J.Kaczyński na konwencji PiS: wybory przed wizytą papieża

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-03-2006, 15:22

Klub PiS złoży wniosek o samorozwiązanie Sejmu, tak by wybory mogły odbyć się przed wizytą papieża w Polsce – powiedział na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości prezes partii, Jarosław Kaczyński. Papież przyjedzie do Polski 25 maja.

Klub PiS złoży wniosek o samorozwiązanie Sejmu, tak by wybory mogły odbyć się przed wizytą papieża w Polsce – powiedział na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości prezes partii, Jarosław Kaczyński. Papież Benedykt XVI będzie przebywać w Polsce od 25 do 28 maja.

Na konwencji poświęconej wyborom samorządowym zebrało się w warszawskiej Sali Kongresowej ok. 3 tys. członków PiS. Wśród uczestników znaleźli się m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Kazimierz Marcinkiewicz oraz wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn.

Wybory na wiosnę?

Jarosław Kaczyński powiedział podczas konwencji swojej partii, że pakt stabilizacyjny PiS z Samoobroną i LPR "zawodzi" i po raz kolejny zapowiedział wcześniejsze wybory parlamentarne.

- Pakt stabilizacyjny niestety zawodzi. Już w pierwszych tygodniach jego istnienia mamy do czynienia ze zdumiewającymi zachowaniami" - oświadczył J.Kaczyński. Podkreślił też, że jednocześnie wszystkim, którzy chcą Polskę zmieniać, "wypowiedziano walkę".

Prezes PiS zapowiedział, że w najbliższym czasie jego klub złoży wniosek o samorozwiązanie Sejmu, tak aby wybory mogły odbyć się przed pielgrzymką papieża do Polski. Wezwał jednocześnie szefa PO Donalda Tuska do poparcia wniosku. Jak powiedział, jeśli Tusk uważa, że rząd rządzi źle, to niech zdecyduje się na wybory.

Szef PiS zaznaczył, że jego partia chce kampanii czysto merytorycznej. Dodał jednak, że jeśli PiS będzie musiało, choć nie chce, to "podejmie walkę na noże".

Wygrać samorządy

W innym duchu przemawiał wcześniej Kazimierz Marcinkiewicz, który skupił się na sukcesach swojego rządu i jesiennych wyborach samorządowych. Według premiera, wygrana PiS w wyborach samorządowych pozwoli w pełni realizować program jego rządu. Premier dodał, że brak współpracy z samorządami blokuje zmiany, których wprowadzenia chce rząd.

- Aby zrealizować program naprawy państwa, musimy wygrać samorządy - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz podczas sobotniej konwencji PiS. Podkreślił, że bez samorządów nie da się zrealizować m.in. programu mieszkaniowego rządu, programu dożywiania dzieci oraz nie da się właściwie wykorzystać funduszy UE. Szef rządu przypomniał, że w ramach realizacji programu mieszkaniowego "zaplanowano budowę dwóch milionów mieszkań w ciągu ośmiu lat".

Marcinkiewicz nawiązał do wypowiedzi szefa PO Donalda Tuska z sobotniej konwencji Platformy, który mówił o potrzebie pokoju.

- My chcemy nie tylko pokoju - mówił premier. - My chcemy trzech pokoi z kuchnią. Premier przedstawił też plan budowy dróg i autostrad. Jak powiedział, za kilka lat Polska będzie wyglądać inaczej. Dodał, że do modernizacji naszego kraju potrzebne jest dobre wykorzystanie funduszy z UE. Jak podkreślił, będzie to możliwe dzięki sprawnym samorządom.

"Przyjaciele" nie mieli racji

Premier wyliczał sukcesy swojego rządu i podkreslił, że nie spełniły się pesymistyczne przewidywania - jak określił - "przyjaciół" PiS z opozycji.

- Są grupy, które straszą PiS-em. To "strasznie" było od samego początku - oświadczył Marcinkiewicz. Podkreślił, że ceny benzyny nie wzrosły, udało się podpisać porozumienie w sprawie zmniejszenia cen podręczników -wszystko wbrew przewidywaniom opozycji. Zaakcentował, że Polska pod rządami PiS-u odnosi sukcesy także na arenie międzynarodowej - również, jak powiedział, wbrew przewidywaniom opozycji.

- Dziś wiele krajów UE zaczyna mówić o bezpieczeństwie energetycznym mówić naszym, polskim głosem - zaznaczył.

- Nasi światli przyjaciele z opozycji straszyli, co się stanie z gospodarką, jak PiS dojdzie do władzy" - mówił. - I znów pech. Znów zawód. Wzrost gospodarczy już sięga 4 proc. PKB. Do końca roku będzie 5 proc. - zaznaczył.

- Zawiedliśmy też tego jednego, który zawsze ma rację - ironizował premier odnosząc się do sporu rządu z szefem NBP i Komisji Nadzoru Bankowego, Leszkiem Balcerowiczem.

Naprawa państwa i samorządów

Wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn powiedział w sobotę podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, że proces naprawy państwa, oprócz władzy centralnej, musi objąć także samorządy.

- Mam nadzieję, że w niedługim czasie pokażemy, jak funkcjonuje "układ" na poziomie polski powiatowej - powiedział. - Jeżeli nasi przeciwnicy mówią, że jesteśmy wrodzy Polsce lokalnej, to ja mówię tak: tego typu układom będziemy wrodzy - podkreślił.

Konwencja PiS odbyła się w tym samym dniu w którym spotkali się członkowie Platformy obywatelskiej. Szef Klubu Parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski przyznał, że data konwencji PiS nie została wybrana przypadkowo, ale nie dlatego by konkurować z Platformą.

DA (PAP, IAR)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane