Jak długo będzie rósł bilans Fedu?

JAROSŁAW JAMKA, zarządzający funduszami w Quercus TFI
opublikowano: 15-01-2020, 22:00

Ryzykowne aktywa znakomicie rozpoczęły rok. Co kilka dni możemy przeczytać o kolejnym rekordzie wszech czasów na amerykańskich indeksach.

W dużym stopniu zwyżki cen akcji kształtują też narrację ekonomiczną: skoro ceny akcji rosną nieustannie od kilku miesięcy, to z pewnością kondycja gospodarcza jest znakomita. Jeżeli nie teraz, to na pewno już niedługo.

JAROSŁAW JAMKA, zarządzający funduszami w Quercus TFI
Zobacz więcej

JAROSŁAW JAMKA, zarządzający funduszami w Quercus TFI Fot. WM

Niestety, historyczne porównania nie są już tak łaskawe i albo za chwilę powinniśmy zobaczyć mocne przyspieszenie wzrostu gospodarczego, albo akcje wyszły sporo przed szereg i zbyt optymistycznie dyskontują przyszłość. Zyski spółek amerykańskich nie rosną już od kilku kwartałów, poziomy wskaźników wyprzedzających, takich jak np. amerykański ISM Przemysłowy, są na poziomach najniższych od 2009 r., a wiele serii danych realnych także sugeruje niski wzrost gospodarczy. Oczywiście narracja ekonomiczna, że mocny konsument i silny rynek pracy wystarczą do tego, by gospodarka amerykańska nie musiała się martwić następną recesją, nie oddaje w pełni prawdy, ponieważ zarówno wydatki konsumenta, jak i ogólnie rynek pracy to serie danych sporo opóźnione w cyklu i nie należy ich mylić z jakimikolwiek wskaźnikami wyprzedzającymi.

Ale patrząc na ostatnie 10 lat, możemy znaleźć dane bardzo dobrze skorelowane z obecnymi zwyżkami cen akcji. Mówimy o wzroście bilansu Fedu. W ostatnich dziesięciu latach mieliśmy cztery duże korekty na S&P500, a także cztery duże programy QE (wzrostu bilansu Fedu). Istotne korekty na S&P500zdarzyły się w 2010, 2011, 2015-16 oraz 2018 r. W każdym z tych momentów bilans Fedu albo nie wzrastał, albo wręcz spadał, jak w 2018 r. podczas odwrotnościQE, czyli QT. Nie inaczej jest teraz: od września 2019 r. do dzisiaj bilans Fedu rośnie w tempie szybszym niż podczas QE2 i QE3. Akcje — podobnie jak podczas poprzednich programów QE — rosną razem z bilansem Fedu.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jeżeli założymy, że zależność między wzrostem bilansu Fed a wzrostem cen akcji zostanie utrzymana (a tak zakładamy przynajmniej w krótkim terminie), to na dziś najważniejszym pytaniem pozostaje, jak długo w 2020 r. bilans Fedu może rosnąć. Rezerwa Federalna właśnie ogłosiła wielkość operacji repo na kolejny okres od 15 stycznia do 13 lutego br. (co najmniej 120 mld USD w operacjach 1-dniowych i kolejne co najmniej 30-35 mld USD w operacjach 14-dniowych). Do tego dochodzi 60 mld USD stałych zakupów nowych bonów skarbowych (tutaj Fed też ogłasza wielkość operacji raz na miesiąc). Na kolejne ogłoszenie i kolejne szczegóły możemy liczyć po 10 lutego 2020. Zakładamy, że Fed będzie kontynuował te operacje jeszcze przez kilka miesięcy, z dużym prawdopodobieństwem wydłużenia ich na kolejne.

Fed sam przyznał, że zwiększanie bilansu ma wpływ na wzrosty wyceny ryzykownych aktywów. W interesie banku centralnego nie leżą więc duże zwyżki cen akcji i w którymś momencie wzrost bilansu może zostać świadomie wstrzymany. Do tej układanki dochodzą jeszcze wybory prezydenckie w USA w listopadzie 2020 r. Z jednej strony Fed nie chce być postrzegany jako instytucja wspierająca obecnego prezydenta (np. przez zbyt duży program QE albo cięcia stóp), z drugiej strony spadek akcji o więcej niż 5 proc. może wywołać reakcję Donalda Trumpa, który może wprost żądać od Fedu zwiększenia programu QE, cięcia stóp i osłabienia dolara.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAROSŁAW JAMKA, zarządzający funduszami w Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu