Import dobija przemysł skórzany

Elżbieta Mączyńska
opublikowano: 14-07-1999, 00:00

Import dobija przemysł skórzany

Niewypłacalność zakładów zamyka dostęp do kredytów, tworząc błędne koło niemocy

KŁOPOTLIWY IMPORT: Niełatwo znaleźć dobre buty, torby czy inne wyroby produkcji krajowej. Na handlu produktami ze skóry pochodzącymi z importu zbijane są fortuny. fot. B. Skrzyński

Obróbka skóry i produkcja wyrobów ze skór w Polsce znajdują się w defensywie. Importowane produkty włoskie, hiszpańskie i inne zalewają polski rynek. O skali marż uzyskiwanych w handlu wyrobami ze skóry, w tym zwłaszcza obuwia, świadczy chociażby to, że ceny tych produktów są u nas wielokrotnie wyższe niż za granicą (np. w Hiszpanii).

W 1998 r. w przemyśle tym produkcja sprzedana obniżyła się w stosunku do 1997 roku o 16,4 proc. Główną przyczyną załamania się produkcji przemysłu skórzanego jest zwiększony import, głównie z krajów azjatyckich oraz spadek eksportu na rynki wschodnie i do USA. Produkujemy obecnie niespełna 50 mln par obuwia rocznie, co oznacza niewiele ponad 1 parę na mieszkańca, (podczas gdy w rekordowym pod tym względem 1975 roku wielkość ta wynosiła prawie 5 par. W sklepach i na nogach widuje się prawie wyłącznie obuwie zagraniczne. O skali importu świadczy fakt, że rocznie 1 mieszkaniec Polski nabywa około 4 par obuwia. Krajowa produkcja obuwia w 1998 r. w porównaniu z 1997 spadła o około 10 proc. Przychody przemysłu skórzanego ogółem w ciągu ostatniego roku zmniejszyły się o 8,7 proc., w tym przychody ze sprzedaży własnej o 12,3 proc. Dynamika kosztów była wyższa niż dynamika przychodów. Dotyczy to zresztą wszystkich działów przemysłu skórzanego, który w skali globalenej ponosi straty. Wskaźnik rentowności buttto przemysłu skórzanego ogółem w 1998 roku wynosił -3,3 proc., co oznacza, że każdy złoty ze sprzedaży przynosił ponad 3 grosze straty brutto. Sytuacja pod względem rentowności pogorszyła się w 1998 roku w porównaniu z 1997 prawie o 4 punkty procentowe.

Wśród przedsiębiorstw przemysłu skórzanego, zatrudniających więcej niż 50 osób, niespełna 45 proc. osiąga zyski netto, ponad 55 proc. to podmioty deficytowe.

Przemysł niewypłacalny

Załamanie produkcji w przemyśle skórzanym skutkuje pogarszającą się płynnością, tj. wypłacalnością rozumianą jako zdolność do terminowej spłaty długów. Wskaźniki płynności (wypłacalności) kszałtowały się na poziomie znacznie poniżej wymaganych norm. Norma ta dla wskaźnika płynności II stopnia, tj. wypłacalności szybkiej wynosi 100-150 proc., co oznacza, że wskaźniki płynności uzyskiwane w przemyśle skórzanym były 2-3-krotnie niższe. Następstwem tego są trudności w utrzymaniu zdolności kredytowej i ograniczenia w dostępie do kredytu.

Nie bez znaczenia w utrzymaniu kondycji ekonomiczno-finan-sowej przedsiębiorstw jest wpływ inwestycji. Występuje tu sprzężenie zwrotne: dobra kondycja i wyniki tworzą źródła finansowania inwestycji, umożliwiając inwestowanie, z kolei inwestycje są warunkiem utrzymania odpowiedniego poziomu nowoczesności i konkurencyjności produkcji. Znakomity jest tu przykład Zakładów Garbarskich SKOTAN, gdzie obserwuje się stały wzrost majątku (w 1998 r. prawie o 24 proc. w stosunku do roku 1997, czemu towarzyszył wzrost zysku operacyjnego o ponad 30 proc., a zysku brutto prawie o 40 proc. Dynamika kosztów była tu o 1,5 punktu procentowego niższa od dynamiki przychodów. Charakterystyczny dla tej firmy jest wysoki — około 60 proc. — udział eksportu w przychodach ogółem.

Przemysł wrażliwy

Przemysł skórzany, podobnie jak cały przemysł lekki, ciągle jeszcze jest obarczony dziedzictwem minionego systemu i nawykami z okresu dyktatu producenta.

Pogarszające się na dużą skalę wyniki wskazują na konieczność wypracowania odpowiedniej polityki strategicznej dla rozwoju tego przemysłu. Wobec trudnej sytuacji niezbędne jest uwzględnienie w polityce makroekonomicznej państwa narzędzi i mechanizmów promocji i ochrony produkcji krajowej.

Warto tu przypomnieć, że w krajach Unii Europejskiej przemysł obuwniczy nadal uznawany jest za „przemysł wrażliwy”, co sprawia, że stosowane są tam specjalne narzędzia polityki gospodarczej, mające na celu jego ochronę. W UE większą wagę przywiązuje się do ceł antydumpingowych, które traktowane są jako narzędzie obrony przed konkurencją ze strony producentów z krajów trzecich. Na przykład wprowadzenie tych ceł w Unii w odniesieniu do importu azjatyckiego zaowocowało w 1997 r. spadkiem importu obuwia z Chin do krajów UE o 23 proc.

Elżbieta Mączyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Elżbieta Mączyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Import dobija przemysł skórzany