Komisja zajęła się ustawą o adwokaturze; opozycja ma wątpliwości

opublikowano: 24-01-2007, 18:38

Minister sprawiedliwości będzie mógł polecić wszczęcie postępowania przed sądem dyscyplinarnym przeciwko adwokatowi - taką propozycję przegłosowała w środę sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Przedstawiciele samorządów adwokackich oraz posłowie opozycji mają wątpliwości, czy ten przepis będzie zgodny z konstytucją.

Minister sprawiedliwości będzie mógł polecić wszczęcie postępowania przed sądem dyscyplinarnym przeciwko adwokatowi - taką propozycję przegłosowała w środę sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Przedstawiciele samorządów adwokackich oraz posłowie opozycji mają wątpliwości, czy ten przepis będzie zgodny z konstytucją.

Zdaniem przedstawicieli biura legislacyjnego, wprowadzając ten zapis w rządowym projekcie noweli ustawy o adwokaturze, odbiera się rzecznikowi praw dyscyplinarnych możliwość przeprowadzenia dochodzenia przed sądem dyscyplinarnym. W ocenie legislatorów, kontrola ministra sprawiedliwości jest tu "zbyt szeroko zakreślona" i może naruszać konstytucję.

"Pozostawmy swobodę decydowania o drodze postępowania przed sądem dyscyplinarnym rzecznikowi, który może zostać przez ministra zobowiązany wszcząć takie dochodzenie. Jest to granica minimum przyzwoitości konstytucyjnej" - mówił poseł SLD Michał Tober.

Również wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanna Agacka- Indecka krytycznie odniosła się do proponowanych zapisów. "Jeżeli minister sprawiedliwości mógłby polecić skierowanie bezpośrednio aktu oskarżenia do sądu dyscyplinarnego, to oznaczałoby to, że obwiniony w tym postępowaniu nie miałby wcześniej żadnej możliwości wyjaśnienia swojej sytuacji" - powiedziała.

W ocenie przedstawicieli resortu sprawiedliwości proponowana zmiana jest zasadna. Uważają oni, że mogą być takie sytuacje, gdy organy samorządu nie będą chciały wszczynać postępowania dyscyplinarnego - jednak w ich ocenie, będą to incydentalne przypadki - i "wówczas jest uprawnienie dla ministra sprawiedliwości, który mógłby zwrócić się do sądu dyscyplinarnego".

Według projektu, sprawowany przez ministra sprawiedliwości nadzór państwa nad korporacją ma na celu "zapobieganie wychodzeniu przez organy samorządu poza sferę korporacji lub stosowaniu środków prawem nieprzewidzianych".

Autorzy nowelizacji deklarują, że wprowadzane zmiany nie zmieniają kompetencji przysługujących organom samorządu obecnie, nie ograniczają ani nie naruszają konstytucyjnie nałożonego na samorządy zawodowe obowiązku sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu.

Teraz projekt noweli trafi do Sejmu.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane