Kawa tanieje – nie dla kawoszy

Michalina Szczepańska
opublikowano: 01-10-2018, 22:00

Ziarna są najtańsze od lat, a Tchibo idzie za ciosem i obniża ceny — na razie w Niemczech. Naśladowców raczej nie będzie.

Obniżkę cen niektórych kaw ogłosiło Tchibo na rodzimym, niemieckim rynku. To niecodzienne posunięcie odnotowują media biznesowe i agencja prasowa DPA, podkreślając jednocześnie, że to jedyny gracz, który w ten sposób zareagował na to, co dzieje się z surowcem na światowym rynkach. To nie pierwsza, ale już druga obniżka cen przez koncern w tym roku, dotyczy kawy arabica, szczególnie popularnej na tamtym rynku.

Dziennikarze DPA przyznają, że Tchibo mogło to zrobić, bo sprzedaje swoją kawę we własnej sieci placówek, a więc ma wpływ na ostateczną cenę produktu, a inni kawowi gigancie — nie.

W polskim oddziale Tchibo nie udało nam się uzyskać informacji, czy obniżki będą obowiązywać również w Polsce. W sierpniu 2018 r. za kawę na półkach sklepowych Polacy musieli zapłacić przeciętnie o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem — podają analitycy BGŻ BNP Paribas. Powołują się na dane United States Department of Agriculture, z których wynika, że w sezonie 2017/18 światowa produkcja kawy wyniosła 159,8 mln 60-kilogramowych worków, i deklarują, że najbliższa przyszłość dla smakoszy kawy rysuje się bardzo obiecująco. Zbiory na świecie w obecnym sezonie mają być o ok. 7 proc. większe niż przed rokiem, podczas gdy spożycie ma wzrosnąć o około 3 proc.

— Prognozowana wyższa produkcja kawy bez wątpienia wpływa na jej ceny na świecie. W sierpniu 2018 r. średnia wartość indeksu cen kawy, publikowanego przez Międzynarodową Organizację Kawy, była najniższa od listopada 2013 r. — o 20 proc. niższa niż przed rokiem, co może znaleźć odzwierciedlenie w cenach również na polskim rynku — mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas.

Jedno to kawa paczkowana, kupowana w sklepach, drugie — napoje kawowe z sieciowych kawiarni, które przecież też kupują ziarna na świecie. Czy w tym segmencie należy spodziewać się obniżek? Jeśli w ogóle, to w przyszłym roku.

— Wszystko zależy od procesu zakupów konkretnej firmy. U nas sposób zabezpieczania kawy jest długoterminowy i obecnie nie przewidujemy zmian cen kawy sprzedawanej detalicznie — mówi Adam Mularuk, odpowiadający za rozwój Starbucksa w firmie AmRest.

Adam Ringer, szef Green Cafe Nero, wyjaśnia, że zarządzana przez niego firma też zaopatruje się z dużym wyprzedzeniem i dlatego przestrzega, by nie przekładać zmian na światowych giełdach wprost na cenę espresso.

— Wiążemy ceny na rok, żeby zabezpieczyć się przed dziennymi czy miesięcznymi wahaniami. To raczej standardowy sposób ochrony przed ryzykiem, dość znany w branży. Kontraktujemy kawę bezpośrednio u plantatorów, ustalając stałą cenę w momencie, w którym wielkość zbiorów nie jest jeszcze znana. Kolejne negocjacje w sprawie surowca odbędą się w połowie roku i ewentualnie wtedy coś może się zmienić — dodaje szef Green Cafe Nero.

DPA pisze jednak o milionach plantatorów kawy, których przetrwanie jest zagrożone właśnie z powodu obecnych cen.

— Kawa jest tania jak nigdy, a płacą za to rolnicy i środowisko.Musimy zapewnić plantatorom kawy pewien gwarantowany dochód, by mogli dalej prowadzić swoje biznesy — apelował w rozmowie z dziennikarzami DPA Dieter Overath, dyrektor zarządzający organizacji FairTrade w Niemczech. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Kawa tanieje – nie dla kawoszy