Jakość w tle

Radosław Górecki
26-04-2005, 00:00

Rynek nieruchomości komercyjnych jest w fazie rozkwitu. Nowe magazyny, biura, centra handlowe — to szansa dla firm z branży klimatyzacyjno-wentylacyjnej.

Wystarczy zajrzeć do pierwszego z brzegu raportu o rynku nieruchomości komercyjnych — optymizm. Po latach zastoju inwestorzy nabierają wiatru w żagle. Przedstawiają plany budowy kolejnych obiektów. Nowoczesne centra handlowe i magazyny nie powstają już tylko w Warszawie i okolicach. Place budowy pojawiają się w całej Polsce. Boom w nieruchomościach komercyjnych cieszy firmy budowlane i dostawców infrastruktury technicznej — w tym systemów wentylacyjnych i klimatyzacyjnych.

— Zdecydowanie czujemy wzrost zapotrzebowania na nasze produkty. W wielu budynkach biurowych klimatyzacja to już nie luksus. To standard — podkreśla Wojciech Białas z firmy Sanyo.

Plac budowy

Skala zjawiska? Agencja nieruchomości Colliers International obliczyła, że w Polsce w kilku najbliższych latach może powstać nawet 4 mln mkw. powierzchni magazynowych. O tym, ile i jak olbrzymie inwestycje czekają na realizację, świadczy to, że w ciągu ostatnich 10 lat w Polsce powstało 1,2 mln mkw. nowoczesnych powierzchni magazynowych. Równie obiecujące są prognozy dotyczące budowy centrów handlowych.

Według agencji nieruchomości King Sturge w Warszawie, na etapie planowania znajduje się około 236 tys. mkw. powierzchni handlowej. Do 2006 r. w Warszawie (łącznie z wybudowanymi) ma działać tyle centrów handlowych, że ich łączna powierzchnia wyniesie aż 1,2 mln mkw. To nie wszystko. Centra handlowe powstają także poza Warszawą. Według analityków, Polska jest w tej chwili największym placem budowy — w trakcie realizacji znajduje się aż 1,6 mln mkw. powierzchni handlowej.

W najbliższych latach powstaną też nowe obiekty biurowe. Według danych zgromadzonych przez międzynarodową agencję nieruchomości Cushman & Wakefield Healey & Baker, w centrum Warszawy w trakcie budowy znajduje się 7 obiektów, a 10 — w zaawansowanym procesie planowania. Poza centrum jest jeszcze lepiej — 20 obiektów jest budowanych, a 19 — w zaawansowanym procesie planowania. Rynek komercyjny jest dla firm z branży klimatyzacyjnej i wentylacyjnej kopalnią kontraktów. Niektórzy przedsiębiorcy twierdzą nawet, że dane Dun & Bradstreet, dotyczące wartości rynku, są... zaniżone.

Koszt gra rolę

Walka między firmami jest dość zaciekła. Atmosferę podgrzewają sami deweloperzy i inwestorzy. Dla nich wciąż głównym kryterium wyboru systemu klimatyzacyjnego jest... cena.

— Dlatego nasz rynek jest zalewany tanimi produktami z Chin. Firmy duże, oferujące systemy najwyższej klasy, startując w przetargach, gdzie głównym kryterium jest cena, nie mają szans — mówi Wojciech Białas.

Zdanie to podzielają dystrybutorzy oferujący sprzęt renomowanych firm. Roman Jędrzejewski, wiceprezes Stowarzyszenia Polska Wentylacja i prezes firmy CIAT, uważa, że większą wagę do jakości wybieranych systemów klimatyzacyjno-wentylacyjnych przywiązują inwestorzy, którzy działają na rynku dłużej niż dziesięć lat.

— Ci, którzy budują i szybko sprzedają, wybierają w większości najtańsze rozwiązania — twierdzi Roman Jędrzejewski.

Jego zdaniem, efekt końcowy jest taki, że właściciel nie otrzymuje obiektu o takiej jakości, jaką sobie wymarzył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Jakość w tle