Czasy są ciężkie — przyznają przedstawiciele branży ceramiki łazienkowej. Ich zdaniem, w tym roku krajowy rynek w ogóle nie urósł.
— Obecnie w Polsce buduje się mniej, a mieszkania, które powstały w okresie boomu budowlanego, dawno są wyposażone. Do tego dochodzi nieustanne straszenie konsumentów kryzysem, w efekcie odraczają oni decyzję o remoncie łazienek — mówi Jacek Różycki, dyrektor generalny Roca Polska, spółki z hiszpańskiej grupy Roca, która jest jednym z największych producentów wyposażenia łazienkowego na świecie.
Nie czekać na wzrost
Według danych GUS, w okresie styczeń- -październik 2011 r. do użytku oddano ponad 100,8 tys. mieszkań, o 7,8 proc. mniej niż w 2010 r. i o 22,6 proc. mniej w porównaniu z analogicznym okresem 2009 r. Liczba rozpoczynanych budów wzrosła jednak w tym czasie o 1,3 proc. wobec tego okresu w 2010 r. Zdaniem Przemysława Powalacza, prezesa Sanitec Koło (z fińskiej grupy Sanitec), który obok giełdowego Cersanitu jest jednym z dwóch największych graczy krajowego rynku, wzrost rozpoczętych budów jest niewielki, więc nie zrównoważy negatywnych efektów makroekonomicznych. I przypomina, że łazienki remontuje się średnio raz na 8-9 lat.
— Rok był trudny. Mieliśmy do czynienia z dużą zmiennością popytu na materiały budowlano-wykończeniowe — mówi Przemysław Powalacz. Trudna sytuacja była na rynku detalicznym, który zapewnia 70 proc. sprzedaży firmy. Spowolnienie dało się także odczuć w inwestycjach biurowych.
— Motorem wzrostu w Polsce była więc sprzedaż pod inwestycje, głównie publiczne, dla szpitali, szkół oraz prywatne hotelowe, także te związane z EURO 2012 — mówi Przemysław Powalacz. O ile po pierwszym półroczu Sanitec Koło zanotował wzrost przychodów o 5 proc. r/r, o tyle w drugim półroczu odczuł spowolnienie.
— We wrześniu i w październiku po raz pierwszy od ponad dwóch lat zanotowaliśmy w Polsce spadki przychodów rok do roku. W listopadzie nastąpiła korekta. Rok zakończymy w Polsce wzrostem sprzedaży na poziomie około 2 proc. wobec 2010 r. — mówi prezes Sanitec Koło. Dokładnych danych firma nie ujawnia. Cersanit po trzech kwartałach 2011 r. zanotował spadek zysku netto o 41 proc. r/r, do 55,6 mln zł. — Rynek polski ciąży Cersanitowi, a zagraniczne nie są w stanie tego nadrobić. Moce producentów ceramiki łazienkowej są większe niż krajowy popyt. Poza tym na rynku trwała wojna cenowa, a teraz producenci próbują bronić marż, podnosząc ceny. Tak samo będzie w Cersanicie — uważa Robert Maj, analityk KBC Securities.
Jego zdaniem, coraz trudniej będzie o kredyt konsumencki, co przełoży się na niższą sprzedaż mieszkań.
— Remonty osób fizycznych nie nadrobią spadku na rynku pierwotnym. Zapowiada się więc zaciskanie pasa i presja na ceny — mówi Robert Maj. Mimo trudnej sytuacji w branży Sanitec Koło szacuje, że jego udziały w krajowym rynku ceramiki sanitarnej wzrosły w tym roku o około 1,5 proc., do 34 proc., podczas gdy rynek był na takim samym poziomie jak w 2010 r. Dyrektor generalny Roca Polska uważa, że nie ma co czekać na wzrost rynku.
— W tej trudnej sytuacji trzeba się bronić, Ważna będzie dobra oferta, konkurencyjne ceny czy komplementarne nowe produkty, takie jak: zestawy podtynkowe do misek WC czy meble łazienkowe do umywalek. Trudno bowiem liczyć na wzrost sprzedaży na rynku ceramiki łazienkowej w okresie braku boomu w budownictwie — uważa Jacek Różycki.
Utrzymać rentowność
Zarówno Sanitec Koło, jak i Roca Polska spodziewają się, że przyszły rok również będzie ciężki. Obie firmy potwierdzają, że podniosą ceny. — Na początku roku podnieśliśmy ceny o około 3,5 proc. Na nowy rok planujemy podwyżkę o około 5 proc. — twierdzi Przemysław Powalacz. To konsekwencja wzrostu wynagrodzeń, cen energii i kosztów transportu.
— Branżę czeka trudny 2012 r., ale trzeba pamiętać, że choć wiele krajów w Europie jest w trudnej sytuacji, to uważam, że Polska sobie poradzi — uważa Jacek Różycki.
— Spodziewam się, że nowy rok będzie dla branży w Polsce jeszcze trudniejszy niż mijający. Ma to związek m.in. z problemami płynności w firmach, nie będzie też inwestycji pod EURO 2012. Dlatego liczę na rynki wschodnie, które są trochę odseparowane od europejskich perturbacji. Już w tym roku zanotowaliśmy solidny dwucyfrowy wzrost sprzedaży na Ukrainie i w Rosji — uważa prezes Sanitec Koło.
Jego zdaniem, krajowym producentom sprzyjać będzie malejąca przewaga kosztowa Chińczyków, gdyż import z Państwa Środka staje się coraz droższy, m.in. z powodu wzrostu kosztów pracy i cen paliw.