Kable ekranowane są bezpieczniejsze

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-05-22 00:00

Kable ekranowane są bezpieczniejsze

Cena ogranicza zastosowanie światłowodów

STANDARDY: Zgodnie z europejskimi normami, na każde dziewięć metrów kwadratowych biurowca powinien przypadać minimum jeden punkt dostępu do instalacji z przynajmniej dwoma stykami — informuje Artur Fijał, regional account manager w firmie Molex Premise Network.

W Polsce sprzedaje się rocznie 22 mln metrów kabli. Specjaliści szacują wartość całego rynku na 62 mln zł. Największym zainteresowaniem cieszą się tańsze kable nieekranowane. Łącza ekranowane i światłowodowe ciągle jeszcze są uważane za zbędny wydatek.

Okablowanie strukturalne to uniwersalny rodzaj okablowania budynków pozwalający na transmisję danych. Mogą to być pliki komputerowe, głos ludzki w postaci analogowej lub cyfrowej, obraz telewizyjny, a nawet sygnały od czujników alarmowych. Rzecz w tym, aby wszystkie instalacje przesyłowe w biurowcu były zunifikowane. Okablowanie strukturalne powinno być zaprojektowane tak, aby przez 15-20 lat nie było potrzeby jego unowocześniania.

Kwestia sporna

Niestety, UE i Stany Zjednoczone mają oddzielne komitety normalizacyjne i od dłuższego czasu nie mogą się porozumieć w sprawie międzynarodowych standardów. Kwestią sporną są kable.

— W USA instaluje się wyłącznie tańsze kable nieekranowane. Niemcy i Austriacy twierdzą, że nie zapewniają one bezpieczeństwa i używają wyłącznie linii ekranowanych. Jedni i drudzy mają sporo racji. To, który rodzaj kabli wykorzystać, zależy bowiem od wielu czynników. W Polsce 80 proc. sprzedaży stanowią kable nieekranowane — wyjaśnia Andrzej Lipski, key account manager w firmie Anixter Distribution.

Kable ekranowane posiadają wbudowaną siateczkę albo folię. Ma ona zabezpieczać transmitowane dane przed działaniem obcego pola magnetycznego, powodującego zakłócenia. Jednak poważne zakłócenia przepływu danych w warunkach biurowych zdarzają się wyjątkowo rzadko i na ogół przechodzą nie zauważone. Inaczej jest w szpitalach, gdzie zakłócenia na liniach transmisyjnych mogą wpływać na wyniki badań przeprowadzanych przy użyciu na przykład ultrasonografu.

W opinii specjalistów, kable ekranowane bezwzględnie powinny być stosowane w przemyśle ciężkim, gdzie występuje podwyższone ryzyko występowania zakłóceń.

— Kable nieekranowane są tańsze o 20 proc. Mają też mniejszy przekrój, co pozwala oszczędzać przestrzeń. Dane przesyłane takimi kanałami są jednak narażone na podsłuch i dlatego standardy NATO wymagają stosowania specjalnych światłowodów — mówi Artur Fijał, regional account manager w Molex Premise Network.

Nowe technologie

Obydwa rodzaje kabli są wykonane z miedzi. Alternatywą dla nich są światłowody, ale ich stosowanie ograniczają wysokie koszty. Światłowody współpracują bowiem tylko z najbardziej zaawansowanymi technologicznie urządzeniami.

Producenci i dystrybutorzy kabli oferują swoje produkty w kilku kategoriach. Największe zapotrzebowanie jest na okablowanie piątej kategorii, umożliwiające transmisję danych z częstotliwością 100 MHz. Szósta kategoria to przepustowość na poziomie 300 MHz. Zaawansowane są również prace nad poszerzeniem oferty o kategorię siódmą — 600 MHz.

— Nowe technologie już dziś o kilka lat wyprzedzają zapotrzebowanie. Kable piątej i szóstej kategorii nawet za 10 lat nie będą przestarzałe — uważa Artur Fijał.