00

Po jednej stronie barykady Naczelna Rada Lekarska, po drugiej — producenci leków. W tym starciu słabszą stroną są przedsiębiorcy

Otworzenie nowego kierunku — homeopatia — na Śląskim Uniwersytecie Medycznym ponownie otworzyło burzliwą dyskusję na temat tego typu leczenia. Największym krytykiem tej metody jest Naczelna Rada Lekarska (NRL). Przedstawiciele organizacji uważają, że homeopatia jest niezgodna z zasadami sztuki lekarskiej. Odbija się to czkawką producentom preparatów homeopatycznych, którzy rozżaleni oceniają, że zorganizowano przeciwko nim nagonkę.

— Dagomed ma niewielki portfel produktów, więc obniżki odczuwam bardzo boleśnie. Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ spadki sprzedaży sięgają nawet 60 proc. — mówi Irena Rej, prezes Dagomedu.

Maciej Liberek, dyrektor zarządzający Heel Polska, uważa, że jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, czy ostatnia dyskusja ma wpływ na wyniki zarządzanej przez niego spółki. Przypomina jednak, że poprzednia fala — jak to określa — czarnego PR, nasilona w latach 2009-11. miała negatywny wpływ na obroty wszystkich firm działających w tym segmencie: zarówno producentów, jak i dystrybutorów.

Protest na szeroką skalę

Jeszcze kilka lat temu na leki homeopatyczne Polacy wydawali rocznie nawet 200 mln zł, obecnie ponaddwukrotnie mniej. Na koniec marca (biorąc pod uwagę 12 miesięcy) rynek spadł wartościowo o 1 proc., a ilościowo o 2 proc. Jest wart około 91 mln zł — wynika z danych IMS Health. To niedużo. Na popularny rutinoscorbin Polacy wydają w ciągu roku około 70 mln zł. — Izba Gospodarcza Farmacja Polska wysłała listy protestacyjne do NRL, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, ministrów — zdrowia i gospodarki, Rzecznika Praw Obywatelskich i do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Oczekujemy zdecydowanej reakcji w tej sprawie — mówi Maciej Liberek.

Ta ostatnia instytucja zna temat od podszewki. Kilka lat temu NRL wypowiedziała wojnę homeopatii i zakazała jej stosowania. W 2011 r. UOKiK stwierdził, że Naczelna Izba Lekarska (NRL jest jej organem) ogranicza wolną konkurencję, za co musi zapłacić 50 tys. zł. Do tej pory nie zapłacono kary, ponieważ trwa proces odwoławczy.

— Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Termin rozprawy został wyznaczony na 12 września 2014 r. — informuje Maciej Chmielewski z biura prasowego UOKiK.

Napięty termin

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że decyzja UOKiK nie zniechęciła rady lekarskiej do akcji przeciwko homeopatii. NRL miesiąc temu powołała zespół, który ma ocenić skuteczność leków. Problem w tym, że prace potrwają miesiąc, a w grupie nie pojawił się żaden ekspert ds. homeopatii. Zdaniem Macieja Liberka, tak krótki termin będzie możliwy do dotrzymania, ale „tylko po przyjęciu z góry założonej tezy” czy zgodnej z opinią NRL. Maciej Hamankiewicz, prezes NRL, odpiera zarzuty. Zaznacza, że skład zespołu nie jest ostateczny.

— Jeśli ktokolwiek będący uznanym autorytetem medycznym chciałby do niego dołączyć, może zgłosić kandydaturę, którą później przegłosujemy. Będziemy też zasięgać opinii osób spoza grupy. Choć uważamy, że wybrane grono ekspertów będzie w stanie złożyć sprawozdanie z prac do końca maja, nie wykluczamy wydłużenia tego terminu, jeśli zajdzie taka potrzeba — zastrzega Maciej Hamankiewicz.

— Tylko w Polsce homeopatia spotyka się z taką krytyką. W Niemczech, Francji czy w Szwajcarii produkty homeopatyczne są refundowane. W tym ostatnim państwie powstał nawet raport oceniający homeopatię jako metodę leczenia. Mam nadzieję, że polski zespół znajdzie czas, aby do niego zajrzeć — podsumowuje Irena Rej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy