Koalicja powinna we wtorek zająć pozycje wokół Bagdadu

25-03-2003, 14:09

Amerykańsko-brytyjskie wojska powinny jeszcze we wtorek zająć pozycje wokół Bagdadu – podał Reuters, powołując się na brytyjski resort obrony. Od rana koalicja zrzucała bomby na cele w Bagdadzie, w tym na lotnisko i pozycje Gwardii Republikańskiej na obrzeżach miasta. W poniedziałek i we wtorek przeprowadzono łącznie ponad 1500 nalotów na Bagdad.

Cytowany przez Reutera przedstawiciel resortu obrony w Londynie, powiązał falę nalotów z trwającymi od rana przygotowaniami do okrążenia miasta przez wojska koalicji. Anonimowy brytyjski urzędnik zaznaczył jednak, że nie nastąpi szybkie uderzenie na samo miasto, dopóki nie zostaną ustanowione stabilne linie logistyczne. Londyński urzędnik nie przewiduje też dywanowych nalotów na stolice Iraku.

Mimo burz piaskowych oraz silnego oporu irackiego, siły brytyjsko-amerykańskie konsekwentnie kontynuują marsz w kierunku Bagdadu. Od rana trwały też walki o główne miasta południa - An-Nasiriję, Um Kasr i Basrę. W rejonie An-Nasirii doszło do silnej wymiany ognia pomiędzy nacierającymi oddziałami amerykańskiej piechoty morskiej a Irakijczykami. Oddziały USA użyły śmigłowców Cobra i artylerii. W czasie, gdy w mieście toczyły się ciężkie walki, konwój około 4 tys. amerykańskich marines przekroczył rzekę Eufrat i Kanał Saddama, co stanowi ważny krok na drodze amerykańskich wojsk do Bagdadu.

Pentagon przyznał we wtorek, że w niedzielę w walkach o An-Nasiriję straciło życie siedmiu marines. Oficjalna liczba amerykańskich żołnierzy zabitych na froncie irackim wzrosła do 18 osób.

Jeden z brytyjskich dowódców powiedział we wtorek, że portowe miast Um Kasr, w którym przez kilka dni wojska amerykańskie i brytyjskie spotykały się z oporem oddziałów irackich jest "bezpieczne i otwarte". Brygadier Jim Dutton, dowódca brytyjskich marines powiedział dziennikarzom, że ma nadzieję, iż pierwszy statek z pomocą humanitarną zawinie do portu w Um Kasr w ciągu 48 godzin.

Wciąż trwają walki w rejonie Basry. Pod tym drugim pod względem wielkości miastem Iraku doszło do bitwy pancernej, z kolumną 50 czołgów irackich.

W Bagdadzie na konferencji prasowej iracki minister informacji Muhammad Said Kazim as-Sahaf podał, że w ciągu doby zginęło w wyniku bombardowań 16 Irakijczyków, a niemal stu zostało rannych. Irakijczycy mieli zniszczyć ponad 30 pojazdów wojskowych i zabić ośmiu żołnierzy wojsk sojuszniczych.

W Waszyngtonie prezydent George Bush prawdopodobnie zażąda od Kongresu przyznania 75 mld dolarów na pokrycie wstępnych wydatków związanych z wojną w Iraku. Sekretarz stanu USA Colin Powell mówił o znaczących postępach wojsk USA w Iraku i zapowiadał, że wojna skończy się w nieodległej przyszłości.

PK, Reuters, CNN

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Koalicja powinna we wtorek zająć pozycje wokół Bagdadu