Kontrakty na amerykańskie indeksy bez wigoru

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-12-03 13:39

Po wczorajszym dynamicznym wyskoku amerykańskich indeksów zapowiada się kolejny dzień przeceny na Wall Street. Po tygodniu wzrostów inwestujący na tamtejszych giełdach na razie wstrzymują oddech. Analitycy podkreślają, że wiele przyniosą piątkowe dane.

Środa będzie kolejnym mocno rozbujanym dniem notowań. Spadające kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy zapowiadają kolejną falę wyprzedaży na Wall Street. Nastroje dodatkowo pogarszają taniejące surowce, m.in. miedź oraz ropa naftowa, które znów zdołują spółki wydobywcze. Poprawy nastrojów nie ma się również co spodziewać po publikacji serii dzisiejszych danych makro. Pierwsze już pokazały, że wciąż daleko do poprawy. Choć indeks wniosków o kredyty hipoteczne wzrósł o ponad 110 proc. w ubiegłym tygodniu, to aż o ponad 200 proc. wzrosła liczba kredytów refinansowych. To oznacza, że aby poradzić sobie ze spłatą kredytów hipotecznych Amerykanie ponownie się zadłużają. Na rynek dodatkowo trafią szacunkowe dane o liczbie listopadowych bezrobotnych. Do najważniejszych należeć będą raporty agencji Challengera oraz ADP.

Amerykańskie indeksy są mocno niezdecydowane. Jednego dnia ostro spadają, a drugiego pną się do góry. W zeszłym tygodniu udało im się obrać stały kierunek, czy zdążą jeszcze w tym. Analitycy są przekonani, że rozstrzygnięcia można spodziewać się po czwartkowej decyzji brytyjskich oraz europejskich władz monetarnych dotyczących przyszłości stóp procentowych. Spodziewają się oni, że znów obetną one ceny długu. Wiele może przynieść piątkowy raport z rynku pracy (listopadowa stopa bezrobocia).

O godz. 13:35 DJIA futures spadał o 0,7 proc., Nasdaq futures oddawał 1,3 proc., a S&P 500 futures tracił 1 proc.