Karnawał w spółkach Leszka Czarneckiego

opublikowano: 29-01-2019, 22:00

Getin, Idea i Getin Holding rosną w dwucyfrowym tempie. Rynek wierzy, że Leszek Czarnecki znajdzie inwestora dla swoich banków

Na walorach spółek Leszka Czarneckiego trwa ruch jak za dobrych lat, kiedy, jak Midas, zamieniał wszystko w złoto. W tamtych czasach inwestorów przyciągała wiara w szczęśliwą gwiazdę wrocławskiego biznesmena. Teraz chodzi już raczej o to, czy sprawy wokół grupy Getinu będą miały szczęśliwy finał. Duże zwyżki cen akcji Idei, Getin Noble Banku, a także Getinu Holding wskazują na duży optymizm co do realizacji pomyślnego scenariusza. Rynek za dobrą monetę przyjmuje informacje, że Leszkowi Czarneckiemu uda się przeprowadzić fuzję Getinu z Ideą oraz znaleźć inwestora, gotowego wnieść kapitał do połączonego banku. W poniedziałkowym „Pulsie Biznesu” podaliśmy, powołując się na nieoficjalne informacje, że Leszek Czarnecki przesłał do Komisji Nadzoru Finansowego pismo z listą funduszy, które złożyły mu wstępne oferty kupna Getinu. Spółki z jego grupy nie opublikowały żadnych komunikatów w sprawie potencjalnych kupców.

— Rynek wierzy w scenariusz z inwestorem. Zupełnie nie podzielam tej wiary — mówi jeden z analityków, zastrzegając anonimowość.

Problem z uzyskaniem opinii na temat Getinu w biurach maklerskich polega na tym, że praktycznie wszystkie przestały „pokrywać” spółki Leszka Czarneckiego w pierwszym tygodniu po wybuchu afery podsłuchowej w KNF w listopadzie ubiegłego roku. Do odwołania, czyli wyklarowania się sytuacji w grupie. Obecnie jest ona wciąż daleka od przejrzystości.

— Transakcja z inwestorem zainteresowanym Getinem jest obarczona bardzo dużym ryzykiem niepowodzenia. Nabywca musi podstawić kapitał oraz płynność, bo obecnie bank żyje z kroplówki NBP. Łącznie mogą to być duże kwoty. Co kupuje w zamian? Bilansowo bank wygląda słabo z każdej strony: w pasywach mamy drogie depozyty, w aktywach kredyty frankowe. Pytanie, czy za takie pieniądze nie lepiej zbudować bank od podstaw, niż inwestować w Getin — mówi jeden z analityków.

Ekspert z innego biura maklerskiego uważa, że inwestycja typu green field w obecnych warunkach rynkowych, w kontrze do konkurencyjnego, nowoczesnego sektora ma małe szanse powodzenia. Sensowniejszym rozwiązaniem może być kupno banku słabego, ale o pewnej pozycji na rynku, a co najważniejsze, generującego dochody.

— Na rynku jest mnóstwo pieniędzy i nie brakuje funduszy zainteresowanych bardziej ryzykownymi transakcjami. Getin może być potencjalnie ciekawą propozycją inwestycyjną. Wycena jest bardzo niska, co może zachęcać bardziej agresywne fundusze do przejęcia Getinu — mówi nasz rozmówca.

Specjalista dodaje, że z punktu widzenia rynku lepiej byłoby, gdyby obecny główny akcjonariusz po sprzedaży usunął się z banku i oddał władzę nowemu inwestorowi.

— Rynek uważa, że bank potrzebuje nowego otwarcia, nowego brandu, sposobu komunikacji z klientami i odcięcia się od przeszłości — wyjaśnia.

Inny nasz rozmówca podkreśla, że obecnie nie ma żadnych przesłanek, poza informacjami medialnymi,

żeby stawiać prognozy dla Getinu. Z czysto technicznego punktu widzenia trudne jest logiczne poskładanie transakcji.

— Trzeba zadać sobie pytanie czy jest cena, po której bank może zostać sprzedany. Wycenę utrudnia kwestia kredytów frankowych i chociaż w prezydenckim projekcie ustawy „frankowej” banki w programie naprawczym mają być wyłączone z nowych obciążeń finansowych, to kiedyś program naprawczy się skończy, trzeba będzie wejść w reżim regulacji i zacząć płacić podatek. Do tego dochodzi ryzyko prawne, związane z roszczeniami klientów. Nie wiem jak inwestor może tu dokonać wyceny — mówi analityk.

W poniedziałek kurs Idea Bank wzrósł o 15 proc., Getin Noble Banku o 5 proc., a Getin Holding prawie o 24 proc. Wczoraj zwyżka była równie dynamiczna. Getin podrożał blisko 20 proc., Idea o 23 proc. a Holding o 19 proc. W ubiegłym roku walory Idei potaniały o 89 proc., holdingu o 88 proc., Getin Noble prawie o 80 proc. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy