Immoeast: oferta gigant

Kamil Zatoński
opublikowano: 08-05-2007, 00:00

Ruszyła oferta austriackiego dewelopera, warta ponad 10 mld zł. To przyćmi GTC, ulubieńca rynku.

Wczoraj ruszyły zapisy na akcje Immoeast, austriackiego dewelopera, notowanego na giełdzie w Wiedniu. Oferta jest ogromna — jej wartość to 2,8 mld EUR. Trudno jednak porównywać ją do oferty PKO BP. Przeprowadzana jest w pięciu krajach (a także na zasadzie private placement w Stanach Zjednoczonych) i obejmuje maksymalnie 277,9 mln akcji. Można jednak powiedzieć, że to największa oferta, na jaką kiedykolwiek mogli zapisywać się inwestorzy w Polsce. Prawo do objęcia walorów mają w pierwszej kolejności obecni akcjonariusze. Największym (50,5 proc.) jest fundusz Immofinanz AG. Zapowiedział on, że w pełni skorzysta ze swoich praw.

W Polsce inwestorzy indywidualni mogą się zapisywać na akcje w Biurze Maklerskim Banku BPH, CDM Pekao i DB Securities. Drobni gracze mogą składać dyspozycje po cenie maksymalnej 47,30 zł za sztukę. Wśród instytucji równolegle przeprowadzany jest book building. Na jego podstawie, a także z uwzględnieniem kursu z giełdy w Wiedniu (wczoraj wynosił około 10,65 EUR, czyli 40 zł) około 22 maja ustalona zostanie ostateczna cena emisyjna. Ze sprzedaży nowych akcji spółka spodziewa się uzyskać przynajmniej 2,8 mld EUR. To prawie połowa obecnej wartości rynkowej firmy. Po emisji będzie ona warta nawet 33 mld zł, a więc aż trzy razy więcej niż notowane już w Warszawie GTC.

Kapitał zostanie przeznaczony na sfinansowanie nowego programu inwestycyjnego, wartego 6 mld EUR. Zakupy postępują szybko, bo na koniec marca (po dwóch miesiącach od zarysowania planu) był on zrealizowany już w 25 proc. Immoeast inwestuje na trzy sposoby: przejmuje istniejące inwestycje (przynoszące już dochód z wynajmu), samodzielnie prowadzi projekty deweloperskie oraz angażuje się w projekty w roli mniejszościowego udziałowca.

Firma zamierza nieco zmienić strukturę geograficzną portfela, zwiększając zaangażowanie w krajach Europy Południowo-Wschodniej (m.in. w Rumunii, Chorwacji i Bułgarii) do 40 proc. z obecnych 26 proc. i krajach dawnego ZSRR (głównie w Rosji i na Ukrainie) z 15 do 20 proc. W krajach tych większe są szanse na skokowy wzrost wycen nieruchomości i kosztów najmu, a ryzyko inwestycji jest tylko niewiele wyższe niż np. w Polsce i Czechach, gdzie sytuacja na rynku nieruchomości względnie się ustabilizowała.

Drobni inwestorzy zapewne liczą na szybkie zyski z inwestycji w akcje firmy deweloperskiej. Przykład Warimpeksu (akcje sprzedawano po 43 zł) pokazuje, że na fali euforii można sporo zarobić (na pierwszej sesji kurs rósł nawet o 37 proc.). W dłuższym terminie notowanie równolegle na dwóch rynkach akcji urealnia wycenę. Warto też zwrócić uwagę, że akcje Immoeast, mimo szybko poprawiających się wyników, zdrożały w ostatnich dwunastu miesiącach o niespełna 25 proc. Kurs spółki na wiedeńskiej gieł-dzie od początku roku porusza się w przedziale 10,40-12 EUR. Wczorajsza cena akcji (około 10,65 EUR) odpowiada równowartości niespełna 120 proc. aktywów netto spółki, (wycenionych na koniec stycznia, przypadających na akcję). Papiery notowanego w Pradze Orco Property Group (także chce wejść na warszawskę giełdę) wyceniane są według wspomnianego współczynnika na 130 proc. wartości aktywów netto. Miesiąc temu czeskie biuro maklerskie Wood & Co rekomendowało kupno GTC z ceną docelową 66 zł. Analitycy uznali, że warto zapłacić za akcje dewelopera nawet 150 proc. wartości jego aktywów netto, przypadających na akcję. Z tego punktu widzenia walory Immoeast wydają się niedowartościowane. Tym bardziej że władze spółki zapowiadały, że w całym roku finansowym (skończył się 30 kwietnia, oficjalnych wyników jeszcze nie ma) przychody wzrosną do 200 mln EUR, a aktywa netto do 9,30 EUR na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu