KNF: przejęcie BZ WBK? Nic nie wiemy

ET
opublikowano: 2010-07-13 11:54

Komisja Nadzoru Finansowego oficjalnie nic nie wie o przejęciu BZ WBK, choć trafiają do niej pytania w sprawie tej transakcji.

Komisja wstrzymuje się od jednoznacznych opinii, zanim cały proces zostanie formalnie uruchomiony, ale ma już zdanie na ten temat.

- Bank jest bardzo ważny dla polskiego systemy bankowego. Chcielibyśmy,  żeby jego dorobek nie został zaprzepaszczony. Chcemy tez uniknąć sytuacji, że zostanie podzielony i sprzedany w częściach - mówi dziennikarzom Andrzej Stopczyński, szef pionu bankowego w KNF.

Pytany, czy w razie przejęcie przez PKO BP, BZ WBK powinien zachować swój brand, odpowiada, że KNF nie jest od tego, by decydować o markach. I przypomina, że BZ WBK też powstał w wyniku fuzji, która nie miała negatywnego wpływu na połączony bank.

Stanisław Kluza, szef KNG, po raz kolejny wypowiedział się na temat tego, jaki komisja ma stosunek do potencjalnych nabywców, którzy korzystali z rządowego wsparcia.

- Ktoś kto korzysta z pomocy publicznej i próbuje przejąć na innych rynkach podmioty znajdujące się w dobrej kondycji, żeby w ten sposób poprawić jakość własnych aktywów, to nie jest model który byśmy chętnie – komentuje.

Przypomnijmy, że agencja Bloomberg donosi, że HSBC i Unicredit wycofały się z dalszej walki o przejęcie polskiego banku. Na liście chętnych wciąż znajduje się m.in. francuski BNP Paribas oraz polski PKO BP.