Korporacje nie są dla ludzi, dla których praca jest tylko dodatkiem do życia

opublikowano: 13-02-2012, 00:00

OKIEM EKSPERTA

IZABELA KIELCZYK

psycholog biznesu, trener menedżerów, coach

Era pracoholików, którzy kochają korporacje, mija. Coraz więcej osób po zachłyśnięciu się pracą w korporacjach, odniesionych sukcesach, zarobkach itd. widzi ich minusy. Niektórzy odczuwają negatywne konsekwencje poświęcania się takim firmom – mają rozbite rodziny, są samotni, mają problemy zdrowotne (były przypadki trzydziestoletnich mężczyzn po zawałach). Zaczynają zwalniać tempo życia, mówiąc „dość” ciągłej pracy i przenikaniu firmy przez prawie każdy aspekt ich życia. Potrzebują oddechu, odpoczynku i życia poza pracą – to zdrowy objaw. Ważne staje się dla nich życie rodzinne, hobby, odpoczynek itd. Korporacje często zmuszają do podporządkowania się regułom sprzecznym z osobistym systemem wartości pracownika, a praca wbrew wyznawanym wartościom powoduje frustracje i wiele psychologicznych konfliktów wewnętrznych. Kolejnym minusem jest bycie jednym z wielu, mróweczką, która pracuje dla dobra korporacji.

Wiele osób nie odnajduje się w takiej roli, chcą być zauważone, traktowane indywidualnie. Zdarza się, że ci, którzy widzą minusy takich przedsiębiorstw, w końcu odchodzą i wreszcie zyskują „siebie i wewnętrzny spokój”. Praca w korporacji jest ze względu na zarobki atrakcyjna dla młodych ludzi. Jednak pokolenie dzisiejszych dwudziestokilkulatków, które wchodzi na rynek, traktuje pracę jak część, a nie główny cel życia. Dlatego rzadziej decydują się na kariery zawodowe w tego typu firmach. Ale są i tacy, którzy spełniają się w korporacjach. Doceniają je ci, którzy chcą zarobić, po jakimś czasie odejść i założyć coś swojego.Inni traktują korporacje jak źródło doświadczeń zawodowych, które mogą być cenne w przyszłości. Kolejna grupa to single, którzy poświęcają się w całości pracy.

Jeszcze inni to ludzie, dla których ważny jest prestiż, stanowisko i pieniądze, a będąc na wysokich stanowiskach w korporacji przyzwyczajają się do wysokiego standardu życia i nie chcą z niego rezygnować. Korporacje nie są dla indywidualistów. Osoby wrażliwe, delikatne boją się wielkich firm i wolą pracę w mniejszych spółkach, gdzie wszyscy się znają. „Nie” często mówią korporacjom ludzie, którzy zdają sobie sprawę, że taka firma wysysa z nich wszystko i nie pracują na swoje nazwisko tylko dla dobra przedsiębiorstwa. Nie są to firmy dla osób, które cenią życie prywatne, nie jest dla nich ważna wielka kariera i wielokulturowy zespół, imprezy integracyjne w weekendy itd., cenią spokojną pracę, która jest dodatkiem do życia, a nie jego celem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane