Konsalnet kusi kupców konsolidacją

Ochroniarska grupa po fiasku chińskiej transakcji znów szuka nabywcy. Nie wyklucza giełdy i chwali zmiany w prawie.

Latem zerwane wiosenne zaręczyny, a jesienią panna znów jest na wydaniu. Konsalnet, kontrolowany przez fundusz Value4Capital, miał zostać sprzedany chińskiej grupie China Security & Fire. Umowę w tej sprawie podpisano w marcu, a w lipcu okazało się że z transakcji, wycenianej na 110 mln EUR, nic nie będzie, bo zgody na nią nie da chiński rząd. Teraz Value4Capital znów przymierza się do sprzedaży lidera polskiego rynku ochrony. Niewykluczone, że spółka trafi na warszawską giełdę, gdzie jest już konkurujący z nią Impel.

Zobacz więcej

Jacek Pogonowski, prezes Konsalnetu i zarządzający w Value4Capital Marek Wiśniewski

— Oferta publiczna jest jednym z rozważanych scenariuszy, drugim jest sprzedaż grupy inwestorowi. Decyzja w tej sprawie nie zapadła. To kwestia kilku miesięcy. Będziemy przekonywać potencjalnych inwestorów, że jesteśmy zdrową, rozwijającą się i zdolną do wypłaty dywidendy spółką z potencjałem do konsolidacji w kraju, którego PKB szybko rośnie, a wartość branży ochrony zazwyczaj rośnie o 1-2 proc. szybciej od gospodarki — mówi Jacek Pogonowski, prezes Konsalnetu i zarządzający w Value4Capital.

Dobra zmiana

W ciągu ostatnich dwóch lat polski rynek ochrony przeżył trzęsienie ziemi za sprawą rządu, podnoszącego płacę minimalną i wprowadzającego składki dla pracujących na umowach cywilnoprawnych. Na początku przyszłego roku ochroniarzy czeka kolejna podwyżka, bo minimalna stawka godzinowa skoczy z 13 do 13,70 zł brutto.

— Zmiany w prawie zwiększające koszty pracy, takie jak ozusowanie zleceń czy wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, wyszły branży na dobre. Rynek warty w 2016 r. około 9 mld zł wzrósł, moim zdaniem, o ponad 10 proc., kończy się także trwająca prawie dekadę patologiczna wojna cenowa — mówi Jacek Pogonowski. Jeszcze przed wprowadzeniem zmian w prawie firmy ochroniarskie negocjowały z dużymi klientami podwyższenie stawek. Z przedsiębiorcami większego problemu nie było. — Trochę gorzej jest w segmencie zamówień publicznych, ale także tam sytuacja się normalizuje — mówi Jacek Pogonowski.

Podniesienie płac ochroniarzy przełożyło się też na zmniejszenie zatrudnienia — szacuje się, że w ciągu ostatnich kilku lat w branży ubyło nawet 50 tys. miejsc pracy.

— W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszyliśmy zatrudnienie o 2-3 tys., obecnie dla grupy Konsalnet pracuje ponad 20 tys. osób. Liczba pracowników spadła na całym rynku i jest to normalne, a nawet pozytywne zjawisko. Ze względu na niski poziom płac w Polsce zatrudnienie w branży ochrony w przeliczeniu na głowę mieszkańca było w porównaniu z innymi krajami europejskimi bardzo wysokie. Teraz, gdy płace są wyższe, klienci orientują się, że nie w każdej bramie czy nie w każdym sklepie jest potrzebna stała obecność ochroniarzy — mówi Jacek Pogonowski.

Technologiczna rewolucja

Mniej miejsc pracy w ochronie oznacza, że firmy z branży automatyzują coraz więcej usług.

— Postęp techniczny sprawił, że systemy monitoringu, wspierane przez mobilne ekipy interwencyjne, z powodzeniem mogą ich zastępować. Kolejna podwyżka płacy minimalnej, w tym godzinowej, od przyszłego roku także przełoży się na spadek zatrudnienia, ale już nie tak gwałtowny — mówi Jacek Pogonowski. Postęp technologiczny może być jednym z bodźców do ochroniarskiej konsolidacji.

— Branża nadal jest bardzo rozproszona. Trzech największych graczy, w tym my, kontroluje zaledwie jedną czwartą rynku. Sądzę, że udział liderów będzie się zwiększał, docelowo do 30-40 proc., tak dzięki akwizycjom średnich spółek, jak też może przede wszystkim dzięki przejmowaniu portfeli klientów od mniejszych firm, które nie wytrzymają konkurencji technologicznej — mówi Jacek Pogonowski. Konsalnet, który w ubiegłym roku miał 825 mln zł przychodów, część zysków inwestuje w rozwój nowych technologii.

— Zainwestowaliśmy we własny system oparty na polskiej technologii kompresji obrazu — Konsalnet iCCTV. Wszystko po to, by nawet przy słabych łączach internetowych możliwe było skorzystanie z zaawansowanych systemów analityki obrazu i monitoringu — twierdzi Jacek Pogonowski. System może rozpoznawać twarze, sylwetki czy sposób poruszania się.

— To nie jest odkrywanie Ameryki, ale ze względu na bardzo niskie płace w Polsce długo nie opłacało się wprowadzać nowych technologii. Teraz coraz więcej klientów rozumie, że to się opłaca — mówi Jacek Pogonowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Konsalnet kusi kupców konsolidacją