Konstytucyjny balon próbny

opublikowano: 21-03-2022, 20:00

Konstytucja RP już za 11 dni obchodzi srebrne gody – Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ją 2 kwietnia 1997 r. Taką datę ma wpisaną w tytule, później było referendum zatwierdzające, podpisanie, opublikowanie i dłuższe vacatio legis, w życie zaś weszła 17 października.

Myśląc już wstępnie o konstytucyjnym 25-leciu, zamierzałem do komentarza przekopiować tezę z urodzinowych tekstów w minionych latach: głębokie pęknięcie klasy politycznej, połączone z arytmetycznymi realiami w parlamencie powodują, że od 2015 r. jakikolwiek kompromis nawet w kwestiach ważnych jest niewyobrażalny i silnie zabezpieczona Konstytucja RP to wręcz skała. Ewentualną korektę Sejm uchwala bowiem większością dwóch trzecich głosów (liczoną od posłów obecnych, czyli może nie 307, ale na pewno powyżej 300), zaś później Senat zatwierdza tekst większością bezwzględną, czyli teoretycznie potrzeba 51 głosów. Przy czym ogromne znaczenie ma przepis, że opanowany przez opozycję Senat głosuje jedynie tak/nie, bez możliwości proponowania poprawek.

Niestety, na koncyliacyjność absolutnie się nie zanosi, co już w blokach startowych jest marną prognozą dla konstytucyjnej inicjatywy PiS. Wykorzystanie tragedii Ukrainy dla skonsolidowania całej sceny politycznej pod przewodem partii rządzącej to chwyt bardzo sprytny. Wobec ustawy „o obronie Ojczyzny” się udało, w godzinie próby opozycja całkiem odpuściła, zwłaszcza w Senacie, chociaż ten gigantyczny kodeks zbrojeniowy zawiera wiele przepisów nieprzemyślanych i szybko będzie wymagał nowelizacji. To jednak zwykła ustawa, która i tak zostałaby przeforsowana przez PiS bez względu na postawę opozycji. Natomiast w sprawie nowelizacji Konstytucji RP władcy nagle stali się – ze względów wyłącznie arytmetycznych – przymilnymi wobec opozycji petentami. W poniedziałek w KPRM odbyło się bezprecedensowe spotkanie wszystkich sił politycznych, na którym Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki ścierpieli obecność Donalda Tuska. PiS ogłosiło ideę zmiany kilku przepisów konstytucyjnych, na razie hasłowo, bez jakichkolwiek konkretów pisemnych. Absolutnie najważniejsza nowelizacja dotyczyłaby wyjęcia wydatków zbrojeniowych z rygoru zapisanego w art. 216 ust. 5: „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto”. Wszystkie inne rzucone przez władców pomysły, w tym uderzenie w zasoby rosyjskich oligarchów… Konstytucją RP to tylko miraże.

Trzeba przypomnieć, że dobrze zabezpieczona Konstytucja RP nie jest skałą absolutnie niewzruszalną. W upływającym ćwierćwieczu została skutecznie tknięta trzy razy. Najpierw w 2001 r. obwieszczeniem premiera urzędowo poprawiono dwie oczywiste literówki: z „by” na „być” oraz z „organizacyjne” na „organizacyjnie”. W 2006 r. PiS, PO, PSL i Samoobrona osiągnęły zgodę – ale bez poparcia SLD i LPR – w sprawie możliwości ekstradycji obywatela polskiego, jako że po wejściu do Unii Europejskiej musieliśmy wdrożyć europejski nakaz aresztowania. W 2009 r. stał się jeszcze większy cud, otóż bez głosu sprzeciwu (wtedy już nie było Samoobrony) uchwalono zakaz wybierania do Sejmu i Senatu skazanych z oskarżenia publicznego na więzienie za przestępstwo umyślne. Na razie trudno powiedzieć, czy w ogóle i które propozycje PiS obecnie mają szanse na powtórzenie sukcesów z lat 2006 i 2009. Pierwszym sygnałem będzie lista sygnatariuszy wniesionego do Sejmu konkretnego projektu, licząca co najmniej 92 posłów. Jeśli podpisze się wyłącznie klub PiS – tytułowy balon może się uważać za przekłuty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane