Klient w branży IT robi różnicę

Mateusz Wojtala
21-02-2018, 22:00

Kursy akcji Asseco Poland i jej spółki córki podążają w przeciwnych kierunkach. Wszystko dlatego, że prywatne firmy dają zarobić lepiej niż państwo

Po notowaniach Asseco Business Solutions nie widać już wpływu ostatniego załamania na warszawskiej giełdzie. Kurs przebił poziom 28 zł, na którym znajdował się na początku lutego, jeszcze przed korektą. Co innego rzeszowska spółka matka. Pomimo solidnych zwyżek od początku tygodnia jej akcje wciąż są dalekie od odrobienia ponad 8-procentowej przeceny w lutym. W dłuższym horyzoncie czasowym ta dysproporcja tylko się powiększa. Kupując papiery Asseco Poland rok temu, inwestor byłby biedniejszy o jedną piątą, podczas gdy walory Asseco Business Solutions przyniosły ponad 13-procentową stopę zwrotu. Różnicę robi model biznesowy obydwu firm, w tym zależność potentata IT od zamówień państwowych.

— Ekspozycja na sektor publiczny to na pewno główny czynnik, bo różnica w koniunkturze w stosunku do sektora komercyjnego jest znacząca. Rynki zagraniczne też odgrywają ważną rolę/ Asseco Business Solutions dopiero je zdobywa i ma jeszcze niską bazę wynikową, przez co obserwujemy duże zwyżki. Dodatkowo rozwiązania sprzedawane do innych krajów są produktami już obecnymi na polskim rynku, co pozytywnie wpływa na koszty i marże. Dla spółki matki ten aspekt też jest istotny, jednak w firmach z ekspozycją na eksport i rynek komercyjny znaczne udziały posiadają akcjonariusze mniejszościowi, przez co wyniki Asseco Poland są uzależnione od koniunktury na polskim rynku zamówień publicznych — tłumaczy Marek Jurzec, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Nieszkodliwe uzależnienie

Wsparciem dla wyników Asseco Business Solutions jest też jej nastawienie na małe i średnie przedsiębiorstwa oraz na systemy ERP, służące do zarządzania firmą i odpowiadające za ponad 90 proc. przychodów. Tak duża zależność od jednego segmentu działalności może wydawać się potencjalnie niebezpieczna dla kondycji spółki w długim terminie, ale analitycy nie widzą w tym problemu. — Ciężko powiedzieć, czy w przyszłości będzie to zagrożeniem, bo rynek i klient cały czas się zmieniają. Na razie model biznesowy Asseco Business Solutions oparty na rozwiązaniach ERP, rozdrobnieniu sprzedaży i opłatach abonamentowych sprawdza się doskonale. Zagrożenie musiałoby wyniknąć ze zmiany w otoczeniu rynkowym, pojawieniu się jakichś nowych rozwiązań. Spółka reaguje na tego typu drobne ruchy i nieustannie się dopasowuje. Obrany kierunek i segment działalności przynoszą świetne rezultaty i nie widać symptomów, żeby trend miał się odwrócić. Rosnąca sprzedaż eksportowa dająca dobre wyniki pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Do tego dochodzą potencjalne korzyści wynikające z konsolidacji z Macrologikiem: synergia, nowe produkty i klienci — komentuje Michał Czerwiński z Banku Zachodniego WBK.

Obiecująca przyszłość

Sprawozdania Asseco BS i Macrologika są zintegrowane już od trzeciego kwartału 2017 r., ale analitycy DM BOŚ zauważają, że ostatnie miesiące roku są sezonowo najlepsze w drugiej z firm, co może znacząco poprawić roczne wyniki, które poznamy 6 marca. Oprócz tego dynamikę wzrostu sprzedaży napędzała niska baza wynikowa oraz zmiany legislacyjne, nakładające obowiązek wypełniania Jednolitego Pliku Kontrolnego najpierw na duże przedsiębiorstwa, a począwszy od stycznia 2018 na wszystkie. Michał Czerwiński ocenia, że rezultaty osiągane przez Asseco BS były dobre i zbieżne z oczekiwaniami analityków. Do 30 września spółka zanotowała 8,6 proc. wzrostu zysku netto r/r, osiągając poziom 33 mln zł. W 2018 r. zniknie jednak efekt niskiej bazy, a presja płacowa i niedobór wykwalifikowanej siły roboczej mogą negatywnie odbić się na kondycji całej branży. Eksperci dostrzegają jednak więcej szans niż zagrożeń.

— Długoletnie umowy na pewno sprzyjają wynikom i poprawiają komfort funkcjonowania firmy. Ważnym czynnikiem jest też dywersyfikacja zamówień. Asseco Business Solutions bazuje na powtarzalnych i mniejszych kontraktach, żadne zlecenie nie przekracza 10 proc. wartości portfela zamówień spółki. Szansą na pewno jest koniunktura w Polsce i na świecie. Również wspomniany wcześniej niedobór siły roboczej w gospodarce, który wymusza inwestycje zwiększające efektywność, będzie wspierał rozwój spółki — uważa Marek Jurzec. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Klient w branży IT robi różnicę