Kluza: Zwrócimy się o zgodę na wolniejsze tempo redukcji deficytu

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-08-28 12:32

- Rozmowa na temat konkretnego terminu przyjęcia euro nie ma sensu - powiedział minister finansów Stanisław Kluza w wywiadzie dla agencji Bloomberg. – Najlepszym przykładem są Węgry. Wskazanie daty i potem jej przekładanie może mieć znacznie gorsze skutki dla rynku niż powstrzymanie się od wyznaczenia terminu – dodał.

- Rozmowa na temat konkretnego terminu przyjęcia euro nie ma sensu - powiedział minister finansów Stanisław Kluza w wywiadzie dla agencji Bloomberg. – Najlepszym przykładem są Węgry. Wskazanie daty i potem jej przekładanie może mieć znacznie gorsze skutki dla rynku niż powstrzymanie się od wyznaczenia terminu – dodał.

Polska jest jedynym z 10 nowych członków Unii Europejskiej, który nie wskazał terminu przyjęcia euro. Choć spełnia kryteria zadłużenia i inflacji, wciąż ma zbyt duży deficyt budżetowy, sięgający 4,6 proc. PKB w tym roku. Do przyjęcia euro musi on spaść poniżej 3 proc. PKB. Polska miała spełnić to kryterium już w przyszłym roku. Kluza powiedział, że Polska zwróci się o opóźnienie tego terminu.

- Będziemy chcieli przekonać Unię Europejską co do korzyści – społecznych i gospodarczych - wynikających z wolniejszego redukowania deficytu budżetowego - powiedział Kluza. – Stopniowa redukcja, mamy nadzieję, pokaże postęp, jaki robimy – dodał.

MD, Bloomberg