Poczet polskich celebrytów ekonomicznych: Janusz Korwin-Mikke

Karol Jedliński
25-09-2011, 08:06

Właścicielem najbardziej niewyparzonego języka jest brydżysta, który robi wokół siebie medialny show już od kilku dekad.

W tych wyborach Janusz Korwin-Mikke (JKM) nie wystartuje, bo zebrał za mało podpisów. Zapowiada więc unieważnienie całej zabawy w głosowanie. A skoro nie będzie go w darmowych spotach TV, oddajmy mu głos, przypominając jego retoryczne fajerwerki:

- Demokracja to ustrój, w którym rządzi durnota – przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych.

- Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość.

- Białe jest białe, czarne jest czarne a czerwone jest wredne!

- Gdyby wybory miałyby coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane.

- Generalnie rzecz biorąc, ja jestem w jednej dziedzinie za równouprawnieniem, a mianowicie: żeby w małżeństwie było 50 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet.

- Ja jakoś nie miałem edukacji seksualnej, a mam szóstkę dzieci.

- Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych, co trzeba.

Stefan Kisielewski dorzucał o nim jeszcze ciekawostkę z morałem: „[...] imponuje mi, bo on tę kostkę węgierską w minutę załatwia nie patrząc, a mnie się to jeszcze do dzisiaj nie udało. A więc geniusz, nie?”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Poczet polskich celebrytów ekonomicznych: Janusz Korwin-Mikke