Kulczyk Oil zamierza zdobyć 756 mln zł

Kamil Zatoński
opublikowano: 16-04-2010, 00:00

Spółka nie owija w bawełnę i przypomina, że to oferta dla osób gotowych na ryzyko

Za niespełna dwa tygodnie ruszają zapisy na akcje Kulczyk Oil Ventures (KOV). Będzie to największa od dwóch lat emisja prywatnej spółki. W kwietniu 2008 r. New World Resources sprzedał akcje za 784 mln zł. KOV liczy na 756 mln zł brutto, ale ostateczna wartość oferty zależeć będzie oczywiście od zainteresowania inwestorów.

Emisja będzie skierowana zarówno do krajowych, jak i zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, a także do polskich inwestorów indywidualnych. Przewidziana dla nich pula to 15 proc. akcji oferowanych (48,7 mln). W punktach DM BZ WBK przyjmować będą zapisy od 27 kwietnia. Tego dnia znana będzie też cena maksymalna. Ostateczna ustalona zostanie 11 maja. Na podstawie liczby akcji, które znajdą się w ofercie (do 325 mln sztuk) i spodziewanych wpływów z emisji cenę za walor można szacować na około 2,30 zł, a wycenę całej firmy na 1,3 mld zł. Prawie 60 proc. tej wartości stanowić będzie nowo wniesiony kapitał. Niestety, ze względu na wczesną fazę rozwoju spółki i charakter jej działalności nie sposób nawet w przybliżeniu określić, czy warto tyle zapłacić za przyszłe zyski. Inwestycja w papiery firmy obarczona jest sporym ryzykiem, które w przypadku sukcesu w poszukiwaniach surowców może być wynagrodzone dużą stopą zwrotu (patrz wywiad obok).

Do tej pory KOV nie osiągnął przychodów z podstawowej działalności. Na razie jest nią poszukiwanie ropy naftowej i gazu ziemnego w Brunei (w ramach joint venture) i w Syrii. W sułtanacie spółka ma 40 proc. udziałów w tzw. Bloku L (o powierzchni 2,2 tys. km kw.) i 36 proc. udziałów w Bloku M (3 tys. km kw.). Na 2010 r. zaplanowane jest wykonanie co najmniej czterech odwiertów poszukiwawczych i rozpoznawczych. W Syrii KOV ma 100 proc. udziałów w tzw. Bloku 9 o powierzchni 10 tys. km kw. Rozpoczęto tam badania sejsmiczne, których wyniki mają być znane w tym półroczu. Pierwszy odwiert poszukiwawczy planowany jest na 2011 r. Do dziś nie stwierdzono jeszcze żadnych zasobów eksploatacyjnych, ale zdaniem zarządu, istnieje tam duże prawdopodobieństwo odkrycia złóż surowców, które następnie będą musiały być zagospodarowane. Droga do ewentualnego wydobycia ropy czy gazu jest jeszcze daleka, z czego potencjalni inwestorzy (zwłaszcza ci, którzy nadmierne nadzieje wiązali z Petrolinvestem) muszą sobie zdawać sprawę.

KOV zacznie jednak wkrótce osiągać dochody po tym, jak za 45 mln USD (około 130 mln zł) przejmie 70 proc. udziałów w podmiocie kontrolującym ukraińską firmę KUB-Gas. Wydobywa ona już gaz ziemny. W 2008 r. przychody sięgnęły 91 mln hrywien, czyli nieco ponad 40 mln zł. Przez wysokie koszty finansowe firma KUB-Gas miała stratę (około 7 mln zł). W latach 2006-2007 spółka była rentowna. Inwestycja na Ukrainie obciążona jest jednak sporym ryzykiem prawno-politycznym. Próbką niestabilności były roszczenia tamtejszego ministerstwa ochrony środowiska, które wszczęło postępowania mające ustalić ważność koncesji wydobywczych, w tym w trzech z czterech będących własnością KUB-Gas. Wyroki sądów w kilku instancjach okazały się jednak korzystne dla spółki.

Firma, kontrolowana przez Jana Kulczyka, ma szczegółowo zaplanowane wydatki inwestycyjne na najbliższe dwa lata. W całości zostaną one pokryte ze spodziewanych wpływów z emisji akcji. Potrzeb kapitałowych po tym okresie zarząd nie jest w stanie określić, ale patrząc znów na przykład Petrolinvestu, będą one z pewnością znaczne. Nakłady poniesione do tej pory nie przekroczyły 15 mln USD (43 mln zł). To relatywnie niewiele i m.in. dlatego obecny dług netto spółki (zobowiązania minus gotówka) nie jest nadmiernie wysoki. Na koniec stycznia wynosił 10 mln USD (28,5 mln zł).

Koniunktura sprzyja emisji Kulczyk Oil

Rafał Salwa

niezależny analityk

Bardzo dobra koniunktura na rynku surowcowym i kapitałowym przemawia na korzyść tej znaczącej oferty publicznej. Pozytywnie należy również ocenić ambitne plany inwestycyjne holdingu, którego silnym atutem jest terytorialne zdywersyfikowanie działalności prowadzonej głownie w Brunei, Syrii i na Ukrainie. W ostatnim z wymienionych państw KOV zamierza nabyć udziały w KUB-Gas, a także planowane jest dalsze zwiększenie aktywności u naszego wschodniego sąsiada. Łączny koszt tej inwestycji nie powinien przekroczyć 65 mln USD. Natomiast nakłady inwestycyjne w Brunei mają wynieść około 95 mln USD. Na korzyść tego IPO przemawia również dość duże zainteresowanie ze strony pracowników Kulczyk Oil Ventures.

Drobni inwestorzy raczej nie dopiszą

Mirosław Saj

analityk BM DnB Nord

Zyski Kulczyk Oil Ventures (KOV) mogą być duże, ale przykład Petrol- investu pokazał, że ryzyko jest w tej branży ogromne. Dodatkowo ciężko będzie ofercie KOV konkurować z ofertą PZU, która będzie odbywała się niemal w tym samym czasie. Trudno oczekiwać też zainteresowania drobnych inwestorów akcjami KOV. Znajdzie się jednak pewnie grono graczy, którzy podejmą ryzyko. W tym gronie inwestorów widziałbym niektóre fundusze, które są obecne również w akcjonariacie Petrolinvestu. Przyciągać może nazwisko Jana Kulczyka, głównego akcjonariusza KOV, któremu w ostatnim czasie wiele projektów udało się. Trudno jednak powiedzieć, czy oferta KOV powiedzie się pod względem spodziewanego zainteresowania inwestorów [zgodnie z prospektem, objęcie akcji z transzy instytucjonalnej mają zagwarantować subemitenci — red.].

Fundusze czekają na ofertę akcji PZU

Renata Miś

analityk Amerbrokers

Inwestycja w takie spółki jak Kulczyk Oil Ventures ma charakter długoterminowy i jest obarczona dość dużym ryzykiem. Nigdy nie wiadomo, czy z pół naftowych, do których prawa ma spółka, popłynie kiedykolwiek ropa. Plany zakupu spółki gazowej na Ukrainie, która już ma przychody, to dobra informacja. Skala tego biznesu nie jest jednak duża. KOV będzie skupiał się na poszukiwaniu ropy. Fundusze będą szykowały gotówkę w pierwszej kolejności na akcje PZU. To bardziej przewidywalna firma. Trudno więc ocenić szanse na powodzenie debiutu KOV. Brak najbardziej aktualnych danych finansowych nie jest tu jednak problemem. Ostatnie dane finansowe dotyczą trzech kwartałów 2009 r. [32 tys. USD przychodów i 5,9 mln USD straty netto — red.]. Nie sądzę, by w IV kwartale sytuacja diametralnie się

Nie obiecujemy niczego na wyrost

Wierzymy w sukces KOV, ale to inwestorzy wyznaczą cenę — mówi Dariusz Mioduski, członek rady dyrektorów KOV.

"PB": Czy 756 mln zł wystarczy na sfinansowanie wszystkich planowanych obecnie wydatków?

Dariusz Mioduski, członek rady dyrektorów Kulczyk Oil Ventures i prezes Kulczyk Investments: Tak, te pieniądze pokryją wszystkie inwestycje przewidziane na najbliższe dwa lata, w tym między innymi zamkniecie tran- sakcji zakupu KUB-Gas, jednego z największych prywatnych producentów gazu na Ukrainie, wykonanie serii odwiertów w Brunei i Syrii oraz badań sejsmicznych w Syrii.

Czym wasza oferta różni się od tej Petrolinvestu sprzed blisko trzech lat?

Mówimy o dwóch różnych projektach. Oczywiście łączy je przedmiot działalności, ale KOV reprezentuje inny model biznesowy — to spółka nie tylko poszukiwawcza, ale i wydobywcza. Zaraz po zakończeniu oferty publicznej do naszego portfele dołączy jeden z największych prywatnych producentów gazu na Ukrainie. Spółka już wydobywa surowiec i przynosi znaczące dochody. KOV ma również solidnie zdywersyfikowane aktywa — zarówno pod względem geograficznym, jak i stopnia rozwoju projektów. Nasze zasoby potwierdzone są przez niezależnych ekspertów, a spółką zarządza zespół menedżerów z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w branży i sukcesami w wielu rejonach świata.

Jakie nakłady inwestycyjne KOV przewiduje na 2010 r. i na lata następne? Jakie najbliższe prace w Brunei, Syrii, na Ukrainie chce zrealizować?

W północno-wschodniej Brunei w 2010 r. planowane są dwa odwierty rozpoznawcze,  które mają potwierdzić wielkość odkrytych już zasobów ropy i gazu i pomóc w rozmieszczeniu odwiertów produkcyjnych. Natomiast na południu kraju zaplanowane są dwa odwierty poszukiwawcze. Jeszcze w tym roku KOV przeprowadzi w Syrii badania sejsmiczne, których celem jest  dokładniejsze zbadanie terenów.

Po przejęciu ukraińskiego KUB-Gas nasi specjaliści skoncentrują się na zwiększeniu wydobycia. Liczymy, że  wiedza i doświadczenie zarządu KOV oraz dostęp do najnowocześniejszych technologii uwolni potencjał drzemiący w spółce. 

Czy prowadzone są rozmowy w sprawie uzyskania kolejnych aktywów poszukiwawczo-wydobywczych?

Strategia KOV zakłada nieustanne poszukiwanie kolejnych projektów oraz obiecujących aktywów na świecie.  Wspólnym mianownikiem tych działań zawsze będzie jednak troska o maksymalną dywersyfikację ryzyka. KOV ma już w portfelu aktywa produkcyjne, ma rozległe koncesje w Brunei oraz projekt w Syrii, który z dzisiejszej perspektywy jest może najmniej zaawansowany, ale jednocześnie o największym potencjale zwrotu. Na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu