Korupcja w budownictwie dotyka także kraje Unii

Radosław Górecki
18-06-2002, 00:00

Korupcja w budownictwie nie jest zjawiskiem typowym wyłącznie dla polskiego rynku. Ten problem dotyka także większość krajów kandydujących oraz państwa Piętnastki.

Na początku czerwca w Brukseli odbył się szczyt Europejskiego Biznesu — European Business Summit, zorganizowany przez Europejską Federację Przedsiębiorców Przemysłowych — UNICE. Podczas szczytu odbył się panel dyskusyjny poświęcony Polsce, na którym naszych przedsiębiorców reprezentowali: Teresa Małecka, wiceprezes PAIZ, Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, Marek Wejtko, wiceminister gospodarki, Uwe Krüger, szef Hochtief Polska, oraz Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich.

W raporcie o Polsce przygotowanym dla UNICE przez Uwe Krügera, jako jeden czynników negatywnie wpływających na polską gospodarkę wymieniono korupcję. Zjawisko to powszechnie występuje na polskim rynku budowlanym.

O zmowie milczenia polskich przedsiębiorców budowlanych w kwestii korupcji pisaliśmy już w opublikowanym 7 czerwca raporcie „Kto nie smaruje, ten nie buduje”. Zdaniem Uwe Krügera, problem ten dotyka nie tylko polskich przedsiębiorców.

— Ze zjawiskiem korupcji w budownictwie boryka się także Unia Europejska. O tym także dyskutowaliśmy w Brukseli. Trzeba przyznać, że korupcja jest jednym z najpoważniejszych czynników hamujących rozwój rynku budowlanego w Polsce — uważa Uwe Krüger.

Jego zdaniem, do walki z korupcją nie wystarczą apele. Potrzebne jest także zaangażowanie czołowych firm budowlanych, które powinny świecić przykładem. Podkreśla, że bardzo ważne jest także podnoszenie kwalifikacji urzędników państwowych i lepsze ich opłacanie.

— O wyborze firm wykonawczych, które mają realizować inwestycje infrastrukturalne za publiczne środki, powinny decydować suche fakty ekonomiczne. Tło przetargów musi być krystalicznie czyste. Oczekujemy, że przy dużych kontraktach, np. przy wyborze wykonawcy terminalu na lotnisku Okęcie, taka przejrzystość będzie zagwarantowana — twierdzi Uwe Krüger.

Zdaniem uczestników European Business Summit, już teraz widać, że w skali makroekonomicznej Polska jest bardzo znaczącym rynkiem dla Unii Europejskiej. Zdaniem Uwe Krügera, nasz kraj poczynił bardzo duże postępy zarówno w sferze dostosowywania przepisów prawa do obowiązujących w Unii, jak i w kwestii liberalizacji rynku, bezpieczeństwa biznesu czy obrotu kapitałowego. Oczywiście jest jeszcze wiele obszarów, w których postęp mógłby być większy. Uwe Krüger wymienia wśród nich m.in. zaległości w inwestycjach infrastrukturalnych. Dodaje, że w Polsce prężniej powinien rozwijać się sektor inwestycji związanych z partnerstwem publiczno-prywatnym.

— Uważam także, że powinna się podnieść jakość usług administracji publicznej — mówi Uwe Krüger.

Jego zdaniem, niemniej ważnym zadaniem, stojącym zarówno przed sferami rządowymi jak i mediami, jest zmiana krytycznego spojrzenia na proces prywatyzacji w Polsce.

— Poza kilkoma niechlubnymi wyjątkami postęp w procesie prywatyzacji w Polsce jest bardzo znaczący — przekonuje Uwe Krüger.

Podczas panelu reprezentujący stronę polską specjaliści zwra- cali także uwagę na problemy, jakie napotykają nasi przedsię- biorcy.

— Rozwój przedsiębiorstw w krajach kandydujących doszedł do bariery, którą stanowi brak kapitału. Kraje naszej części Europy nie mają zasobów kapitałowych, które na zachodzie kontynentu były gromadzone od pokoleń. Do budowania firm zdolnych konkurować na światowych rynkach konieczny jest kapitał — uważa Andrzej Malinowski.

Niestety tego kapitału polskim firmom brakuje.

Andrzej Malinowski zauważa także, że Unia Europejska jest postrzegana przez niektórych przedsiębiorców jako biurokratyczna machina, która przepisami hamuje rozwój biznesu.

— Przedsiębiorstwa, szczególnie małe i średnie, obawiają się zagubienia w gąszczu unijnych przepisów i regulacji. Dla nich czynnikiem przekonywającym o sensie wejścia do UE nie są plakaty czy telewizyjne reklamówki, lecz rzetelna informacja — dodaje Andrzej Malinowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Korupcja w budownictwie dotyka także kraje Unii