Julia Tymoszenko: hart urodziwego polityka

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

Jedyny prawdziwy mężczyzna w ukraińskim rządzie? A może populistka, czarująca Ukraińców blond warkoczem. Pragmatyk dbający o dobro narodu czy żądna władzy polityczna szamanka? Ot, sporo dylematów wokół Julii Tymoszenko.

W jej biografii skupia się historia Ukrainy minionego dwudziestolecia. Oto 18-letnia działaczka Komsomołu wychodzi za mąż za powiązanego z lokalną elitą gospodarczą Ołeksandra Tymoszenkę. Zapewne dzięki jego protekcji, po studiach ekonomicznych dostaje pracę w firmie zbrojeniowej. W 1988 r. małżonkowie zakładają wypożyczalnię kaset wideo. Potem ich firma zajmuje się też pośrednictwem w dostawach rzadkich metali, a po upadku ZSRR — negocjuje kontrakty z ukraińskim rządem.

Do wielkiej polityki Julia Tymoszenko wkracza, gdy — będąc prezesem Zjednoczonych Systemów Energetycznych — zostaje deputowaną Rady Najwyższej z rekomendacji Hromady. Przydaje się poparcie przyjaciela, Pawła Łazarenki (premier Ukrainy w latach 1996-97)… Ale jej protektor popada w finansowe tarapaty i ucieka do USA. Tam sąd skazuje go za pranie brudnych pieniędzy. Tymoszenko występuje z Hromady i tworzy umiarkowanie nacjonalistyczne ugrupowanie Batkiwszczyna (Ojcowizna). Znajomość, która mogła być politycznym pocałunkiem śmierci, stała się trampoliną do władzy! W 1998 r. znów wchodzi do parlamentu, a rok później popiera Leonida Kuczmę w walce o prezydenturę. W zamian w rządzie Wiktora Juszczenki obejmuje tekę wicepremiera i kieruje rządowym komitetem paliwowo-energetycznym.

Kłopoty ma za sobą? No, nie. Mąż trafia do aresztu (idzie o niegospodarność w Zjednoczonych Systemach Energetycznych Ukrainy). Prokuratura, pod zarzutem korupcji, aresztuje także i ją. Po kwartale zwalnia z więzienia, ale w rządzie już jej nie ma. Niestrudzona: angażuje się w kampanię polityczną w 2002 r. Kiedy Blok Julii Tymoszenko rozwija skrzydła, liderka ma wypadek samochodowy. Przypadek? Po raz trzeci wchodzi do Rady Najwyższej. W kolejnej elekcji prezydenta Tymoszenko wspiera Juszczenkę i wraz z nim staje na czele pomarańczowej rewolucji. Zaprzecza zarzutom prokuratury rosyjskiej, jakoby korumpowała w latach 90. wyższych urzędników Ministerstwa Obrony Rosji.

W styczniu 2005 r. — na dziewięć miesięcy — zostaje premierem Ukrainy. Powraca po ponad dwóch latach — w grudniu 2007 r. Po dziewięciu miesiącach rządowi Tymoszenko znowu grozi jednak upadek. Powód? Różnica zdań z Juszczenką co do polityki wewnętrznej, zagranicznej i uprawnień prezydenta. Przykład? Gruzja. Juszczenko ten kraj wspiera, partia Tymoszenko określa to "zdradą stanu", a pani premier nabiera wody w usta. Koalicja rządowa upada, a ona zawiera — chwilowy? — sojusz z komunistami i prorosyjską Partią Regionów. Jednocześnie nie zrywa definitywne z ugrupowaniem Juszczenki. Gra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu