Korekta notowań będzie się przedłużać

Informacje z kraju będą ciążyć na indeksach. Sygnałów poprawy koniunktury trzeba więc wypatrywać za granicą

Korekta na światowych rynkach zbiera coraz większe żniwo także na warszawskim parkiecie. Od czwartkowego zamknięcia mWIG40 zniżkował o 2,8 proc., a sWIG80 jest na 2,5-procentowym minusie. Największe straty poniósł jednak WIG20. Po spadku o 3,6 proc. indeks najbardziej płynnych spółek znalazł się najniżej od sześciu tygodni.

— Zachowanie WIG20 jest zafałszowane przez wypłacane dywidendy i ostatnią przecenę TPSA. Dlatego bardziej przywiązywałbym się do wykresu WIG, a tu na razie wciąż mamy do czynienia tylko z korektą — komentuje Mirosław Saj, makler BM DnB NORD.

Na notowaniach indeksu mocno zaważyły ponad 5-procentowe spadki JSW, Boryszewa i korygującego się po zanotowaniu historycznych szczytów KGHM. Szeroki rynek w dół ciągnęła Sadovaya, która podała informację o znaczącym spadku sprzedaży węgla. Ponad 10 proc. w zaledwie cztery dni traciły Budimex, Duda i Skotan. Do zakupów akcji nie zachęcają ostatnie słabe dane z gospodarki. Euforii nie wywoła także sezon publikacji wyników kwartalnych. Analitycy są zgodni. To nie w wiadomościach nadchodzących ze spółek należy szukać sygnałów zmiany niekorzystnej tendencji.

— Wszystko zależy od koniunktury na Wall Street, a tamtejsi inwestorzy zaczęli realizować zyski przed wyborami — ocenia Mirosław Saj.

Zimny prysznic

Zapalnikiem przeceny za oceanem były słabe wyniki kwartalne. Choć 69 proc. spółek, które do tej pory je podało, pochwaliło się zyskami wyższymi od oczekiwań, to jednak 59 proc. emitentów zawiodło pod względem przychodów. Nie spisały się zwłaszcza wrażliwe na pogorszenie koniunktury amerykańskie firmy technologiczne. Zimnym prysznicem dla inwestorów były wyniki takich gigantów, jak Google, Intel czy IBM.

— Tak jak Nasdaq jako pierwszy ze światowych indeksów zaczął rosnąć, tak jako pierwszy zakończył falę wzrostu. Odbicie notowań w tej branży jest konieczne, by można było myśleć o ataku na ostatnie szczyty także u nas — ocenia Łukasz Wróbel, analityk Noble Securities. Zdaniem Piotra Kuczyńskiego, głównego analityka Xeliona, wszystko zależeć będzie od wyniku wyborów prezydenckich w USA oraz sposobu rozwiązania problemu klifu fiskalnego. Teoretycznie nagłe wprowadzenie oszczędności oznaczałoby 2-3-procentową recesję w USA, a to przełożyłoby się na gwałtowne hamowanie w globalnej gospodarce. Niepewność zwiększyły ostatnie sondaże, w których republikanin Mitt Romney dogonił prezydenta Baracka Obamę.

— W krótkim terminie zwycięstwo Mitta Romneya byłoby bezpieczniejsze dla rynków, bo przy republikańskim kongresie łatwiej byłoby osiągnąć porozumienia w sprawie cięć. Jednak w dłuższym terminie oznaczałoby to ostrzejszą politykę Fedu — zauważa Piotr Kuczyński.

Rozstrzygnięcia przed nami

Kontrowersje wokół łagodnej polityki prowadzonej przez Bena Bernankego już teraz odbijają się czkawką. „New York Times” napisał, że prezes Fedu rozważa rezygnację z ubiegania się w 2014 r. o kolejną kadencję. Zdaniem Piotra Kuczyńskiego, przy krótszej perspektywie Ben Bernanke będzie prowadził bardziej zachowawczą politykę.

— Ta wiadomość może wywołać spekulacje, że program QE3 może otrzymać konkretne ramy czasowe, a to mogłoby być źle przyjęte przez rynki — twierdzi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Na kluczowe rozstrzygnięcia trzeba będzie zaczekać. Wyniki wyborów inwestorzy poznają 6 listopada. Kształt porozumienia w sprawie klifu fiskalnego będzie znany jednak dopiero pod koniec miesiąca.

— Trudno skreślić możliwość ataku na ostatnie szczyty, jedna

Spółki faworyci KBC Securities

W najnowszej strategii inwestycyjnej analitycy KBC Securities typują PKO BP jako spółkę, która spośród blue chipów ma największe szanse na pobicie indeksów w najbliższym miesiącu. Wśród mniejszych emitentów pozytywnie zaskoczyć mają NFI Midas (spółka nie powinna mieć problemów ze zdobyciem finansowania na inwestycje) i Robyg (wyniki finansowe mogą być dla inwestorów przyjemną niespodzianką). Według KBC warto zwrócić uwagę na Cyfrowy Polsat, po którym można się spodziewać solidnych wyników. Gorzej będzie z pozostałymi przedstawicielami branży mediowej: TVN i Agorą. Październikowe zwyżki drugiej ze spółek nie miały według KBC Securities uzasadnienia w fundamentach. Po ogłoszeniu rozczarowujących wyników kwartalnych słabego zachowania można spodziewać się także po spółkach informatycznych, w tym przede wszystkim po Comarchu – uważają analitycy. Szybkiego powrotu dobrej koniunktury nie należy spodziewać się w branży energetycznej, a spadające marże rafineryjne odbiją się na notowaniach PKN Orlen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu