Kronospan znowu walczy z KPPD

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 21-07-2008, 00:00

Mamy kolejną odsłonę konfliktu między akcjonariuszami Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Tym razem chodzi o dywidendę.

Mamy kolejną odsłonę konfliktu między akcjonariuszami Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Tym razem chodzi o dywidendę.

Kronospan Szczecinek, który kontroluje 21,7 proc. kapitału Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego (KPPD), domaga się przed sądem unieważnienia niektórych uchwał ostatniego walnego zgromadzenia drzewnej spółki. Chodzi przede wszystkim o uchwałę o wypłacie dywidendy, przegłosowaną przez pracownicze Drembo i powiązane z nim spółki, przy sprzeciwie Kronospanu. Pikanterii sprawie dodaje to, że Drembo i Kronospan od dawna stoją po przeciwnych stronach barykady. Kronospan próbował wrogo przejąć KPPD, a broniło się przed tym Drembo. Parę miesięcy temu akcjonariusze toczyli wojnę na wezwania na papiery spółki.

Teraz mamy kolejną odsłonę konfliktu. Kronospan uważa, że wypłata dywidendy godzi w interesy KPPD. Jego zdaniem, w sytuacji kryzysu w przemyśle drzewnym cały wypracowany zysk powinien pozostać w spółce. Dlatego zażądał zabezpieczenia powództwa, czyli zablokowania wypłaty dywidendy. A sąd się na to zgodził. Problem w tym, że KPPD zdążyło już dokonać wypłaty (doszło do tego 10 lipca).

— W trakcie walnego Kronospan złożył sprzeciwy wobec podejmowanych uchwał, dlatego też KPPD powinno było liczyć się z możliwością wystąpienia przez nas z powództwem o ich unieważnienie. Przed wypłatą dywidendy zarząd powinien był upewnić się, czy taki pozew nie został złożony — argumentuje Kronospan w oświadczeniu.

Na rynku pojawiają się spekulacje, że Kronospanowi zależało na zablokowaniu wypłaty dywidendy po to, żeby pieniędzy nie dostało m.in. Drembo. A to mogłoby wpędzić pracowniczą spółkę w kłopoty finansowe.

— Nie jest tajemnicą, że Drembo potrzebuje pieniędzy na spłatę kredytu —stwierdza Longin Graczkowski, były prezes KPPD i Drembo, wciąż związany z drzewną spółką.

Jeśli taki był plan Kronospanu, to na razie nie wypalił. Decyzja sądu wpłynęła do KPPD zbyt późno.

„Niepotrzebna” wypłata dywidendy to niejedyny zarzut, jaki zarządowi KPPD stawia Kronospan. Dowodzi również, że w sprawozdaniu rocznym za 2007 r. władze spółki pominęły istotną informację. Chodzi o ofertę złożoną przez Kronospan, która dotyczyła wspólnej budowy dużego tartaku na terenie Szczecinka. KPPD miało ją odrzucić.

— Akcjonariusze powinni mieć pełną wiedzę o odrzuconych ofertach dotyczących rozwoju spółki — przekonuje Kronospan.

Nie zgadza się z nim Longin Graczkowski.

— To nie była oferta, tylko mgliste dywagacje na temat współpracy. Nie podjęliśmy tematu, ponieważ Kronospan jest przecież naszym konkurentem — wyjaśnia były prezes KPPD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu