Konto lepsze od lokaty

  • Ewa Bednarz
21-08-2013, 00:00

Na rocznej lokacie nie dostanie się już odsetek wysokości 4 proc. Na tyle można natomiast liczyć na niektórych rachunkach oszczędnościowych

Kilka miesięcy temu oprocentowanie kont oszczędnościowych spadało szybciej niż stopy procentowe. Teraz sytuacja się zmieniła i w wielu bankach jest ono atrakcyjniejsze niż 12-miesięcznych depozytów. Jeżeli więc chcemy oszczędzać dłużej, np. na przyszłoroczny urlop, czasem bardziej opłaca się założyć rachunek oszczędnościowy niż depozyt bankowy.

Rachunek z zaletami

Oprocentowanie kont oszczędnościowych bywa nie tylko wyższe, ale jest zmienne, więc w obecnej sytuacji rynkowej rośnie szansa na wyższe zyski w przyszłości. Na korzyść kont przemawia również miesięczna kapitalizacja odsetek, która przez kolejne miesiące będzie powiększać pracujące oszczędności. Można też na nie dopłacać, co na lokacie możliwe nie jest. Na koncie nie zablokuje się też pieniędzy, więc w razie nagłej potrzeby można je wypłacić wcześniej. Trzeba tylko pamiętać, że nie można konta takiego traktować jak zwykłego rachunku osobistego, ponieważ na ogół tylko pierwsza wypłata jest darmowa, każda kolejna kosztuje. W BZ WBK straci się np. przy drugiej wypłacie aż 20 zł. Nie wszędzie jest tak drogo, ale zawsze lepiej wcześniej obliczyć, jaka kwota będzie potrzebna. Oprocentowanie kont oszczędnościowych wyższe niż rocznych lokat oferuje dziesięć banków. Decyzję trzeba jednak podejmować rozważnie i — jak przy wszystkich ofertach bankowych — uważnie czytać warunki i regulaminy, bo w przeciwnym razie z wysokich odsetek będzie się można cieszyć bardzo krótko.

Atrakcyjnie i bez gwiazdek…

Zdecydowanie najatrakcyjniejsze warunki pod kątem oprocentowania mają Deutsche Bank PBC i DnB NORD. W obu bankach można liczyć na 4 proc. zysku w skali roku.

Konto Oszczędnościowe 24h w DB PBC ma jednak pewne minusy — jeżeli zgromadzone na rachunku oszczędności przekroczą 10 tys. zł, oprocentowanie spadnie o połowę. Nie można też założyć więcej kont oszczędnościowych. Trzeba mieć natomiast w banku otwarte konto Osobiste db NET. To jest jednak najmniejsza wada, ponieważ konto prowadzone jest bezpłatnie, więc oszczędności nie zostaną obciążone kosztami. W porównaniu więc z rocznym depozytem, który przyniesie odsetki wysokości 1,75 proc. — jest bezkonkurencyjne.

Oferta konta oszczędnościowego w DnB NORD ma jeszcze większe plusy, choć jest tylko o 1 pkt proc. wyżej oprocentowana od NORDeLOKATY. Bank nie wymaga założenia rachunku osobistego, pierwsza wpłata wynosi 1 tys. zł, ale nie ma konieczności utrzymywania salda, za konto też się nie płaci. Oferta jest więc bezkonkurencyjna, przynajmniej do czasu, gdy oprocentowanie się nie zmieni.

…i atrakcyjnie przejściowo

Warto baczną uwagę zwracać na oferty promocyjne. W przypadku kont oszczędnościowych nie brakuje zachęt do ich zakładania wysokim oprocentowaniem, ale na okres trzech-czterech miesięcy. W ING Banku Śląskim Otwarte Konto Oszczędnościowe z Bonusem na start będzie przynosiło 3,5 proc. odsetek, ale tylko przez cztery miesiące, później spadnie do 2 proc.

W Banku Millennium można również liczyć na 3,5 proc., ale tylko do 5 września. W Meritum Banku promocja zakończy się 31 sierpnia, a z 3,4 proc. pozostanie niewiele, ponieważ stawka oprocentowania standardowego będzie stanowiła maksymalnie 75 proc. stawki inflacji. W Getin Online od września wszystko będzie zależało od jednomiesięcznej stawki WIBOR powiększonej o 0,25 proc. marży. Nie lepiej jest w BGŻOptimie, w którym promocja rozpoczęła się 18 lipca, a zakończy się 30 października. Tylko do tego czasu Optima Saver będzie miał oprocentowanie 3,5 proc. w skali roku. Później odsetki będą naliczane na zasadach standardowych, a te oznaczają oprocentowanie wysokości zaledwie 1 proc. W takim przypadku bardziej opłaca się założyć lokatę. Zwłaszcza że standardowa w BGŻOptimie da 3,3 proc. odsetek, a więc niewiele mniej, niż promocyjne konto dałoby przez cały rok, gdyby nie ograniczenie.

Podwyżka stóp? Coś drgnęło

Po obniżeniu przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu także oprocentowanie większości lokat znalazło się na historycznym dnie. Na razie nic nie wskazuje na to, by rychło miało się to zmienić, choć niewykluczone, że okresowo banki będą przyciągać kapitał promocyjnym oprocentowaniem depozytów.

Ekonomiści podkreślają, że o podwyżkach stóp procentowych (a tym samym i nominalnego oprocentowania lokat) będzie można myśleć dopiero wtedy, kiedy inflacja ruszy w górę. W lipcu wskaźnik wzrósł do 1,1 proc. z 0,2 proc. w czerwcu i był znacznie wyższy od oczekiwań (średnia prognoz wynosiła 0,5 proc.), ale na potwierdzenie zmiany tendencji trzeba jeszcze poczekać. Podobnie jak na podwyżki stóp, choć — jak zwraca uwagę Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku — inflacyjne zaskoczenie podziałało na wyobraźnię uczestników rynku i w stawkach FRA (kontrakty na przyszłą stopę procentową) pojawiła się wycena podwyżki w połowie przyszłego roku. [KZ]
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Konto lepsze od lokaty