
Opracowywany przez Kancelarię Premiera wskaźnik, wzrósł w lipcu 2021 r. o 0,9 proc. w ujęciu miesięcznym, po spadku o 1,5 proc. miesiąc wcześniej. Spodziewano się jednak zdecydowanie silniejszego odreagowania, mediana prognoz zakładała bowiem aż 3 proc. zwyżkę.
Zamówienia zewnętrzne, które nie są zaliczane do zamówień podstawowych, wzrosły o 24,1 proc., odbudowując się po 10 proc. spadku z poprzedniego miesiąca dzięki silnemu popytowi na maszyny do produkcji półprzewodników.
W porównaniu z rokiem poprzednim, podstawowe zamówienia, z wyłączeniem zamówień na statki i urządzenia energetyczne, wzrosły w lipcu o 11,1 proc., poniżej 15,7 proc. zwyżki prognozowanej przez ekonomistów.
Mimo wszystko to optymistyczny sygnał, wskazujący na postępujące, choć jeszcze wolno ożywienie, tłumione przez restrykcje związane z nowymi przypadkami infekcji Covid-19.
Sektor produkcyjny stabilizuje się i umacnia, reagując na ożywienie w globalnej gospodarce. Powodem do niepokoju jest jednak sektor nieprodukcyjny, obejmujący usługi, który dotknięty jest nadal skutkami przedłużającej się pandemii – ocenił Masato Koike, ekonomista Dai-ichi.
Oczekuje się, że z powodu wprowadzenia nowych lub przedłużenia istniejących już restrykcji i obostrzeń w bieżącym kwartale japońska gospodarka ryzykuje ponownym spadkiem, gdyż relatywnie niski wskaźnik szczepień i nowe przypadki Covid-19 hamują wydatki konsumenckie i produkcję.