Infrastrukturalni prawnicy łączą siły

Partnerzy kancelarii KKLW i WARP stworzą jedną firmę. Chcą konsolidować butiki, wyrosłe z międzynarodowych sieciówek.

Prawnicy zazwyczaj obsługują cudze fuzje i przejęcia, ale czasem przeprowadzają też własne. Na połączenie sił zdecydowały się kancelarie Kurzyński Kosiński Łyszyk i Wspólnicy (KKLW) oraz Wierzbicki Adwokaci i Radcowie Prawni (WARP), dobrze znane w branży infrastrukturalnej. Na rynku nadal będą funkcjonować pod skrótem KKLW, ale z szerszą ofertą. Liczą na to, że urosną m.in. dzięki… kłopotom spółek z obsługiwanego segmentu rynku.

Zobacz więcej

W GRUPIE RAŹNIEJ: Michał Kurzyński, Krzysztof Łyszyk, Przemysław Wierzbicki i Jacek Kosiński zaczynali kariery w kancelariach sieciowych, ale od lat pracują na swoim. Teraz będą wspólnie kierować zespołem prawie 30 prawników wyspecjalizowanych w sprawach infrastrukturalnych. ARC

— Po połączeniu marketingowa nazwa się nie zmieni, ale będziemy działać w ramach nowej spółki, w której będzie pracować blisko 30 prawników. Obie kancelarie miały silną praktykę infrastrukturalną, ale różniły się specjalizacją. Wzmocnimy nasz zespół procesowy, będziemy też mieli silną praktykę upadłościową, co w najbliższych latach w branży infrastrukturalnej może być bardzo przydatne w kontekście ograniczenia pieniędzy unijnych — mówi Krzysztof Łyszyk, partner w KKLW.

Twórcy KKLW przez lata pracowali razem we wchodzących w skład międzynarodowych sieci kancelariach Wierzbowski Eversheds, a potem w Chadbourne & Parke. W 2011 r. „przeszli na swoje”, a teraz liczą na to, że uda im się zjednoczyć pod wspólnym szyldem więcej niezależnych kancelarii, zakładanych przez prawników z podobnym doświadczeniem. Przemysław Wierzbicki pracował w Wierzbowski Eversheds do 2007 r., a potem założył własną kancelarię.

— Wyrośliśmy na bazie doświadczeń z międzynarodowych, sieciowych kancelarii prawnych. KKLW było jednym z pierwszych wyspecjalizowanych butików założonych przez prawników, którzy z nich odeszli. Teraz takich butików jest coraz więcej, a my dojrzeliśmy do tego, by zwiększyć skalę i konsolidować je wokół siebie. Polski rynek usług prawnych dojrzał — dekadę temu międzynarodowy brand dawał wiarygodność i robił wrażenie na klientach, ale po kryzysie magia zagranicznej marki zmalała, a wzrosła świadomość, że mniejsze, rodzime kancelarie też obsługują nawet bardzo duże sprawy — mówi Krzysztof Łyszyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Infrastrukturalni prawnicy łączą siły