Jacek Rostowski - Kasandra z Seszeli

Karol Jedliński
30-09-2011, 11:36

Miało być ich dziesięciu, ale rynek dopomniał się o pominiętych. Dlatego kontynuujemy naszą listę celebrytów ekonomicznych. Do szczęśliwej trzynastki.

Jacek Rostowski, minister finansów
Zobacz więcej

Jacek Rostowski, minister finansów

A właściwie Jan Antony Vincent-Rostowski, w Londynie powity. W ostatnich tygodniach kampanijnej walki nawet on dał się namówić na głębsze przemyślenia. Po tym jak zarzucono mu unikanie debaty z Żelazną Zytą, na forum europejskim dał ognia. Ogłosił, że jeśli euro padnie, to wojenna zawierucha nadejdzie w ciągu dekady. A więc nie zostawił wydawałoby się wyboru – trzeba wespół w zespół „jurki” ratować. Zastawiające są jednak słowa ministra finansów kwitujące jego prognozy.

- Poważnie się zastanawiam się nad tym, by uzyskać dla dzieci zieloną kartę w USA – powiedział.

Czyli pesymista i pacyfista. Bo skoro dzieci chce eksportować, to w politycznym kasynie stawia nie tylko na euro ale i na wojnę. A i potomków na walkę na gruzach Unii Europejskiej wysyłać nie będzie. Podobno pracowity, co złośliwi tłumaczą tym, że już swoje na leżaku wyleżał. W końcu jako syn brytyjskiego dyplomaty dzieciństwo spędził na placówkach m.in. na Mauritiusie i Seszelach.

Dłuższej przejażdżki Tuskobusem odmówił, ledwie na parę ustawek w Wielkopolsce dał się namówić. I z tym już podobno do końca kampanii basta. Prawdziwi dżentelmeni jeżdżą bryczkami.

OCEŃ NOWY PB.PL>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Jacek Rostowski - Kasandra z Seszeli