Każda różnorodność powinna być w cenie

komentarz autora rankingu
opublikowano: 08-12-2021, 12:14

Nikt już nie wątpi, że kobiety odgrywają coraz większą rolę w biznesie. Odnoszą spektakularne sukcesy jako menedżerki i właścicielki małych firm. Łącząc karierę zawodową z życiem rodzinnym, mają ogromny wpływ na polską gospodarkę. To ogromny postęp, jednak wciąż jest wiele nierówności i bez aktywnych działań trudno będzie je zniwelować. Dlatego tak ważne jest przyspieszanie zmian, m.in. przez wspieranie różnorodności – uważa Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet, autora rankingu 100 Kobiet Biznesu.

Tomasz Starzyk, Dun & Bradstreet
Tomasz Starzyk, Dun & Bradstreet
materiały prasowe

Jaki obraz Polek na stanowiskach menedżerskich i zarządczych można nakreślić na postawie danych statystycznych?

Badania Dun & Bradstreet pokazują, że wśród prezesów polskich firm znajduje się zaledwie 22,17 proc. kobiet, a wśród członków zarządu – 31,7 proc. To zdecydowanie za mało. Analizy dokonano na podstawie danych z ponad 670 tys. firm działających na polskim rynku, w których strukturę organizacyjną wpisano stanowiska prezesa i członka zarządu. Dane pokazują również, że rola kobiet w polskich firmach spada proporcjonalnie do ich wielkości. Najwięcej prezesek jest w firmach małych, z rocznym przychodem nieprzekraczającym 50 mln zł. Średnio stanowisko prezesa w tym przedziale sprawuje prawie 23 proc. pań wobec 77 proc. mężczyzn. W firmach z przychodem od 50 do 250 mln zł funkcję prezesa pełni 11,7 proc. kobiet, od 250 mln do 1 mld zł – 8,4 proc., a powyżej miliarda – 8,7 proc.

W zarządach polskich firm kobiety stanowią 31 proc. Najwięcej pań zasiada w zarządach spółek średniej wielkości z rocznym przychodem od 250 mln do 1 mld zł: prawie 39 proc. członków zarządu tych firm to kobiety. W zarządach firm małych ze sprzedażą nie większą niż 50 mln zł panie stanowią 33 proc., a w firmach ze sprzedażą od 50 do 250 mln – niemal 29 proc. Najmniej kobiet pełni funkcję członka zarządu w firmach z rocznym przychodem powyżej 1 mld: niespełna 20 proc.

Wiele pań odnosi jednak sukcesy w firmach poza oficjalnymi rejestrami, stojąc na czele wcale nie małych departamentów marketingu, public relations, sprzedaży. Rośnie także odsetek kobiet kierujących pracą zespołów zmaskulinizowanych w typowo męskich branżach: budowlanej, transportowej, zbrojeniowej, przemysłu ciężkiego.

Fundamentem prawidłowego funkcjonowania każdego społeczeństwa jest różnorodność. Czy powinna być kultywowana także w polskich firmach?

Biorąc pod uwagę zmiany demograficzne w Polsce, konieczne wydają się zmiany strukturalne także w miejscu pracy. Włączenie w firmach polityki i procedur mających na celu zmniejszenie dysproporcji i zatarcie granicy pod względem wieku i płci. Równe traktowanie w dostępie do szkoleń, awansów, wynagrodzenia i w kwestii godzenia obowiązków zawodowych z życiem prywatnym i rodzinnym. Różnorodność sprzyja wymianie doświadczeń i nauki. Udowodniono np., że zespoły mieszane osiągają dużo lepsze wyniki niż zespoły jednolite. Różnorodność w każdym aspekcie po prostu się opłaca. Społecznie i ekonomicznie.

Awans Polek mierzony aktywnością biznesową wynika przede wszystkim z ich rosnącej świadomości i umiejętności urzeczywistnienia marzeń i planów. To niezmiernie cieszy. Większa liczba kobiet na stanowiskach zarządczych i kierowniczych dobrze wpływa na funkcjonowanie firmy. Równowaga płci jest też korzystna w relacjach z klientami i partnerami biznesowymi. Jedyny kłopot z paniami jest taki, że nie chcą lub nie potrafią chwalić się swoimi sukcesami. Ale i na to przyjdzie czas.

Jak zmienia się aktywność zawodowa i społeczna Polek? Z jednej strony tylko w Czechach i na Malcie stopa bezrobocia wśród kobiet jest niższa niż w u nas. Z wynikiem 3,3 proc. plasujemy się, według Eurostatu, wśród europejskich liderów. Z drugiej strony wskaźnik aktywności zawodowej kobiet to zaledwie 50,1 proc.

Niska stopa bezrobocia cieszy, mniej to, że tylko połowa kobiet nie jest aktywna zawodowo. Szczególnie kobiet w wieku produkcyjnym. Paradoksalnie to rezultat polityki socjalnej, która stwarza złudną iluzję opłacalności porzucenia pracy. Koszty tego będą ogromne. Nie tylko dla samych kobiet, lecz także społeczne.

