Kopacz chce dopłacać tym, którzy na umowie o pracę zarabiają minimum

PA P
opublikowano: 14-07-2015, 17:51

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała we wtorek, że częścią programu PO będzie propozycja dopłat dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę na najniższych stawkach. Rolą państwa jest, by temu, kto mało zarabia, dopłacić tyle, by mógł godnie żyć - mówiła.

Kopacz na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu w Łodzi była dopytywana o pomysł dopłat dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę i zarabiających minimum. Było to nawiązanie do poruszonej podczas poniedziałkowego spotkania z mieszkańcami Łodzi kwestii tzw. umów śmieciowych. Młody mężczyzna spytał wówczas premier, jak chce rozwiązać ten problem.

Ewa Kopacz
Zobacz więcej

Ewa Kopacz Bloomberg

"Umowy śmieciowe to jest pięta achillesowa naszego zatrudnienia" - przyznała w poniedziałek Kopacz. "Proszę zobaczyć, że tylko my jako opcja polityczna wprowadziliśmy ozusowanie wszelkich umów cywilnoprawnych po to, by tych umów śmieciowych nie rozwijać i nie dawać zachęty dla tych, którzy te umowy śmieciowe będą młodym ludziom proponować" - mówiła.

"Ja na pewno nie przekonam, ale chcę panu powiedzieć, jak ja bym chciała zachęcać tych, którzy dzisiaj stosują umowy śmieciowe" - podkreśliła premier. Jak mówiła, nie chce pomagać przedsiębiorcom, lecz zatrudnionym. "W związku z tym stawiam na tych, którzy pójdą do pracy, będą szukać pracy" - tłumaczyła premier. Zadeklarowała: "Dołożę temu, który się zatrudni, a nie pracodawcy".

Rozwiązanie problemu tzw. umów śmieciowych - mówiła Kopacz dopytywana na wtorkowej konferencji - będzie częścią programu PO. "Jeśli nawet pracodawca podpisze umowę o pracę - ale nie mówię o umowie zlecenie czy umowie o dzieło - na najniższych warunkach, będzie płacił minimum temu, którego zatrudnia, a ten, który szuka pracy, znajdzie tego pracodawcę, to pracodawca odprowadzając swoje składki, będzie i tak od tej najniższej kwoty płacił zdecydowanie mniej, natomiast rola państwa, by temu, który będzie tak mało zarabiał, dopłacić to, co pozwoli mu godnie żyć" - tłumaczyła.

"O szczegółach oczywiście będę mówić wtedy, kiedy będę ogłaszać program PO" - dodała premier.

Kopacz zadeklarowała znalezienie skutecznego sposobu na wyeliminowanie kwestii tzw. umów śmieciowych pod koniec czerwca w Katowicach. Poinformowała, że jej pomysł w sprawie umów śmieciowych, który "zawarty będzie w programie Platformy Obywatelskiej, będzie powiązany nie z pracodawcą, ale ze stażem pracy".

Na mocy uchwalonej w październiku ub.r. ustawy, od 1 stycznia 2016 r. obowiązkowe stanie się odprowadzanie składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Od 1 stycznia 2015 r. ozusowane są dochody członków rad nadzorczych.

Uchwalone jesienią ub.r. zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych uniemożliwiają też zawieranie podwójnych umów, w taki sposób, aby unikać ozusowania. Dotychczas unikanie płacenia składek było możliwe przy zawarciu dwóch umów - jednej na niską kwotę, od której odprowadzana była niska składka i drugiej, z wyższą kwotą, która nie była oskładkowana.

Program PO ma być gotowy na początku września, a przedtem skonsultowany z obywatelami. Szczegółowe propozycje programowe PO przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi opracować ma specjalny zespół powołany w czerwcu. Niektóre z elementów nowego programu PO przedstawione zostały na czerwcowej konwencji partii. Są to: wzrost płacy minimalnej, rozwiązanie problemu umów śmieciowych, budżety obywatelskie na każdym szczeblu samorządu. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PA P

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu