Innowatorzy czują chemię do… chemii

opublikowano: 22-10-2019, 22:00

Nowość na skalę światową, opłacalność jej wdrożenia, doświadczony zespół badawczy — to niektóre wymagania w nowym konkursie „szybkiej ścieżki”

Na początku tej perspektywy Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) uruchomiło konkursy na sektorowe studia wykonalności. Przedstawiciele wielu branż przeanalizowali potrzeby firm i organizacji naukowych pod kątem badań, innowacji, nowych produktów i technologii. Wyzwanie to podjęło również wiele stowarzyszeń i izb gospodarczych. Dzięki temu powstały programy sektorowe m.in. dla firm stoczniowych (InnoShip), chemicznych (InnoChem), tekstylnych (InnoTextile) i producentów gier wideo (GameINN). Niestety, jak się później okazało, wiele projektów składanych przez przedsiębiorców nie spełniło wymagań rządowej agencji i nie zwiększyło poziomu innowacyjności danej branży.

ZDĄŻYĆ PRZED KONKURENCJĄ: Barbara Brzezińska, menedżer w zespole innowacji, B+R, dotacji i ulg PwC, podkreśla, że przedsiębiorca musi udowodnić, że jest zapotrzebowanie na proponowane przez niego rozwiązanie.
Zobacz więcej

ZDĄŻYĆ PRZED KONKURENCJĄ: Barbara Brzezińska, menedżer w zespole innowacji, B+R, dotacji i ulg PwC, podkreśla, że przedsiębiorca musi udowodnić, że jest zapotrzebowanie na proponowane przez niego rozwiązanie. Fot. Marek Wiśniewski

— Programy sektorowe musiały przejść gruntowną ocenę, w efekcie której NCBR pozostawiło tylko najpopularniejsze konkursy. Wśród nich są m.in. InnoMoto i GameINN. Wiele branż straciło możliwość składania wniosków o pieniądze ze wspomnianych programów — mówi Barbara Brzezińska, menedżer w zespole innowacji, B+R, dotacji i ulg PwC.

Przedsiębiorcze odkrywanie

Wychodząc naprzeciw potrzebom niektórych branż, przedstawiciele rządowej agencji podjęli decyzję, aby z budżetu poddziałania 1.1.1, czyli „szybkiej ścieżki” z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (POIR), wydzielić mniejsze pule i przeznaczyć je na wsparcie konkretnych sektorów. Przedstawiciele NCBR tłumaczą, że powstanie tych programów jest wynikiem „przedsiębiorczego odkrywania”, czyli oddolnych inicjatyw szefów firm, naukowców i badaczy. Wśród nich znalazło się wsparcie na technologie kosmiczne, tworzywa sztuczne i nowe rodzaje nawozów przyjaznych środowisku. Barbara Brzezińska zwraca uwagę, że w harmonogramie „szybkiej ścieżki” uwzględniony był również sektor urządzeń grzewczych.

— Jednak działający na tym rynku przedsiębiorcy nie byli do końca zadowoleni z kształtu programu. Dlatego przedstawiciele rządowej agencji usunęli go z planu. Zapewnili jednocześnie, że budżet dla tego sektora na pewno pojawi się w przyszłym roku — tłumaczy Barbara Brzezińska.

Specjalna pula pieniędzy popłynie do spółek nawozowych, które prowadzą projekty badawczo-rozwojowe. Ekspertka PwC ocenia ten konkurs jako ciekawą inicjatywę.

— Można go traktować jako kontynuację naboru dotacyjnego dla spółek chemicznych, czyli InnoChemu. W segmencie nawozów, które stanowią wycinek wspomnianej branży, powinny powstać nowinki. Na rynku mamy tylko kilku dużych graczy, w tym m.in. Anwil i Grupę Azoty. Pozostałe spółki są zwykle mniejszymi firmami — podkreśla Barbara Brzezińska. NCBR chce zachęcić MŚP do prowadzenia projektów badawczo-rozwojowych, których celem jest opracowanie nowatorskich produktów i technologii w branży nawozów.