Polskie społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie. W tym kontekście szczególna grupę stanowią kobiety pozostające bez pracy i w wieku przedemerytalnym. To właśnie one już za kilka lat będą grupą najbardziej zagrożoną ubóstwem, na pewno dużo bardziej niż mężczyźni w tym samym wieku. Powód ich niskich emerytur to m.in. konsekwencja wcześniejszego przejścia na emeryturę, porzucenia pracy i luki płacowej. Według różnych źródeł i badań przeciętne wynagrodzenie na tym samym stanowisku kobiet jest o 20 proc. niższe niż mężczyzn. Dodatkowo kobiety w większości przypadków pracują w zawodach, w których zarabia się mniej i do tego w niepełnym wymiarze godzinowym. Dużo trudniej wrócić im na rynek pracy z uwagi na trudności w godzeniu ról rodzinnych i zawodowych.

Dlatego już dziś powinniśmy mówić głośno, że decyzje kobiet o porzuceniu pracy będą dla nich tragiczne w skutkach. Szczególnie w przypadku kobiet pochodzących z małych i średniej wielkości miast, słabo wykształconych. W przyszłości otrzymają głodowe emerytury. Tym bardziej że z każdym rokiem będzie trudniej o powrót na rynek pracy. Powiedzmy to wprost. Tym kobietom grozi strukturalne wykluczenie społeczne i długotrwałe bezrobocie. Nie mówiąc już o tym, że to też poważny kłopot dla systemu ubezpieczeń emerytalnych.

Czy można mówić, że stereotypy dotyczące zależnego od płci sposobu zarządzania zostały przełamane?

Z całą pewnością dzisiaj już nikogo nie dziwi kobieta stojąca na czele dużej, dobrze prosperującej firmy, którą często sama założyła i stworzyła od podstaw. Szczególnie jeśli mówimy o firmach z dużych miast.

Daleki jestem jednak od tego, żeby mówić o złamanym stereotypie. Nie jestem przekonany, że panie będące np. prezeskami, były powszechnie akceptowane w każdym miasteczku w Polsce i w każdej branży.

Wciąż można spotkać w polskiej przestrzeni publicznej stwierdzenia dyskryminujące kobiety, kwestionujące ich rolę w społeczeństwie, zdolność do podejmowania dobrych decyzji. Wciąż spotkać możemy panów i co gorsza panie, którzy z całą powagą twierdzą, że kobiety gorzej prowadzą auto, nie potrafią czytać mapy, nie są w stanie poradzić sobie w życiu bez mężczyzny, że naturalnym środowiskiem dla kobiety jest kuchnia.

Wciąż jest im trudniej awansować, wciąż się mówi o luce płacowej... Co jeszcze trzeba zmienić, by kobiety lepiej sobie radziły w biznesie?

Chcąc zmienić duże rzeczy, zacznijmy od zmiany tych małych.

Przede wszystkim powinno się wyrównać szanse i nie przeszkadzać, nie rzucać kłód pod nogi. Stworzyć porównywalne względem mężczyzn warunki. Przekonany jestem, że z resztą panie sobie poradzą. Zacznijmy od wyrównania pensji, szans na awans, dostępu do szkoleń.

W jaki sposób Dun & Bradstreet wspiera kobiety zatrudnione na różnych szczeblach zarządzania w firmie?

W polskim biznesie jest coraz więcej przekonania, że szczęśliwy i spokojny rodzic to także wiarygodny i odpowiedzialny pracownik. Dlatego należy mu się wsparcie. Firmy, które zdecydowały się na wyciągnięcie pomocnej dłoni rodzinom pracowników, nie żałują. Wprowadzając przyjazne rodzicom, a w szczególności matkom rozwiązania, mają z tego tylko same korzyści. Dun & Bradstreet od lat prowadzi prorodzinną politykę. W strategię firmy wpisana jest pomoc przedsiębiorcy, to także oznacza, że jest otwarta na pomoc własnym pracownikom. Do najbardziej popularnych rozwiązań należą elastyczne godziny pracy i świadczenia socjalne, ale coraz częściej zdarzają się również dodatkowe urlopy, możliwość pracy zdalnej, świadczenia finansowe i rzeczowe, imprezy firmowe z okazji Dnia Dziecka czy Dnia Rodziny. Dobra atmosfera, często odczuwalna jako rodzinna, na którą wpływa między innymi przyjazne podejście do młodych rodziców, przekłada się oczywiście na jakość pracy i zmniejsza rotacje pracowników. Z niemal 200 zatrudnionych w Dun & Bradstreet ponad 65 proc. stanowią kobiety, którym w razie potrzeby umożliwia się pracę zdalną.

Jak powstaje ranking 100 Kobiet Biznesu

Nabór do rankingu rozpoczynamy w lipcu i kończymy we wrześniu. Zgłosić się mogą wszystkie panie, które mają znaczący wpływ na wyniki finansowe spółek i zajmują w nich najwyższe stanowiska. Równocześnie autor rankingu, firma Dun & Bradstreet, korzystając ze swoich zasobów, wskazuje prezeski i właścicielki firm, które dynamicznie rozwijały się w ostatnich dwóch latach. O miejscu w rankingu decydują bowiem dynamika sprzedaży, dynamika zysku i wielkość sprzedaży firmy.

Ranking 100 Kobiet Biznesu tworzy setka kobiet: połowa reprezentuje przedsiębiorstwa wykazujące obrót od 10 do 50 mln zł połowa – przedsiębiorstwa o obrocie powyżej 50 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane