Jelfa dywersyfikuje źródła przychodów

Michał Śliwiński
opublikowano: 2000-12-15 00:00

Jelfa dywersyfikuje źródła przychodów

Producent farmaceutyków, Jelfa, jest jednym z dwóch wytwórców leków notowanych na warszawskiej giełdzie. Spółka jest producentem tabletek powlekanych, żeli, maści i płynów do wlewów dożylnych oraz ampułek do iniekcji. Sztandarowymi produktami zakładu z Jeleniej Góry są tabletki powlekane wzmacniające, Falvit i Vitaral oraz maść Frucinal. Jelfa na rynku polskim została jednym z niewielu podmiotów, które nie posiadają inwestora strategicznego.

W strukturze przychodów spółki produktami mającymi największą wagę są leki z grupy OTC, dostępne bez recepty, które procentowo w przyszłym roku mają stanowić 28 proc. przychodów ogółem, zaś w roku 2002 będzie to około 30 proc. Równie ważną pozycją są maści i kremy. Spółka posiada wartościowo 2-proc. udział w polskim rynku, który na ten rok wyniesie około 9 mld zł. Na rynku najbardziej obiecujących produktów z grupy leków witaminowych czy też wzmacniających, wyroby spółki muszą konkurować z takimi preparatami jak Centrum, Prenetal, Materna czy też Plusz. Wyroby Jelfy mają w stosunku do nich bardzo ważną zaletę, są po prostu tańsze, nie ustępując im jakością.

Firma w przyszłym roku ma wprowadzić nowy lek z grupy OTC o nazwie Ascorutical, który jest preparatem o działaniu przeciwprzeziębieniowym. Przy dobrze przeprowadzonej akcji marketingowej i niższej cenie niż konkurencyjne wyroby, sprzedaż tego leku może okazać się sukcesem. Warto zaznaczyć, że na takie preparaty nie są nakładane ceny urzędowe i dla spółki stanowią one grupę produktów najbardziej rentownych. Dlatego też strategia spółki zakłada zwiększenie wytwarzania takich leków zarówno rodzajowo, jak i ilościowo.

Jelfa ma bardzo dobrą kondycje finansową, spółka ma bowiem ponad 60 mln zł wolnych środków przy zerowym poziomie zobowiązań długoterminowych, co automatycznie przekłada się na niższe koszty.

Spółka ucierpiała podczas kryzysu rosyjskiego w 1998 roku i dopiero w tym roku udało jej się odbudować poziom eksportu, jaki notowała przed krachem. Zarządzający spółką po tamtym doświadczeniu zdywersyfikowali swoich odbiorców i aktualnie nie są już tak bardzo zależni od jednego, którym przed 1998 była Rosja. Kraj ten jednak nadal jest najważniejszym zagranicznym partnerem handlowym Jelfy. Spółka dostarcza również leki do Rumunii, Bułgarii, Czech, Ukrainy oraz na Węgry.

Akcje spółki z Jeleniej Góry były wyceniane w czwartek na GPW na poziomie 36 zł. Historycznie jest to kwota tylko niewiele większa od tej, za jaką akcje dostali pracownicy. Cena rynkowa walorów po kryzysie rosyjskim nie zbliżyła się nawet do połowy wartości, jaką miały przed nim, wtedy kosztowały ponad 100 zł. Jelfa ma szansę, aby poprawić swoją wartość rynkową, można jej upatrywać właśnie w przestawieniu się na rentowne produkty oraz obserwowanym ożywieniu na rynku rosyjskim.

Wstrzemięźliwość, jaką przejawiają inwestorzy w stosunku do akcji Jelfy, można tłumaczyć brakiem inwestora strategicznego w spółce. Największym akcjonariuszem firmy jest w dalszym ciągu Skarb Państwa, co na pewno nie zachęca do akumulowania jej walorów. Na minus Jelfy można również zapisać wciąż nie rozwiązany problem umowy o sprzedaży Cefarmu Kielce i Wrocław, jaka została zawarta z Farmacolem na niekorzystnych dla przedsiębiorstwa warunkach. Plusem Jelfy jest natomiast płynność jej akcji na rynku. Po wezwaniu na sprzedaż akcji przez Polfę Kutno i w związku z minimalnym free-float, jaką będą miały jej papiery, akcje spółki z Jeleniej Góry jako jedyne w tej branży będą mogły stanowić potencjalne źródło zainteresowania dla inwestorów finansowych.

Przedsiębiorstwo w tym roku prognozuje zysk wysokości 19 mln zł, w 2001 r. — 19 mln zł, w roku 2002 będzie to 28 mln zł, zaś w 2003 — 31 mln zł. Osiągnięcie wyników na podobnym poziomie prognozuje również CDM Pekao SA. Natomiast prognoza wydana przez Nomurę określa zysk na przyszły rok w kwocie 18 mln zł. Walory na giełdzie może też rozruszać informacja o sprzedaży posiadanego przez SP pakietu akcji inwestorowi strategicznemu.