— Od kilku lat coraz wyraźniej widać trend produkcji zdrowej i bezpiecznej żywności przy jednoczesnym poszanowaniu środowiska naturalnego. Przedstawiciele firm nawozowych i ośrodków naukowych, którzy rozumieją potrzeby nowoczesnego rolnictwa, dążą do minimalizowania negatywnego wpływu sztucznego nawożenia na glebę, wodę i powietrze. Coraz ważniejsze jest dla nich zmniejszenie strat produkcyjnych i ekonomicznych, a także przekształcanie odpadów w składniki odżywcze dla upraw. Chcemy zachęcić firmy i naukowców do rozwijania projektów w tym sektorze — zaznacza dr inż. Wojciech Kamieniecki, dyrektor NCBR.

Wachlarz możliwości

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister inwestycji i rozwoju, zwraca uwagę, że POIR oferuje wachlarz wsparcia projektów B+R. — Systematycznie wprowadzamy także rozwiązania, które ułatwiają uzyskanie dotacji. Zakres tematyczny konkursu wskazuje kierunki rozwoju rynku nawozów przyjaznych środowisku — mówi Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Warto podkreślić, że nabór obejmuje kilka obszarów badawczych, które były konsultowane i zderzane z sektorem i jego potrzebami. Twórca przedsięwzięcia, które wpisuje się w co najmniej jeden temat badawczy, może liczyć na dofinansowanie m.in. wynagrodzeń, materiałów niezbędnych do prowadzenia projektu B+R oraz kosztów współpracy z jednostkami naukowymi i innymi przedsiębiorcami. Poziom wsparcia, który zależy od rodzaju badań i wielkości firmy, może sięgnąć nawet 80 proc. Wnioskodawca musi zapewnić również odpowiednią kadrę do realizacji projektu.

— Ważne, aby przedsiębiorca wskazał jego kierownika, który może pochwalić się doświadczeniem w zarządzaniu przedsięwzięciami badawczo-rozwojowymi, a także wdrażaniem innowacji na rynek. Istotna jest również infrastruktura i sprzęty niezbędne do wykonywania badań. Jeśli firma ich nie ma, powinna zapewnić, że kupi je lub wynajmie — wyjaśnia Barbara Brzezińska.

Inne kluczowe kryteria? Przed złożeniem wniosku o dofinansowanie przedsiębiorca powinien wykonać badanie i analizę baz patentowych pod kątem istniejących już rozwiązań w dziedzinie nawozów. Musi też udowodnić, że istniejące na rynku rozwiązania, zwłaszcza te opatentowane, nie zablokują mu wdrożenia pomysłu.

Spory budżet

W puli jest 200 mln zł, z czego 20 mln zł wesprze projekty prowadzone na Mazowszu. Minimalna wartość przedsięwzięcia dla małych i średnich spółek wynosi 1 mln zł, natomiast dla dużych firm i konsorcjów naukowo-przemysłowych — 2 mln zł. Barbara Brzezińska zwraca uwagę, że poziom innowacyjności rozwiązania będącego rezultatem projektu jest najważniejszym elementem jego oceny.

— Przedsiębiorca powinien wykazać, że jest zapotrzebowanie na proponowane przez niego rozwiązanie i określić jego poziom nowości wobec konkurencyjnych technologii. Najlepiej punktowane będą innowacyjne pomysły na skalę światową. Natomiast poziom krajowy może być niewystarczający, aby obronić cały projekt. Kolejnym istotnym kryterium jest opłacalność wdrożenia projektu. Nie ma magicznej liczby, którą przedstawiciele rządowej agencji chcieliby tu zobaczyć. Ważne, aby przedsiębiorca racjonalnie podszedł do tych szacunków, bo eksperci ocenią wiarygodność ich założeń — konkluduje Barbara Brzezińska

14.11

Od tego dnia będzie można składać wnioski o dofinansowanie z programu „Innowacyjne nawozy przyjazne dla środowiska”. Nabór zakończy się 14 stycznia 2020 r.

Sprawdź program "Research & Innovation Forum", 13-14 listopada 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy