Według danych EPFR Global aktywa powiązane z rynkiem pieniężnym przyciągnęły w ostatnim tygodniu października aż 62,1 mld USD. W sumie w ubiegłym miesiącu inwestorzy wpłacili do funduszy gotówkowych aż 194 mld USD, najwięcej od kwietnia 2020 r. Zdaniem specjalistów z BofA powodem tego zjawiska jest utrata wiary inwestorów w rychłe zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych.
Michael Hartnett, główny strateg banku uważa, że dopóki nie pojawią się widoczne oznaki recesji, Rezerwa Federalna nie zakończy podwyżek. Najlepszym barometrem sytuacji gospodarczej będzie dla Fedu rynek pracy – wzrost bezrobocia lub spadek liczby miejsc pracy mogą być dla inwestorów sygnałem mniej agresywnej polityki pieniężnej i rozpoczęcia potencjalnej hossy giełdowej.
Poznaj program warsztatu online “Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI) - studium przypadku” >>
Komentarz specjalisty jest bezpośrednią odpowiedzią na ostatnie wystąpienie Jerome’a Powella, szefa Fedu. Bankier podkreślił w nim konieczność zdławienia inflacji, nawet kosztem wzrostu gospodarczego. Stwierdził jednak, że rozmiar kolejnych podwyżek będzie mniejszy niż dotychczas. Zarówno Nasdaq100, jak i S&P500 odpowiedziały na te słowa spadkami.
Nie powinien więc dziwić odpływ kapitału z funduszy akcji globalnych – jak wskazuje agencja Bloomberg, od początku tego tygodnia inwestorzy wypłacili z nich ponad 6 mld USD. BofA uważa ten trend za zrozumiały, a dołek na rynku akcji przewiduje dopiero w marcu 2023 r. Instytucja radzi klientom utrzymywać dużą ekspozycję na dolara właśnie do końca I kwartału przyszłego roku. Po tym poleca skupować amerykańskie 30-letnie obligacje skarbowe i akcje spółek o małej kapitalizacji oraz z rynków wschodzących.
Wskaźnik nastrojów na rynku akcji, prowadzony przez Bank of America jest “ekstremalnie niedźwiedzi” od siedmiu tygodni - najdłużej od czasu Wielkiego Kryzysu Finansowego. Tak długotrwałe utrzymywanie się pesymizmu inwestorów w przeszłości odczytywane było jako sygnał do kupna ryzykownych aktywów.

