Czytasz dzięki

Kasa, misiu, kasa

opublikowano: 25-06-2020, 22:00

Do odważnych świat należy. Ale też do rozważnych. Dlatego przed wejściem w ten biznes powinieneś zdać sobie sprawę, ile naprawdę kosztuje sklep internetowy

„Firmy prawie zawsze wpędzają swoich założycieli w biedę, zanim uczynią ich bogatymi” — pisał przed laty Jack Welch. Miejmy nadzieję, że twój sklep będzie przynosił ci zyski już w dniu otwarcia. Ostrzeżenie legendarnego prezesa General Electric potraktuj jednak poważnie. Policz wszystkie koszty, które poniesiesz w związku z uruchomieniem biznesu e-commerce. I w pierwszym okresie nastaw się raczej na inwestowanie niż na zarabianie. Wyrobienie marki zwykle wymaga czasu, energii, pracowitości, ale także pieniędzy.

Wydatki na start

Załóżmy, że to twój pierwszy biznes. Musisz więc założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Jako przedsiębiorca, który korzysta z ulgi na start, będziesz podlegał obowiązkowo tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu — w 2020 r. składka wynosi 362,34 zł (przez kolejne dwa lata będziesz płacił 539,35, a później 1431 zł). Księgowość to około 100 zł. Do tego trzeba dodać oprogramowanie e-sklepu. Eksperci Sky-Shop oszacowali, że jeśli zdecydujesz na ich najtańszy i najprostszy produkt w modelu SaaS (IT jako usługa), najniższe koszty na początek osiągną 430 zł miesięcznie.

Regulamin sklepu

Jasny i zgodny z prawem regulamin sklepu internetowego to rzecz obowiązkowa. Jego brak może być potraktowany jako naruszaniezbiorowych interesów konsumentów, za co grozi kara pieniężna. Za przygotowanie dokumentu kancelarie życzą sobie od 150 do 500 zł. Regulamin można jednak opracować samemu lub pobrać gotowy wzór z niektórych platform zakupowych (opcja dostępna z reguły w wyższych planach abonamentowych).

Kasa fiskalna

Kosztuje od 600 do 1500 zł. Ale dobra wiadomość jest taka, że wcale nie musisz jej mieć. Prawo stanowi, że przedsiębiorców, którzy prowadzą dostawy w systemie wysyłkowym i dostają zapłatę za zakupy wyłącznie przelewem na konto bankowe, nie dotyczy wymóg ewidencji sprzedażowej w e-sklepach. Chyba że sprzedają specyficzne produkty, takie jak gaz płynny, części do silników, perfumy i wody toaletowe, wyroby tytoniowe i alkohol oraz sprzęt RTV i fotograficzny (z wyłączeniem akcesoriów).

Magazyn czy dropshipping

Każdy sklep internetowy jest do pewnego stopnia także fizyczny (chyba że nastawisz się tylko na produkty cyfrowe, np. ebooki). Dlatego będziesz potrzebował powierzchni na składowanie towaru. Początkujący sprzedawcy zwykle korzystają z któregoś z domowych pomieszczeń. W miarę rozwoju działalności przyda ci się magazyn — czynsz to co najmniej 1000 zł miesięcznie, w dużych miastach nawet dwa razy tyle. Sprytnie ominiesz ten wydatek, decydując się na dropshipping — w tym modelu logistycznym internetowego handlu wysyłka towaru przeniesiona jest na dostawcę (hurtownia).

25082f04-4285-11ea-b77f-2e728ce88125
Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zamawianie towaru

Jeśli nie sprzedajesz własnych wyrobów, musisz współpracować z hurtowniami lub bezpośrednio z producentami. Ile pieniędzy przeznaczyć na zakup towaru? Może to być zarówno kilkaset, jak i kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. Kwota zależy od twojego budżetu, skali działalności, asortymentu (sklep oferujący gumki do włosów na dostawy wyda mniej niż ten, który sprzedaje flagowe modele smartfonów). Przy większych lub powtarzających się zamówieniach masz lepszą pozycję negocjacyjną — u dostawcy możesz uzyskać niższe ceny, zarezerwowane dla wyjątkowych klientów, i mieć na usłudze własną marżę. Ale nie szarżuj ze zleceniami. Jest pewna uniwersalna reguła: nie warto robić na początku zbyt dużych zapasów. Sensowniej jest kupić kilka różnych produktów, każdy po jednej lub dwie sztuki, i wystawić je na sprzedaż. Tak łatwiej sprawdzisz, na które dobra jest popyt, a których lepiej następnym razem nie zamawiać.

Trzy źródła przychodów

Przy planowaniu przychodów możesz podzielić swoje produkty na trzy grupy:

1. Produkty wysokomarżowe — ich sprzedaż zapewnia stosunkowo wysoki zysk, najkorzystniej, jeśli są to jednocześnie bestsellery, czyli opisane poniżej produkty z grupy drugiej

2. Produkty przyciągające ruch — cieszą się dużym popytem i sprawiają, że klienci wchodzą na strony e-sklepu. Mogą to być dobra akurat modne lub o ograniczonej dostępności, np. do kupienia tylko w danej placówce, albo wyróżniające się bardzo niską ceną, sprzedawane niekiedy nawet poniżej kosztów, byle tylko pozyskać konsumentów i spopularyzować markę.

3. Tzw. długi ogon — produkty, na które jest niski popyt, kupowane tylko przez niewielką grupę klientów, np. sprzęt dla audiofila. Jeśli znajdują choć garstkę nabywców, są w stanie wypracować dla firmy zyski równe (lub większe) uzyskiwanym ze sprzedaży produktów masowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel, Partnerem publikacji jest Cyber Folks

Polecane