Indie i Turcja na przeciwnych biegunach

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 27-01-2016, 22:00

Bank centralny Indii może znów wesprzeć gospodarkę, a tureckiemu tygrysowi grozi śmieciowy rating — twierdzi BofA Merrill Lynch.

W ubiegłym roku inwestycja na stambulskim parkiecie okazała się jedną z najgorszych strategii inwestycyjnych — straty funduszy akcji tureckich przekraczały 25 proc. Przeważnie po burzy wychodziło słońce, ale dziś opinia na ten temat wśród inwestycyjnych meteorologów nie jest tak jednomyślna. Analitycy BofA Merrill Lynch wieszczą, że tureckiemu tygrysowi grozi śmieciowy rating,tłumacząc, że centralny bank Turcji raczej szkodzi, niż pomaga, i jego polityczna bierność czyni lirę oraz inwestycje w tureckie aktywa wrażliwymi w krótkiej perspektywie. A jeśli ostrożne podejście inwestorów odbije się na już osłabionym portfelu inwestycji w Turcji, może to spowodować, że osiągnięcie wzrostu PKB na poziomach powyżej 4 proc. będzie wymagać większej nierównowagi makroekonomicznej. Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych Quercus TFI, przyznaje co prawda, że obecna polityka banku centralnego — obok dalszej monopolizacji władzy prezydenta Recepa Erdogana — jest największym zagrożeniem, mogącym wpłynąć na wycenę tureckich akcji czy też obligacji, ale równocześnie uważa, że ryzyko obniżenia ratingu Turcji poniżej poziomu inwestycyjnego jest ograniczone.

— Ewentualne obniżenie ratingu wpłynęłoby negatywnie na lirę oraz notowania obligacji i banków. Dość dobre fundamenty tureckiej gospodarki, która zyskuje na tanich surowcach, jest korzystne dla postrzegania Turcji. Tamtejsza gospodarka powinna w 2016 r. rozwijać się w tempie 3,5 proc. Inflacja utrzyma się na wysokim poziomie 8 proc. Ożywienie głównego partnera handlowego — Unii Europejskiej — powinno dołożyć się do wzrostu PKB — wylicza Marek Buczak.

Specjalista z Quercusa przekonuje też, że agencje ratingowe patrzą także na poszczególne kraje szerzej, przez pryzmat współpracy międzynarodowej. A w tym aspekcie nastąpiła w minionych miesiącach istotna poprawa, bo Turcja zacieśniła współpracę z USA w kwestii rozwiązania problemów w Syrii.

— Profil ryzyka Turcji jest wysoki, ale wydaje się, że przegoniła go w ostatnich miesiącach Polska. Bezpieczniej czuje się więc z inwestycjami na giełdzie w Stambule niż w Warszawie. Mimo ryzyka związanego z polityką oraz bankiem centralnym Turcja może być jednym z najlepszych rynków w 2016 r. Pierwsze tygodnie stycznia potwierdzają tę tezę, ponieważ turecka giełda zachowuje się dużo lepiej niż giełdy emerging markets — dodaje Marek Buczak. Z odpływem kapitału w ostatnim czasie borykały się również Indie, ale — w przeciwieństwie do tureckiego — tamtejszy bank centralny wie, jak sytuację ratować. Eksperci z BofA Merrill Lynch prognozują, że do końca marca bank centralny Indii wpompuje w gospodarkę kolejne 10 mld USD w ramach operacji otwartego rynku, w celu ograniczenia deficytu rynku pieniężnego. Szacują też, że instytucja ta przeznaczy łącznie 30 mld USD, by utrzymać wzrost gospodarczy na poziomie 5,5 proc. w 2016.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu