KW liczy, że do końca tygodnia uzgodni z bankami warunki finansowania

PAP
opublikowano: 19-10-2015, 16:35

Kompania Węglowa liczy, że do końca tygodnia uzgodni z bankami warunki finansowania dłużnego w wysokości 700 mln zł - powiedział dziennikarzom prezes KW Krzysztof Sędzikowski. Dodał, że w przyszłym roku koszt wydobycia tony węgla ma spaść nawet poniżej 220 zł za tonę.

"Musimy zadbać o to, żeby spółka spokojnie przeżyła, by zrealizować koncepcje, jakie będzie miał nowy rząd, tzn. przynajmniej do końca pierwszego kwartału 2016 roku" - dodał prezes w trakcie odbywającego się w Warszawie XII Kongresu Nowego Przemysłu.

Prezes KW poinformował, że rozmowy z bankami i instytucjami finansowymi są w toku. "Są trudne, ale wszystko jest na dobrej drodze (...) Chciałbym do końca tygodnia mieć pewność, nie koniecznie wszystkie podpisane umowy, że będę mógł powiedzieć, że uzgodniliśmy warunki finansowania" - powiedział.

Sędzikowski zapewnił, że środki na wypłaty dla górników są zapewnione na listopad, a kolejne "nie powinny być zagrożone". "Jesteśmy na dobrej drodze, żeby pozyskać finansowanie, więc zobowiązania wobec pracowników i kontrahentów będziemy realizować" - ocenił.

Prezes KW podkreślił, że w przedsiębiorstwie spada koszt wydobycia węgla. "Na początku roku startowaliśmy z 300 zł za tonę, obecnie jest to 240-250 zł za tonę. Mieliśmy troszkę gorszy wrzesień, zachwianie produkcji w niektórych kopalniach. W tej chwili jest to nadrabiane i październik będzie lepszy. Chcemy skończyć rok na ok. 240 zł za tonę" - powiedział.

Sędzikowski dodał, że w przyszłym roku cena wydobycia jednej tony węgla w kopalniach KW ma spaść nawet poniżej 220 zł.

Według b. wicepremiera, ministra gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, Janusza Steinhoffa zejście z kosztem wydobycia poniżej 220 zł jest nierealne. "To nie jest poparte jakimikolwiek rachunkami. Trzeba mieć świadomość, że jest nadprodukcja węgla kamiennego. Trzeba mieć świadomość, że jest część kopalń, które mają bardzo wysokie koszty wydobycia, które wynikają nie tylko z sytemu pracy, ale także z warunków górniczo-geologicznych" - dodał w rozmowie z PAP.

Zdaniem Steinhoffa potrzebna jest kompleksowa reforma górnictwa na wzór tej przeprowadzonej za czasów rządu Jerzego Buzka. "Nam się to wtedy udało. Zredukowaliśmy moce produkcyjne o ponad 25 mln ton, reedukacja zatrudnienia na warunkach dobrowolności na poziomie 100 tys. ludzi w ciągu 4 lat. Górnictwo stanęło na nogi na tyle lat, mało tego ceny węgla w 2001 r. były znacząco niższe niż w tej chwili (...) Potrzebna jest faktyczna, nie pozorna restrukturyzacja. Nie można unikać odpowiedzialności, zmierzenia się z tymi problemami. Pieniądze polskiego podatnika powinny być wydane na zabezpieczenia górników, którzy dobrowolnie chcieliby z tej branży odejść" - ocenił b. wicepremier.

30 września rząd przyjął plan dla górnictwa, który przewiduje, że spółka TF Silesia przejmie 11 kopalń KW - ma to być podstawą do budowy silnego koncernu paliwowo-energetycznego. Zdaniem autorów planu ma to być pierwszy krok do bezpiecznego wprowadzenia do tego podmiotu inwestorów zewnętrznych i utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej (NKW).

„Do KW zgłosili się energetycy – inwestorzy, którzy widzą, że proces restrukturyzacji idzie w dobrą stronę. My dajemy stabilność finansową na zasadzie gwarancji czy zobowiązań, że ciągłość wypłat będzie do marca przyszłego roku zabezpieczona” - powiedział w poniedziałek w Katowicach minister skarbu państwa Andrzej Czerwiński. Dodał, że ma zostać uzupełniony skład zarządu TF Silesia.

W ubiegłym tygodniu Sędzikowski wyjaśnił, że pomostowe finansowanie w wysokości 700 mln zł jest konieczne, by spółka dotrwała do czasu powstania NKW i wejścia kapitałowego inwestorów. Na zaciągnięcie kolejnego zobowiązania muszą zgodzić się banki, z którymi właśnie prowadzone są rozmowy.

Mimo zapowiedzi, według których NKW miała powstać najpóźniej do końca września, nowego podmiotu - który miałby zostać dokapitalizowany na 1,5 mld zł - ciągle nie ma. Opóźnienie skutkowało koniecznością skorygowania planów przez KW - spółka musi m.in. zmniejszyć inwestycje i sprzedawać węgiel na przedpłaty.

KW wciąż utrzymuje płynność dzięki lepszym wynikom operacyjnym od zakładanych. W wyniku działań restrukturyzacyjnych wygenerowano wyższy wynik gotówkowy o prawie 170 mln zł, spółka obniżyła koszty i sprzedała zapasy węgla. Na początku roku było to ok. 6 mln ton węgla, obecnie – 1,8 mln ton, które są przedmiotem zastawu bankowego.

Jak mówił w ubiegłym tygodniu Sędzikowski, przedłużający się termin powstania NKW skutkuje nie tylko przesunięciem inwestycji, ale też opóźnieniem wdrożenia nowych warunków zatrudnienia i uniemożliwia w założonym terminie przeprowadzenie programu dobrowolnych odejść.

KW jeszcze w 2012 r. miała ponad 170 mln zł zysku, w 2013 r. zanotowała już prawie 700 mln zł straty, a w ub.r. - ponad 2,4 mld zł straty gotówkowej. W I półroczu br. spółka miała blisko 750 mln straty netto.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu