Kolejna sesja impasu

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-04-22 00:00

Środa nie przyniosła rozstrzygnięć na rynku terminowym. Kontrakty nadal pozostają w trendzie bocznym, nie dając sygnałów co do przyszłej koniunktury. Warto zauważyć, że z dnia na dzień maleje dodatnia baza. Wczoraj przekraczała jedynie 10 pkt. Dotychczas ograniczony optymizm wśród graczy sprzyjał posiadaczom długich pozycji. Obserwatorzy rynku wskazują, że nawet w czasie wcześniejszych wzrostów rynek daleki był od euforii, która zwykle kończy wzrosty.

Notowania rozpoczęły się spadkiem po kiepskiej sesji w USA, która miała wpływ jedynie na pierwsze minuty naszej. Kontrakty startowały 11-pkt spadkiem na 1859 pkt. Początek handlu był spokojny i trzymał się okolicy otwarcia. Handlujący czekali na rynek kasowy. Fajerwerków nie było. Kolejny dzień handlu akcjami upływał w marazmie. W efekcie kontrakty naśladowały niewielkie zmiany indeksu.

Poranna część sesji przyniosła zwyżkę do wtorkowego szczytu na 1873 pkt. Ta zapora wystarczyła, by popyt oddał inicjatywę. Do końca dnia czerwcowa seria straciła wcześniejszą zwyżkę. Zamknięcie wypadło na 1862 pkt.