Kłótnia w cieniu telekomunikacyjnych miliardów

Operatorzy wymieniają się złośliwościami, tymczasem los wartego nawet 2 mld zł bloku częstotliwości pozostaje niepewny.

W ubiegłym tygodniu do budżetu wpłynęło 7,13 mld zł od czterech operatorów telekomunikacyjnych, którzy zapłacili za 18 bloków częstotliwości, wylicytowanych w ubiegłorocznej aukcji. Za jeden blok w paśmie 800 MHz, który w aukcji poszedł za najwyższą cenę, ponad 2 mld zł nie zapłaciła spółka NetNet, kojarzona z głównymi akcjonariuszami Cyfrowego Polsatu. Następny w kolejce do zapłaty jest T-Mobile, który jednak — jak już pisaliśmy — nie kwapi się do wydania olbrzymich pieniędzy na częstotliwości, jeśli nie będą one sąsiadowały z blokiem, za który już zapłacił. W tym tygodniu wojenka wokół częstotliwości się zaostrzyła.

P4, operator sieci Play, którego blok w paśmie 800 MHz oddziela blok T-Mobile od tego, z którego zrezygnował NetNet, w rozesłanym do mediów stanowisku poinformował, że zaczął już inwestować w uruchamianie stacji bazowych na nowych częstotliwościach — i wbił szpilę konkurentowi.

„Toczący się spór pomiędzy instytucjami państwa polskiego oraz grupą Deutsche Telekom jest konsekwencją wycofania się spółki NetNet, co stwarza istotne ryzyko unieważnienia rezerwacji bloku E przez sądy. Play oraz Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przedstawili T-Mobile dwa różne rozwiązania kompromisowe, z których każde spełnia postulat T-Mobile, aby użytkować ciągłe bloki sąsiadujące z pasmemOrange. Propozycje te zostały odrzucone, natomiast T-Mobile domagał się od UKE rozwiązania, które przerzuciłoby wszystkie ryzyka na skarb państwa oraz na Play” — głosi stanowisko P4.

Na odpowiedź T-Mobile nie trzeba było długo czekać. „Przypuszczamy, że bardzo liczycie na okazyjny zakup dodatkowego pasma 800 MHz [T-Mobile licytował blok E za 2,022 mld zł, P4 za 357 mln zł — red.], zwolnionego w wyniku decyzji NetNet. Jednak pisanie o sporze konkurenta z instytucjami państwowymi oraz powoływanie się na propozycje przedstawione przez was wspólnie z organami administracji państwowej to manipulacja i nadużycie, które mają wprowadzić opinię publiczną w błąd.

Uczciwi przedsiębiorcy nie powinni rywalizować ze sobą w ten sposób o zasoby i klientów” — głosi odpowiedź T-Mobile na stanowisko P4. Przedstawiciele UKE, z którymi rozmawialiśmy, sporem operatorów są „zażenowani” i uważają to za niepotrzebne i bezcelowe kłótnie, które opóźniają rozdysponowanie bloków w paśmie 800 MHz. W tym czasie kolejny front walki otworzył Polkomtel z grupy Cyfrowego Polsatu, który złożył wnioski prawne o ponowne rozpatrzenie sprawy wszystkich bloków rozdysponowanych w aukcji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Kłótnia w cieniu telekomunikacyjnych miliardów