KARTY DLA FIRM TO ŻYŁA ZŁOTA

Siergiej Greczuszkin
opublikowano: 1999-06-04 00:00

KARTY DLA FIRM TO ŻYŁA ZŁOTA

Dzięki rozliczeniom bezgotówkowym przedsiębiorstwa mogą zaoszczędzić czas i pieniądze

WAŻNY RYNEK: Dla Anne L. Cobb, prezesa Visa CEMEA (region Europy Środkowej i Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki), Polska jest atrakcyjnym rynkiem, zaś karty business zajmują ważne miejsce w strategii firmy. fot. ARC

NIEUCHRONNY PROCES: Rozpowszechnienie kart typu business jest tylko kwestią zmiany przyzwyczajeń ludzi — uważa Wiesław Rybaczewski, prezes Rady Wydawców Kart Bankowych. fot. Małgorzata Pstrągowska

Karty dla firm spełniają jedną podstawową rolę: ułatwiają rozliczanie wydatków służbowych. Przy okazji podnoszą wiarygodność przedstawiciela przedsiębiorstwa. Choć koszty używania nie są małe, karty Business pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze.

W Polsce dotychczas wydano ponad 3 mln kart płatniczych, w tym kilkadziesiąt tysięcy dla firm. Karty business są jednak ważnym elementem w strategii emitentów plastikowych pieniędzy.

— Liczba kart dla firm jest stosunkowo niewielka, ale wartość transakcji zdecydowanie przewyższa obrót na przeciętnej karcie klienta indywidualnego. Dlatego właśnie zajmują one ważne miejsce w naszej ofercie — tłumaczy Małgorzata OŐShaughnessy, dyrektor Visa International w Polsce.

Karta płatnicza business jest przeznaczona przede wszystkim dla kadry kierowniczej firm. Jej właściciel może pokrywać wszelkie koszty związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa bez angażowania własnych środków — transakcje obciążają rachunek firmy. Od innych kart odróżnia ją jedynie umieszczona na niej nazwa firmy, na którą została wydana (oprócz personaliów użytkownika).

W podróży

Karta firmowa jest przydatna zwłaszcza w podróży służbowej. Dotyczy to szczególnie wyjazdów zagranicznych, gdy wydatki mogą być duże, zaś trzymanie przy sobie gotówki jest niewygodne, a w krajach wysoko rozwiniętych bywa wręcz podejrzane.

Z kolei przedstawiciel firmy, który posiada kartę płatniczą wystawioną na przedsiębiorstwo, jest często traktowany jako osoba godna zaufania i wiarygodny partner w interesach. Ze względu na podróżujących biznesmenów oferta banków jest zazwyczaj połączona z pakietem ubezpieczeniowym. Karty American Express dają dodatkowo możliwość skorzystania z propozycji prawie 2 tys. stowarzyszonych biur podróży na całym świecie.

Karty firmowe to nie tylko karty płatnicze. Choć banki na ogół odchodzą już od wydawania kart bankomatowych, zdecydował się na to Citibank, który miesiąc temu wprowadził na rynek taki właśnie produkt dla przedsiębiorstw.

— Karta Citibusiness działa w systemie Plus i jest akceptowana przez wszystkie bankomaty z logo Visa. Zastępuje gotówkę, choć nie można nią zapłacić. Poza dużymi miastami trudno jest dokonywać transakcji bezgotówkowych, zaś wypłata pieniędzy z bankomatu jest łatwiejsza. Kartami tymi zainteresowały się m.in. firmy transportowe, gdyż ich pracownicy sporo czasu spędzają w terenie — informuje Sonia Wędrychowicz z Citibank Poland.

Jeszcze kilka miesięcy temu karty typu business nie znajdowały się w centrum uwagi pracowników banków.

— Jest duża potrzeba rozwijania przez banki oferty dla małych i średnich przedsiębiorstw, ale ten sektor wydaje się ciągle niedoceniony — uważa Wiesław Federowicz, dyrektor polskiego przedstawicielstwa Europay International.

Jednak wysokość obrotów na kartach firmowych powoli skłania bankowców do upowszechnienia tego produktu. Choć cena, którą trzeba zapłacić za korzystanie z niego, pozostaje wysoka, w bankach coraz częściej można spotkać informacje zachęcające firmy do nabywania specjalnych kart.

— Prawie wszyscy klienci instytucjonalni, którzy prowadzą u nas rachunki, posiadają firmowe karty płatnicze — informują w Banku Handlowym.

Opłacalne transakcje

Obrót bezgotówkowy to nie tylko zwykła wygoda — posługiwanie się kartą jest na dłuższą metę bardziej opłacalne.

— Każda transakcja gotówkowa jest około 4 proc. droższa od bezgotówkowej — mówi Anne L. Cobb, prezes Visa CEMEA (region Europy Środkowej i Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki).

— Karty płatnicze zmniejszają koszty związane z wszelkiego rodzaju obsługą rachunków — dodaje Wiesław Federowicz.

Zachodni eksperci twierdzą, że do 10 proc. wydatków firmy idzie na obsługę płatności. Karty biznesowe pozwalają oszczędzać nie tylko czas, ale też pieniądze, które pochłania wypełnienie przelewów czy faktur. Oprócz tego, wydanie pracownikowi firmy karty na pokrycie wydatków służbowych pozwala na ściślejszą kontrolę finansów przedsiębiorstwa. Oczywiście, mogą tu powstać obawy przed defraudacją pieniędzy przez nieuczciwych pracowników — limit wydatków na karcie firmowej jest o wiele wyższy niż w przypadku zwykłych plastikowych pieniędzy. Nikt jednak nie twierdzi, że karty takie powinni dostawać wszyscy chętni.

W Polsce dotychczas wydano około 70 tys. kart płatniczych dla firm. Liderem w tej dziedzinie jest Visa — kart z tym logo wydano prawie 54 tys. Europay zajmuje tu drugie miejsce, z 10 tys. kart. Na trzecim miejscu jest Polcard, ale jego pozycja na rynku obsługi biznesu będzie coraz słabsza, ponieważ karty te nie spełniają jednego z podstawowych warunków — nie są akceptowane za granicą. Najmniej kart wydano w Polsce z logo American Express, choć ich zastosowanie jest o wiele większe niż innych (posiadają właściwie nieograniczony limit kredytowy). Są one nieco droższe, a ich posiadacz musi spełniać znacznie surowsze wymagania co do kondycji finansowej.

Produkt zbyt elitarny

— Zwykłych kart płatniczych będzie zawsze zdecydowanie więcej, ponieważ dostają je wszyscy klienci banków. Żeby otrzymać kartę firmową, trzeba spełniać określone wymagania — podkreśla Wiesław Rybaczewski, prezes Rady Wydawców Kart Bankowych.

Według niego, to nie ceny, tylko przyzwyczajenia ludzi hamują rozpowszechnienie się w Polsce kart biznesowych.

— W wielu zakładach ludzie są przyzwyczajeni do wydawania gotówki pracownikom, którzy wyjeżdżają w delegację. Karty firmowe posiada przeważnie tylko kadra kierownicza, a rozwój tego typu usługi może spowodować jedynie powszechne wydawanie tego typu plastikowych pieniędzy również zwykłym pracownikom — dodaje Wiesław Rybaczewski.

Siergiej Greczuszkin