Impreza, która sprzeda firmowy produkt

09-01-2018, 22:00

Nowe technologie dają więcej możliwości kreacji wydarzeń. Jednak innowacyjne atrakcje nie powinny przyćmiewać prezentujących się na nich marek

Przedsiębiorcy dążą do tego, aby ich firmy były odbierane przez potencjalnych klientów jak najbardziej pozytywnie. W dobie natłoku informacji promocyjnych, które atakują konsumentów na każdym kroku, standardowy przekaz reklamowy w wielu przypadkach może okazać się nieskuteczny, a nawet w niektórych przypadkach zrazić odbiorcę do produktu i samej marki. W tej sytuacji może pomóc event marketing. Prezentując markę w ten sposób, przedsiębiorca może mieć właściwie pewność, że osoby, które pojawiły się na wydarzeniu, są zainteresowane oferowanym towarem i chcą dowiedzieć się więcej na jego temat.

Zobacz więcej

Aby wydarzenie zapisało sie w pamięci uczestników i wywoływało pozytywnewspomnienia, warto wykorzystywacaktualne trendy i nie bac sie nowinek— podkresla Paulina Domagała, prezes w General Event’s & PR Agency. [FOT. GK]

Nowoczesność to standard

Zanim jednak zaczniemy organizację tego typu spotkania, warto zdać sobie sprawę z tego, że współczesny event marketing to obszar, który ulega licznym modyfikacjom, głównie przez wprowadzanie coraz bardziej śmiałych ewolucyjnych rozwiązań. — Sprawiły one, że czas organizacji wydarzenia skurczył się do minimum, a komunikacja przebiega bezproblemowo. Dzięki temu kryzysowe sytuacje, przy tak szybkiej możliwości reakcji, praktycznie nie mają prawa się przydarzyć — przekonuje Paulina Domagała, prezes General Event's & PR agency.

— Technologia zmienia globalnie wszystkie procesy i nasze życie. Widoczne jest to też w branży eventowej. O pewnych rzeczach myślimy już nawet w kategoriach rynkowego standardu — chodzi np. o dystrybucję biletów czy angażowanie publiczności przez wydarzenia tworzone w mediach społecznościowych. Powstaje coraz więcej aplikacji powiązanych z eventami. Niektóre rozwiązania, jak VR czy hologramy, wręcz zmieniają wymiar rozrywki i edukacji. Temat rozwija się dynamicznie — uważa Tomasz Orzechowski, dyrektor zarządzajacy z 365events. Również Janusz Jabłoński, prezes zarządu w Berm Creative Production Group, podkreśla, że event marketing to prężnie rozwijająca się dziedzina, w której pojawia się coraz więcej technologii.

— Odbiorcy wydarzenia mogą zauważyć gołym okiem, dotknąć i mieć wpływ na obrazy pojawiające się w rozdzielczości HD czy snopy światła przybierające dowolne kształty. Takie rozwiązania to elementy, które mają doprowadzić do pozytywnego odbioru prezentowanej firmy — mówi Janusz Jabłoński. Jednak, jak zaznacza ekspert, należy pamiętać o tym, że wydarzenie skupia osoby, które chcą poznać dany produkt i wymienić ze sobą opinię na jego temat. W związku z tym najważniejszym elementem jest stworzenie wokół niego odpowiedniej atmosfery, która pozwoli zainteresowanym na jego swobodne poznawanie.

VR czy hologramy?

Rozwój technologii eventowej zmusza organizatorów do ulepszania planowanych wydarzeń. Aby przyciągnąć uczestników, wykorzystują najnowsze trendy.

— Każdy nurt pojawiający się na rynku dociera do konkretnej grupy docelowej. Wykorzystanie go podczas wydarzenia promującego produkt lub usługę jest dobrym pomysłem, jednak musi być on dopasowany do wizerunku firmy. Trzeba dokładnie sprecyzować, w jaki sposób i z czym chcemy dotrzeć do klienta — zauważa Janusz Jabłoński.

— Mamy sprawić, aby event zapisał się w pamięci uczestników i wywoływał pozytywne wspomnienia. Marka ma kojarzyć się jak najlepiej i być przywoływana jak najczęściej. Dlatego trzeba wykorzystywać wszystkie dostępne możliwości i nie bać się rynkowych nowości, tylko umiejętnie z nich korzystać — zachęca Paulina Domagała. Jednym z trendów, o których w ostatnim czasie jest głośno, jest wirtualna rzeczywistość (VR). Niektórzy eksperci zaczęli nawet zastanawiać się nad tym, jak duża część wydarzeń wkrótce przeniesie się do świata VR. Zdaniem Janusza Jabłońskiego, tego typu rozwiązanie uśmierciłoby wartość samego event marketingu.

— To kierunek przyjmowany przez osoby skoncentrowane na technologii i niemyślące o budowaniu wzajemnych relacji i dobrej atmosfery wokół produktu, która przekłada się na sprzedaż. Mam nadzieję, że event marketing nie będzie zmierzał tą drogą. Moim zdaniem, nowoczesne rozwiązania powinny być rozwijane w kierunku budowania wspólnych emocji, a nie ich zabijania. VR może być bardzo dobrym elementem promocyjnym podczas samego wydarzenia, kiedy firma, wykorzystując go, prezentuje potencjalnemu klientowi np. sposób wytwarzania produktu w fabryce — opowiada Janusz Jabłoński.

Tego samego zdania jest Tomasz Orzechowski, według którego w tego typu spotkaniach większą rolę odegrają technologie holograficzne. — VR z pewnością zmieni branżę szkoleniową. Trudno wyobrazić sobie lepsze środowisko symulacji i ćwiczeń. Nie sądzę jednak, by ta technologia zdominowała świat wydarzeń masowych i rozrywki. Tu raczej jest barierą, bo dla każdego z widzów potrzebne jest fizyczne urządzenie. Dlatego w tym obszarze większe szanse widzę dla technologii holograficznych.

Jeszcze w tym roku w Polsce podczas jednego z koncertów ma pojawić się trójwymiarowy wizerunek Ronniego Jamesa Dio, wokalisty znanego m.in. z występów w Black Sabbath. W 2018 r. natomiast jest zaplanowana trasa z udziałem hologramu Franka Zappy. Obrazy uzyskiwane metodą holograficzną znajdą też duże zastosowanie na targach i w przestrzeni wystawienniczej — zapewnia Tomasz Orzechowski.

Pomocna dłoń influencera

Jednak czymże byłby event marketing bez odpowiednio dobranego konferansjera. Jego wybór jest o tyle istotny, że taka osoba często staje się twarzą wydarzenia i ma przyciągnąć na nie jak najwięcej uczestników.

— Gospodarzem powinna być osoba rozpoznawalna, ale przede wszystkim mająca pozytywny wizerunek. Zaproszenie gwiazdy na event nie zawsze jest gwarantem sukcesu. Istotne jest, aby prowadzący potrafił odpowiednio pokierować spotkaniem. Ale oczywiście z drugiej strony wybór konferansjera zależy od budżetu firmy zlecającej — zatrudnienie osoby rozpoznawalnej wiąże się często z dużo większymi kosztami — podkreśla Janusz Jabłoński. W dobie internetu i popularności influencerów organizator powinien zadać sobie pytanie: może lepiej zamiast gwiazd znanych z telewizyjnego ekranu postawić na osoby, które podbijają sieć?

— Oczywiście, że warto, bo potencjał sieci społecznościowej przy promocji eventów jest globalny. Ponadto w social mediach decydujące są duże zasięgi, którymi może pochwalić się wielu influencerów i blogerów. Sztuka pracy z nimi polega na odpowiednim dopasowaniu osoby do wydarzenia — tak aby angażować w event zainteresowaną nim widownię — odpowiada Tomasz Orzechowski.

Zdaniem Pauliny Domagały, wpływ na odbieranie marki osób, które lubimy czy podziwiamy, a co za tym idzie — podświadomie ufamy — jest ogromny. Podkreśla, że dobór influencera musi zgadzać się z wizją i filozofią firmy — aby nie narażać marki na niekorzystną inwestycję czy nawet wizerunkową porażkę. — Udział w wydarzeniu influencera powoduje, że ludzie bardziej zapamiętują przekaz, który później zostaje automatycznie do niego przypisany. Należy również wspomnieć o dodatkowych korzyściach, takich jak np. publikowanie przez niego w sieci zdjęć z eventu — zauważa Paulina Domagała.

— Influencerzy czy gwiazdy You- Tube’a mają ogromne zasięgi dotarcia w internecie. Prowadzenie z nimi kampanii informacyjnych zazwyczaj przynosi bardzo dobre efekty. Ponadto, przez to, że prowadzą swoje kanały społecznościowe, mają obycie w kontakcie z publicznością. Te osoby zdobyły popularność w sieci nie tylko dlatego, że taki był ich pomysł na życie, ale głównie dlatego, że potrafią sprzedać się wizerunkowo. Skoro udało im się to za pośrednictwem sieci i robią to również na żywo, warto z nimi współpracować — dodaje Janusz Jabłoński.

Tłum przekona do kupna

Podstawowym zadaniem eventów — niezależnie od tego, że pojawi się na nich gwiazda, produkt promowany jest przy użyciu najnowszych trendów — jest pozyskanie klientów, a co za tym idzie, większa sprzedaż. — Firmy organizują spotkania dla konsumentów, aby oni też mogli wymieniać doświadczenia między sobą. Po to, aby ta niezdecydowana część potencjalnych klientów mogła przekonać się, że inni są zadowoleni, w związku z czym warto zakupić produkt danej marki lub zacząć z nią współpracę. Podczas tego typu spotkań bardzo widoczny staje się bowiem wpływ tłumu na jednostkę i polecenia zaufanych klientów — podsumowuje Janusz Jabłoński.

Jednak przedsiębiorcy nie badają tego, jak zadowolenie z wydarzeń promocyjnych przekłada się na sprzedaż. Uzyskanie takich informacji wiąże się z kosztami, których nie chcą ponosić. A szkoda, bo w wielu przypadkach uzyskanie takiej informacji zwrotnej mogłoby mocno zaprocentować. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Impreza, która sprzeda firmowy produkt