Kolej wjeżdża na nowe tory

opublikowano: 23-05-2016, 22:00

Ogromne pieniądze, ambitne plany — infrastruktura kolejowa do 2023 r. może się całkowicie zmienić.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MiB) i PKP PLK jako zarządca infrastruktury kolejowej mogłyby godzinami informować o planach i celach polskiej kolei na najbliższe lata. Główne zamierzenia są jasne. — Poprawa atrakcyjności kolejowego transportu pasażerskiego w aglomeracjach i w ruchu międzyaglomeracyjnym, a także poprawa atrakcyjności kolejowego transportu towarowego — mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK. Jak ta większa atrakcyjność ma być osiągnięta?

Program na lata

Zgodnie z Krajowym Programem Kolejowym na wykonanie zadań do 2023 r. ma pójść 67,5 mld zł, w tym z budżetu państwa 22,3 mld zł. — Większość pieniędzy będzie pochodziła z Funduszu Kolejowego, z Unii Europejskiej — z Funduszu Spójności, Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a także z własnych funduszy zarządcy infrastruktury, czyli PKP PLK — informuje Stefan Jarecki, dyrektor Departamentu Kolejnictwa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Za najważniejsze zadania Krajowego Programu Kolejowego ministerstwo uważa poprawienie stanu technicznego sieci TEN-T oraz przepustowości linii kolejowych w aglomeracjach i na odcinkach, na których jest ona niewystarczająca, inwestycje w na Magistrali Wschodniej na trasach: Rzeszów/Kielce — Lublin — Białystok — Olsztyn, poprawę stanu technicznego linii tworzących tzw. korytarze towarowe, a także ważnych dla ruchu towarowego, m.in. zapewniających ominięcie aglomeracji warszawskiej, poznańskiej i górnośląskiej oraz poprawiających dostęp do portów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu.

— Przewidywane efekty programu to m.in. skrócenie czasu przejazdu pociągów na liniach zarządzanych przez PKP PLK, podniesienie przepustowości na odcinkach o największym obciążeniu lub wykorzystaniu przepustowości, zwiększenie długości torów o dopuszczalnym nacisku równym i większym niż 221 kN na oś, co oznacza poprawę warunków wykonywania przewozów towarowych, wzrost przepustowości infrastruktury obsługującej porty w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu, zwiększenie prędkości pociągów towarowych na liniach zarządzanych przez PLK, wzrost udziału przewozów intermodalnych w towarowych przewozach kolejowych ogółem — wymienia Stefan Jarecki.

Najważniejsze zamierzenia

PKP PLK za szczególnie ważne uważa prace na linii Poznań — Wrocław, na której w ubiegłym roku zakończono modernizację dolnośląskiego odcinka (Wrocław — Rawicz), a teraz realizowane są prace na odcinku wielkopolskim (Poznań — Czempiń). Mają się zakończyć w tym roku. — Na modernizację kolejnych dwóch wielkopolskich odcinków tej linii: Rawicz — Leszno i Leszno — Czempiń zostały ogłoszone przetargi. Ich przebudowa ma zostać zrealizowana do 2020 r. Zakończy modernizację trasy łączącej stolice Dolnego Śląska i Wielkopolski. Pociągi pasażerskie pojadą wtedy z prędkością do 160 km/h, a towarowe do 120 km/h. Podróż najszybszym pociągiem z Wrocławia do Poznania skróci się do 1 godz. i 20 minut, czyli o godzinę — opowiada Mirosław Siemieniec.

Inne kluczowe projekty dotyczą połączeń Warszawa — Lublin, Warszawa — Radom, Poznań — Szczecin i Warszawa — Poznań. PLK ogłosiły także przetarg na modernizację linii obwodowych w Warszawie — do 2018 r. mają powstać dwa przystanki i węzeł przesiadkowy do drugiej linii metra. Koszt to 2 mld zł. Prace na linii średnicowej ruszą w 2018 r. i będą prowadzoneprzy zachowaniu ruchu (pociągi podmiejskie do centrum Warszawy pojadą przez Warszawę Śródmieście lub przez Warszawę Centralną). Wszystko ma być gotowe w 2023 r.

Inny ważny dla PKP PLK cel to usprawnienie ruchu aglomeracyjnego.

— Prace obejmą inwestycje w obrębie miast i na liniach dojazdowych oraz montaż nowoczesnych urządzeń i systemów sterowania ruchem — wskazuje Mirosław Siemieniec.

Jednym z głównych celów zarządcy infrastruktury kolejowej w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-20 jest również poprawa warunków transportu towarów. Konkretne zadania to likwidacja ograniczeń prędkości i przepustowości, szczególnie na liniach i odcinkach jednotorowych oraz liniach dwutorowych z zamkniętym jednym torem, udrożnienie Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, a także linii przy granicy wschodniej i stacji portowych. Liczba, wielkość zadań oraz sumy, jakich wymagają, skłaniają pytania o realność tych zamierzeń. Jak PKP PLK chce realizować inwestycje, by nie sparaliżować ruchu na torach?

— Program jest opracowywany tak, żeby rozwiązać kumulację inwestycji w latach 2019-20 i zwiększyć inwestycje w latach 2017 i 2018. Spółka będzie je tak planowała, żeby nie doszło do blokowania ruchu na liniach kolejowych — zapewnia Mirosław Siemieniec.

Podkreśla, że spółka szczegółowo analizuje wszystkie warunki modernizacji tras. — Wyciągamy wnioski z doświadczeń z poprzednich lat, ściśle współpracujemy z przewoźnikami, konsekwentnie egzekwujemy od wykonawców ustalone terminy wykonania prac, konsultujemy sposoby organizacji prac i przewozów z samorządami i współpracujemy z organizacjami pasażerów przy wprowadzaniu komunikacji zastępczej — twierdzi Mirosław Siemieniec. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu