Kapitał wróci na rynki wschodzące

Kamil Zatoński
opublikowano: 16-05-2018, 22:00

Silny rynek surowców i atrakcyjne wyceny powinny spowodować zwrot na rynkach wschodzących i dać impuls GPW — uważa Michał Marczak z DM mBanku

Od początku maja indeks MSCI Emerging Markets spadł o 1,2 proc., WIG20 — o 1,3 proc., tymczasem globalny MSCI World zyskał 1,6 proc. Pod względem stopy zwrotu od początku roku najgorzej prezentuje się WIG20 (-8 proc.), ale przez to wskaźnikowo indeks jest dość atrakcyjnie wyceniany — wskaźnik cena do zysku dla prognoz na 2018 r. to 11,2, wobec 12,3 dla MSCI Emerging Markets, 16,2 dla MSCI World i 17,1 dla S&P500.

Wyświetl galerię [1/2]

Fot. Tomek Pikuła

Zdaniem Michała Marczaka, analityka Domu Maklerskiego mBanku, relatywna słabość warszawskiej giełdy to konsekwencja niekorzystnych przepływów kapitałowych, a nie fundamentów. Brakuje lokalnego kapitału (TFI notują odpływ z produktów lokujących w akcje, a OFE muszą upłynniać akcje w ramach mechanizmu suwaka), a odwrócenie trendu na dolarze doprowadziło do ucieczki kapitału z rynków wschodzących.

— Główne zagrożenia, na których koncentruje się uwaga inwestorów, to ryzyko istotnie mniejszej partycypacji Polski w transferach z przyszłego budżetu UE (2021-27) czy ryzyko płynności rynku obligacji komercyjnych. Niestety potwierdza się teza, że bez kapitału zagranicznego dedykowanego na rynki wschodzące, a w efekcie również na GPW, uruchamia się mechanizm umorzeń w TFI (dodatkowo wzmocniony sytuacją w spółce GetBack), przy jednoczesnym odpływie netto środków z OFE do ZUS-u. Dodatkowo, na rynek napływają informacje o przesunięciu wdrożenia programu PPK, który mógłby być dla polskiego rynku kapitałowego ratunkiem w długim okresie. Początek maja pokazuje, jak łatwo „przesunąć WIG20” relatywnie niewielkim kapitałem, co dodatkowo zwiększa nieprzewidywalność rynku w krótkim okresie — zaznacza analityk.

Ale inwestorzy przeproszą się z rynkami wschodzącymi — przekonuje analityk domu maklerskiego, co da impuls wzrostowy rodzimej giełdzie. Na dodatek od czerwca fundusze będą zasilane gotówką, pochodzącą z dywidend.

— Osłabienie polskiej waluty będzie wspierać eksporterów, a osłabienie euro — europejskich, dla których polskie firmy są poddostawcami. Wyceny polskich spółek są atrakcyjne — dodaje Michał Marczak.

Jego zdaniem, osłabienie euro może być zbawienne dla firm ze starego kontynentu, bo odwróci tendencję malejących zamówień — szczególnie eksportowych. M.in. dzięki temu ekspert oczekuje, że w kolejnych tygodniach dane makro z Europy powinny zaskakiwać pozytywnie, co dyskontuje już np. niemiecki indeks giełdowy DAX. W miesiąc urósł o 5 proc. Jak podkreśla Michał Marczak, fundamentalnie bliżej nam właśnie do Niemiec czy Francji, a nie do, zaliczanych również do rynków wschodzących, Brazylii i Rosji, z którymi różni Polskę zależność od cen surowców.

To właśnie wysokie ceny surowców powinny, zdaniem analityków DM mBanku, negatywnie wpływać na wyniki spółek chemicznych. Atrakcyjniejszym sektorem jest według nich sektor bankowy, a w szczególności banki bez znaczącej ekspozycji na kredyty we franku szwajcarskim. Można liczyć też na odreagowanie zdołowanych spółek energetycznych, wśród których preferowane akcje to Energa, PGE i Enea. W sektorze TMT faworyci to Orange Polska, Agora i Wirtualna Polska. Obniżono natomiast zalecenie dla Comarchu i utrzymano negatywne nastawienie dla Asseco Poland. W gronie mniejszych spółek wyróżniono Atende i Asseco SEE. W branży budowlanej pozytywne rekomendacje obowiązują dla Elektrobudowy i Budimeksu, wśród deweloperów atrakcyjnych akcji jest więcej: LC Corp, Archicom, Lokum Deweloper, I2 Development, Echo, Atal i Dom Development. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kapitał wróci na rynki wschodzące