InPost zazielenił się w Amsterdamie

opublikowano: 27-01-2021, 16:45

Kapitalizacja operatora sieci paczkomatów w pierwszym dniu notowania na giełdzie w Amsterdamie sięgnęła blisko 50 mld zł.

Tak dużej oferty publicznej spółki wywodzącej się z Polski jeszcze nie było. W środę na giełdzie w Amsterdamie zadebiutowały akcje InPostu, operatora sieci paczkomatów, który cztery lata temu zniknął z warszawskiej giełdy. Nowi inwestorzy wydali na 35 proc. akcji spółki 2,8 mld EUR, czyli 12,75 mld zł, wyceniając ją na 8 mld EUR (36,4 mld zł).

Gdyby do takiego debiutu doszło w Warszawie, byłby największym w historii polskiej giełdy. Dlaczego więc spółka weszła na parkiet w Holandii, a nie w Polsce?

- Mamy globalne ambicje, więc międzynarodowa giełda jest bardzo perspektywiczna. Wejście na Euronext Amsterdam daje nam dostęp do dużego, sprawdzonego rynku inwestorów w całej Europie, strategicznej bazy w wiodącym światowym centrum technologicznym. Uważamy, że jest to właściwe miejsce dla InPostu – mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik InPostu.

InPost zadebiutował po ekspresowej ofercie publicznej, w której akcje sprzedawali jego inwestorzy finansowi – przede wszystkim fundusz Advent, który w 2017 r. zdjął przeżywającą wówczas poważne problemy spółkę z warszawskiej giełdy. Prospekt emisyjny opublikowano 21 stycznia, a nowym inwestorom – wyłącznie instytucjonalnym – zaoferowano 35 proc. akcji z opcją zwiększenia tej puli do 40,3 proc. Zapisali się tak szybko, że debiut, planowany na najbliższy piątek, przesunięto na środę.

Miliarder po przejściach
Miliarder po przejściach
Cztery lata temu paczkomatowa grupa, stworzona przez Rafała Brzoskę, pilnie potrzebowała pieniędzy na inwestycje oraz restrukturyzację zadłużenia i schodziła z warszawskiej giełdy w napiętej atmosferze. “Dziękuję zwłaszcza tym, którzy w przeciwieństwie do większości, nie skreślali ani mnie, ani InPostu z biznesowej mapy” - napisał po debiucie w Amsterdamie menedżer, którego pakiet w IPO wyceniono na 4,4 mld zł.

InPost, który w Polsce ma ponad 11 tys. paczkomatów i w ostatnim roku zwiększył przychody o 100 proc., zapowiada dynamiczną ekspansję w innych krajach europejskich. Skąd weźmie na nią pieniądze, skoro debiutowi nie towarzyszyła nowa emisja?

- InPost jest firmą generującą wysoki poziom gotówki – obecnie jesteśmy w stanie finansować rozwój i inwestycje z własnych środków. Model biznesowy InPost jest nastawiony na wysoki wzrost zysków i wysokie marże ze względu na połączenie wzrostu strukturalnego na rynku e-commerce i pozycji rynkowej ze znaczącą dźwignią operacyjną – mówi Wojciech Kądziołka.

Podczas debiutanckiej sesji w Amsterdamie kurs InPostu rósł nawet o ponad 30 proc., co oznacza, że wycena całej spółki sięgała – w przeliczeniu – 48 mld zł. Pierwszy dzień notowań zbiegł się z informacjami o rychłym debiucie w Polsce Amazona, z którym InPost nawiązał współpracę pod koniec ubiegłego roku. Z konkurencyjnym Allegro współpracuje od dawna.

- Uruchomienie przez Amazon polskiego sklepu na pewno nie zaszkodziło debiutowi InPostu, który ma umowę na jego obsługę w Polsce. Trudno jednak na razie wyrokować, jaki będzie wolumen przesyłek, trafiających z Amazonu do paczkomatów. Z jednej strony ten model dostawy dla koncentrującego się na dostawach pod drzwi Amazona nigdzie nie jest priorytetem, ale z drugiej strony polski rynek z dużą siecią paczkomatów jest na tle europejskim specyficzny – mówi Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

Przedstawiciele InPostu uważają, że udana oferta publiczna zwiększa możliwości spółki, rozpoznawalność marki i wiarygodność, a także „zdolność do rekrutacji, zatrzymywania i motywowania kluczowych menedżerów i pracowników”.

- Zapewni również dodatkową elastyczność finansową przez dostęp do szerszej gamy opcji pozyskiwania kapitału. To także opcja dla obecnych i przyszłych akcjonariuszy – zapewnia płynność oraz możliwość realizacji zysków z dotychczasowych inwestycji – mówi Wojciech Kądziołka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane