O godzinie 16:54 kurs USD/PLN testował poziom 3,0266 zł, zyskując 5,3 grosza,
a kurs EUR/PLN wzrósł o 4,1 grosza do 3,8141 zł. Zachowanie złotego nie było
wyjątkiem. Podobną tendencję można było obserwować na innych walutach naszego
regionu.
W poniedziałek istotnego wpływu na kształtowanie się sytuacji na
rynku walutowym, pomimo że w nią doskonale się wpisywała, nie miała publikacja
indeksu PMI dla polskiego sektora produkcyjnego. Indeks ten spadł w listopadzie
do 40,5 pkt. z 43,7 pkt. To dziewiąty kolejny miesiąc spadku i jednocześnie
najgorszy odczyt od 10 lat.
Indeks PMI, którego odczyt sugeruje mocno ujemną roczną dynamikę produkcji przemysłowej w listopadzie, otwiera drogę do obniżki stóp procentowych o kolejne 25 punktów bazowych przez Radę Polityki Pieniężnej na grudniowym posiedzeniu. Zwłaszcza, że presja inflacyjna będzie się w przyszłości zmniejszać. Opublikowane dziś przez Ministerstwo Finansów prognozy inflacji na poziomie 3,8 proc. w listopadzie, jakkolwiek nie były zaskoczeniem, to w tę spadkową tendencję doskonale się wpisują.
W kolejnych dniach notowania złotego w dalszym ciągu będą w głównej mierze uzależnione od nastrojów na rynkach finansowych oraz zachowania kursu EUR/USD. Zważywszy, że w pierwszej połowie tygodnia obserwowane tendencje raczej będą kontynuowane, to złoty powinien pozostawać pod presją sprzedających. Jeżeli jednak nie dojdzie do drastycznego załamania nastrojów, a kurs EUR/USD nie wybije się dołem z miesięcznej konsolidacji, to osłabienie złotego nie zmieni się w gwałtowną wyprzedaż.
Szanse na spadek USD/PLN i EUR/PLN pojawią się najwcześniej pod koniec
tygodnia lub dopiero w przyszłym tygodniu.
Marcin R.
Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.