J.Kaczyński: jeśli mój brat zostanie prezydentem nie będę premierem

Polska Agencja Prasowa SA
25-09-2005, 23:28

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli jego brat Lech Kaczyński zostanie prezydentem, to on nie obejmie stanowiska premiera. Premierem zostanie inny polityk Prawa i Sprawiedliwości - zapowiedział lider Prawa i Sprawiedliwości podczas niedzielnej debaty w TVP1.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli jego brat Lech Kaczyński zostanie prezydentem, to on nie obejmie stanowiska premiera. Premierem zostanie inny polityk Prawa i Sprawiedliwości - zapowiedział lider Prawa i Sprawiedliwości podczas niedzielnej debaty w TVP1.

    "Dla społeczeństwa to może być doświadczenie zbyt trudne - dwaj Kaczyńscy razem. To może być ciężar ponad siły" - powiedział J. Kaczyński pytany, czy zostanie premierem, jeśli jego brat wygra wybory prezydenckie. Jak dodał, ma nadzieję, że Lech Kaczyński zostanie prezydentem, bo "jest bardzo dobrym kandydatem", a wtedy - podkreślił - tekę premiera obejmie inny polityk PiS.

    Zdaniem J.Kaczyńskiego, politycy Platformy Obywatelskiej powinni obsadzić stanowisko marszałka Sejmu i objąć połowę stanowisk w rządzie. "To jest generalnie nasza propozycja, ale szczegóły powinni poznać nasi przyjaciele z Platformy" - powiedział Kaczyński. Dodał, że jest to "propozycja współodpowiedzialności, a nie stanowiska recenzenckiego".

    Uczestniczący w debacie lider PO Jan Rokita powiedział, że umowa koalicyjna będzie zawarta. "Od dwóch lat jesteśmy umówienie na to, że tę koalicję należy powołać. Od dwóch lat jesteśmy umówienie na to, że przywrócimy przyzwoitość w Polsce. Od dwóch lat jesteśmy umówieni, że w końcu posprzątamy po SLD, po Leszku Millerze i po tym wszystkim, co nabroili przez te ostatnie lata. I trzeba się będzie z tej umowy wywiązać" - oświadczył polityk Platformy.

    Zdaniem Rokity, przed nowym rządem stoją teraz dwa zadania: "przywrócenie przyzwoitości władzy" i "wprowadzenie konkurencyjności gospodarki".

    "Władza musi zacząć być wzorem, myśmy się przyzwyczaili do tego, że władza to jest coś, co jest zaprzeczeniem wzoru. To jest pierwszy przełom. Drugi przełom, to problem konkurencyjności gospodarki. W Europie narasta stagnacja, bezrobocie i gospodarka poszczególnych krajów europejskich staje się coraz mniej konkurencyjna" - ocenił Rokita. Jego zdaniem, gospodarka może stać się konkurencyjna tylko po wprowadzeniu bardzo niskich podatków, obniżeniu kosztów pracy, jak największej wolności gospodarczej.

    Rokita pytany, czy Platforma będzie przekonywała PiS do podatku liniowego i czy uzależnia od tego swoje wejście do koalicji rządowej powiedział: "Ja dziś przegrałem wybory, ja dziś nie stawiam żadnych warunków".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / J.Kaczyński: jeśli mój brat zostanie prezydentem nie będę premierem