Czytasz dzięki

Kara za śmieci w kanalizacji

Firmy ściekowe mają problem z wrzucanymi do sedesu nawilżonymi chusteczkami i jednorazowymi rękawiczkami.

Pandemia COVID-19 zmusza do używania jednorazowych rękawiczek, nawilżonych chusteczek i innych produktów mających na celu ograniczenie ryzyka rozprzestrzeniania się choroby. Stają się one zmorą przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych.

— Zamiast do koszy na śmieci trafiają do kanalizacji, znacznie zwiększając ryzyko awarii — mówi Klara Ramm, ekspert Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie (IGWP), dodając, że w okresie pandemii pracownicy firm wodno-ściekowych boją się pracować przy ich usunięciu.

Europejski problem

Problem dotyczy niemal całej Europy. Dlatego też Europejska Federacja Krajowych Organizacji Wod.-Kan. (EurEua) wezwała Komisję Europejską do uwzględnienia sieci kanalizacyjnych w katalogu obiektów wymagających usuwania śmieci. Chodzi o to, by wrzucanie do nich różnych produktów, takich jak chusteczki czy rękawiczki, uznać za zaśmiecanie.

Klara Ramm podkreśla, że wówczas osoby winne ich wrzucania do kanalizacji można ukarać mandatem, tak jak np. za wywożenie śmieci do lasu. To jednak nie rozwiąże problemu. Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady IGWP oraz szef Tarnowskich Wodociągów, podkreśla, że polskie przepisy już przewidują możliwość srogiego karania — grzywną lub nawet pozbawieniem wolności — osób wprowadzających odpady stałe do kanalizacji.

Udowodnienie winy i nałożenie sankcji jest jednak bardzo trudne. Kluczowa, jego zdaniem, jest edukacja. Klara Ramm zapewnia, że w tym kierunku idą prace także europejskich instytucji. Mają na celu wprowadzenie odpowiedzialności producentów. Będą musieli umieszczać na opakowaniach informacje zakazujące wrzucania zużytych produktów do sedesu lub nawet współfinansować kampanie informacyjne dotyczące zagospodarowania odpadów.

Leki a środowisko

Problem dotyczy nie tylko chusteczek czy rękawiczek, ale także farmaceutyków, które nie zawsze i nie w pełni udaje się eliminować podczas oczyszczania ścieków. Starają się go rozwiązać także unijne instytucje.

— Jednym z pomysłów jest podawanie przez firmy farmaceutyczne informacji o wpływie leku na środowisko. Spośród leków o tym samym zastosowaniu lekarz mógłby wówczs przepisać mniej szkodliwy dla środowiska — mówi Klara Ramm.

Trwają również badania dotyczące opracowania biodegradowalnych leków. Tadeusz Rzepecki twierdzi, że są analizy wskazujące np. na wpływ wydalanych z moczem środków antykoncepcyjnych na rozmnażanie się ryb w rzekach. Nie można za to, jego zdaniem, obwiniać przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, konieczne są także działania sektora farmaceutycznego.

12 mld zł - na tyle wycenione są aktualne plany inwestycji w gospodarkę wodno-ściekową…

66 mld zł …a na tyle potrzeby inwestycyjne wyceniają przedsiębiorcy w konsultacjach z rządowymi instytucjami.

Narkotyki w ściekach

Przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne spełniają ważną rolę w badaniu farmaceutyków w ściekach, pomagając walczyć z narkotykową mafią.

— Ścieki można dobrze oczyścić z narkotyków, które przedostają się z odchodami. Po wprowadzeniu ich do oczyszczalni prowadzone są badania związane np. z ich obecnością. Wzrost stężenia może wskazywać np. na rozwój działalności dilerów — mówi Tadeusz Rzepecki.

Z takich analiz często korzystają służby antynarkotykowe na świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane